Sirius
Dziś chcę Wam opowiedzieć o Siriusie
Miał dom. To ważne, żeby od tego zacząć. To nie był kot z ulicy. Miał ludzi, miał swoje miejsce. Coś jednak zaczęło się psuć. Pojawiły się trudne sytuacje. Mówiono, że atakował. Nie wiem, ile w tym było strachu, ile bezradności, a ile bólu. Wiem tylko jedno. Kiedy zwierzę zaczyna reagować agresją, bardzo często wcześniej przez długi czas wołało o pomoc inaczej.
Na chwilę trafił do innej osoby. Potem wrócił. Próba naprawy. Kolejna szansa. A później już tylko schronisko.
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści SIRIUS
– pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT),
– pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT),
– pod numer 91979 (koszt 23,37 zł z VAT),
– pod numer 92579 (koszt 30, 75 zł z VAT).
Miał dom. To ważne, żeby od tego zacząć. To nie był kot z ulicy. Miał ludzi, miał swoje miejsce. Coś jednak zaczęło się psuć. Pojawiły się trudne sytuacje. Mówiono, że atakował. Nie wiem, ile w tym było strachu, ile bezradności, a ile bólu. Wiem tylko jedno. Kiedy zwierzę zaczyna reagować agresją, bardzo często wcześniej przez długi czas wołało o pomoc inaczej.
Na chwilę trafił do innej osoby. Potem wrócił. Próba naprawy. Kolejna szansa. A później już tylko schronisko.

Nie piszę tego, żeby kogokolwiek oceniać. Życie bywa bardziej skomplikowane niż kilka zdań w internecie. Czasem ludzie próbują tak, jak potrafią. Czasem nie wiedzą, że za zachowaniem stoi choroba.
Kiedy dowiedzieliśmy się o Siriusie, zadzwoniłam do Alby w Hiszpanii. Tej samej, która od lat koordynuje nasze działania i walczy o zwierzęta, które nie mają systemowego wsparcia. Nie wahała się ani chwili. Powiedziała, że go weźmie. Że spróbujemy.
Dziś Sirius przebywa w klinice pod jej opieką.


Wiemy już, że jest dodatni na panleukopenię. To ciężka, wyniszczająca choroba, która powoduje gorączkę, apatię, silne osłabienie i gwałtowne pogorszenie stanu organizmu. Przy tej chorobie sytuacja potrafi zmieniać się z godziny na godzinę.
Ma też zaawansowaną keratozę. Zmiany na jego łapach są bolesne. Każdy krok mógł być dla niego dyskomfortem. Każde dotknięcie mogło wywoływać reakcję obronną. Jeśli zwierzę żyje w bólu przez dłuższy czas, zaczyna reagować instynktownie. Nie ze złości. Z obrony.
Został przyjęty na oddział zakaźny i objęty izolacją. Ma założony wenflon, otrzymuje intensywną płynoterapię, leki i stały nadzór. Lekarze zajmują się także leczeniem zmian na łapach, oczyszczaniem i terapią miejscową, aby zapobiec powikłaniom.


Najbliższe dni będą kluczowe.
To nie jest jednorazowa interwencja. To hospitalizacja, diagnostyka, leki i walka o to, by organizm się nie poddał.
Jako fundacja bierzemy za niego odpowiedzialność. Działamy w Hiszpanii od lat, tak samo jak w innych krajach, w ramach naszych międzynarodowych działań. Ale bez Was nie damy rady.
Sirius to nie jest kot agresywny. To kot, który przez zbyt długi czas cierpiał niezrozumiany.
Dziś proszę Was o wsparcie jego leczenia.
O pomoc w pokryciu kosztów kliniki.
O to, by Alba nie została z tą walką sama.
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314 Wrocław
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293
PL
EN

































































