Gucio
Nie każdy pies trafia do nas w dramatycznych okolicznościach.
Ale są też takie historie, które od początku pokazują, że ktoś podjął bardzo konkretną decyzję — by odejść.
Gucia znaleźliśmy na poboczu drogi.
Leżał na zamarzniętej ziemi, nie był w stanie się podnieść. Temperatura wynosiła wtedy –12°C. Był silnie wychłodzony, skrajnie wycieńczony, cały w kołtunach. Jego ciało po prostu przestało reagować.
Kilka metrów dalej leżało kartonowe pudełko z kocem. To nie był wypadek. Ktoś go tam zostawił.
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści GUCIO
– pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT),
– pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT),
– pod numer 91979 (koszt 23,37 zł z VAT),
– pod numer 92579 (koszt 30, 75 zł z VAT).
Nie każdy pies trafia do nas w dramatycznych okolicznościach.
Ale są też takie historie, które od początku pokazują, że ktoś podjął bardzo konkretną decyzję — by odejść.
Gucia znaleźliśmy na poboczu drogi.
Leżał na zamarzniętej ziemi, nie był w stanie się podnieść. Temperatura wynosiła wtedy –12°C. Był silnie wychłodzony, skrajnie wycieńczony, cały w kołtunach. Jego ciało po prostu przestało reagować.
Kilka metrów dalej leżało kartonowe pudełko z kocem. To nie był wypadek. Ktoś go tam zostawił.



W takich momentach zawsze wraca do nas jedna myśl.
Że istnieje wiele innych dróg.
Można było zadzwonić.
Poprosić o pomoc.
Oddać psa do schroniska.
Zgłosić go do fundacji.
Zapytać, poczekać, spróbować znaleźć rozwiązanie.
Zamiast tego ktoś wybrał najprostszą opcję. Zostawić chorego psa na mrozie i liczyć, że problem zniknie. To nie był brak możliwości. To była decyzja.
W klinice okazało się, że Gucio ma około 3 lat i złamaną miednicę. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód. To właśnie dlatego nie mógł się poruszać i leżał przy ruchliwej trasie bez żadnych szans, jeśli nikt by się nie zatrzymał.



Otrzymał pierwszą pomoc weterynaryjną — badanie, szczepienie, odrobaczenie. Jego stan określono jako ciężki. Silne wychłodzenie, wycieńczenie i uraz wymagający długotrwałego leczenia oraz rehabilitacji.
Dziś Gucio jest pod opieką zaprzyjaźnionych działaczy, z którymi współpracujemy od lat w ramach akcji Zwierzęta bez Granic. Został zabezpieczony, ogrzany i objęty leczeniem. Nie jest już sam.
Ale to wciąż nie jest koniec tej historii.
To jest moment, w którym potrzebne są realne środki.
Gucio przechodzi leczenie i będzie potrzebował dalszej opieki weterynaryjnej, kontroli, rehabilitacji oraz bezpiecznego miejsca na czas dochodzenia do sprawności. To proces. Długi i kosztowny.



Jako fundacja robimy to, co zawsze.
Zatrzymujemy się. Zabieramy. Zabezpieczamy. Leczymy.
Ale bez wsparcia nie jesteśmy w stanie prowadzić takich przypadków dalej.
Dlatego dziś prosimy Was o pomoc dla Gucia.
O wsparcie jego leczenia i dalszej opieki.
O realną szansę, by mógł wrócić do życia bez bólu.
Ktoś kiedyś odszedł.
My zdecydowaliśmy się zostać.
Teraz prosimy Was, żebyście zostali razem z nami.
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314 Wrocław
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293
PL
EN

