fbpx
WSTECZ

„Każde zwierzę na tej Planecie ma takie samo prawo, aby tu być. Tak Ty i ja” powiedział niegdyś kanadyjski pisarz, Anthony Williams. Banalne to zdanie, ale się nad nim zamyśliłam. Bo chwilę wcześniej wyświetliło mi się w telefonie zdjęcie Józi. Klacz, jakich widziałam wiele. I za każdy razem zastanawiam się, gdzie są Ci ludzie, którzy wykorzystali konia młodość, aby porzucić go na starość.

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
JÓZIA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści JOZIA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Każde zwierzę na tej Planecie ma takie samo prawo, aby tu być. Tak Ty i ja” powiedział niegdyś kanadyjski pisarz, Anthony Williams. Banalne to zdanie, ale się nad nim zamyśliłam. Bo chwilę wcześniej wyświetliło mi się w telefonie zdjęcie Józi. Klacz, jakich widziałam wiele. I za każdy razem zastanawiam się, gdzie są Ci ludzie, którzy wykorzystali konia młodość, aby porzucić go na starość.

Bo przecież Józia ma ponad 25 lat, a dokładnie 27. Coś musiała robić przez te ponad 20 lat, skoro dożyła tak sędziwego wieku. Gdyby pozwolono jej stać i nic nie robić, zapewne stałaby tam nadal. Nie wiem, czy pochodzi z jednego gospodarstwa, czy włóczyła się po wielu. Wolę chyba wierzyć w wersję o wiecznej włóczędze – łatwiej wtedy nadal wierzyć w to, że pobyt w jednym miejscu rodzi przywiązanie, i że coś ono znaczy w dzisiejszym świecie. Może po prostu do Józi nikt się nie przywiązał?

Jednak nadal pozostaje to uczucie, które sprawia, że mi wstyd. Tak, wiem, że Józia to tylko koń. Wielu nie poczuje nic, albo wolą się nad tym nie zastanawiać, bo wnioski mogą sprawić, że trzeba coś będzie zrobić. Józię polubi trochę osób na portalach społecznościowych, pewnie wpadnie sporo różnych komentarzy, kilka osób wyrazi święte oburzenie. Potem padną pytania o prawnika, bo ktoś musiał tę babcię tak zagłodzić. Oczywiście będzie również aplauz dla samej Józi, że taka stara i taka dzielna, że tyle wytrzymała. Tyle samo osób napisze, że Józia to bidula. Potem minie kilka dni i wszyscy o Józi zapomną. Przy takich koniach jak Józia nie padają pytania o możliwość wykupu prywatnie, nikt nie wypełnia formularzy adopcyjnych. Głupio nic nie zrobić, więc niektórzy podsyłają znajomym zdjęcia Józi, aby wyrazili głośno sprzeciw wobec takiego traktowania zwierząt. Ktoś napisze do gazety. Zacznie się pod zdjęciem Józi święta wojna wegetarian z mięsożercami, kilka nastolatek obrzuci błotem handlarza, aż uszy zwiędną od słownictwa.

A Józia w tle…

Potężna, stara Józia, w swoje stare łaty. Józia ze swoimi żebrami na wierzchu, skroniami przyprószonymi siwizną i spracowanymi nogami, wygiętymi w cztery strony świata. Józia, która potrzebuje 3600 zł na uratowanie swego nędznego życia, a nie komentarzy i świętego oburzenia. I jeszcze poprosi o 1500 zł na transport do domu, gdzie zapewne przed nią rok lub dwa życia, a może nawet nie. O pieniądze na leczenie i godny, ostatni odcinek mety nawet nie poprosi. Bo nigdy by nie śmiała nawet pomyśleć, że ktoś może chcieć za to zapłacić.

I brak Józi argumentów, aby namawiać kogokolwiek, by ją ocalił. Ona już nie odwdzięczy się pracą, ani nawet „wyglądać” nie będzie. Wielu powie, że będzie straszyć tymi kośćmi, które można liczyć z daleka. Ona, Józia, po prostu jest. O nic nie prosi, niczego się nie domaga, o nic nie ma żalu. Józia jest dziś po prostu tym, czym będzie każdy z koni za kilkanaście lat.

Wraz z Tobą ocaliliśmy do dziś niejedną Józię. Niektóre żyły z nami jeszcze wiele lat, inne zaledwie kilka miesięcy, a bywało, że zaledwie tygodni. Nie wiem, ile będzie żyła ta Józia w stare łaty, jeśli uda się ją ocalić. Dla nas najważniejsze jest, aby odeszła w spokoju, kiedy nadejdzie jej czas, bo szanse, że przeżyje jakikolwiek grupowy transport do rzeźni są znikome, zwyczajnie tego nie wytrzyma. Na jej wykup i transport potrzebujemy 5100 zł, co najmniej drugie tyle na jej leczenie, specjalistyczną paszę, zapewne liczne wizyty weterynarza przez resztę jej życia.

Jeśli możesz i masz ochotę wesprzeć Józię, prosimy nie zwlekaj, dla niej liczy się każdy dzień. Jeśli z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie, prosimy – mocno trzymaj kciuki, to ma ogromną moc.

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
23 września 2020

Maryna

„Coś się urwało, skończyło... Lecz łzy w oczach powstrzymywała natychmiast myśl: jeszcze nie koniec, jeszcze jest szansa…” - Aleksander Kamiński. Wiecie, mówi się, że los często układa się tak, że…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Baton

Był potrzebny, kiedyś był niezastąpiony. A dzisiaj jest nikim… Może jest dla Batona jakieś jutro? Może to jeszcze nie jego czas? Bo właśnie teraz, po tylu latach służby człowiekowi, to…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Kokos

Kokos to koń, który całe życie pracował z ludźmi w szkółce jeździeckiej. Bawił, był wiernym towarzyszem, był przyjacielem. Uwielbiał towarzystwo ludzi, uwielbiał czuć się potrzebny. Ale nagle zdajemy sobie sprawę,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Szafir

Szafir został sam na tym świecie, bo takie jest życie. Dziś nie liczy się już to co kiedyś. Zgubiono gdzieś po drodze prawdziwy sens. Dziś już nikt nie pamięta tych…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
10 września 2020

Nike

Niedawno zaprosiliśmy Was do udziału w konkursie na imię dla córki Lusi na naszym FANPAGE'u na FB. Zwyciężyło imię już samo w sobie zwycięskie - mianowicie córeczka Lusi od teraz ma…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Pierrot

Pierrot rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Miesięczny koszt 400 zł obejmuje całkowite utrzymanie z opieką kowalską oraz weterynaryjną. Jeśli chcesz adoptować Pierrota wirtualnie, wypełnił formularz.Dokonaj darowizny z imieniem BLUE na…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Blue

Blue rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Jest charakterny i zadziorny, bardzo zaprzyjaźnił się z Windem. Jest również fotogeniczny, dlatego zaprasza do zaopiekowania się nim na odległość! Miesięczny koszt 400 zł…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
1 września 2020

Lukrecja

Lukrecja, z gwiazdką i chrapka, ur. 2019 roku, rozgląda się pomału za domem adopcyjnym, gdzie po ukończeniu 3-ego roku życia będzie można zapoznać ją z lonżą, a gdy skończy 4…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close