Pomóż credit card
Wpłata
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ
Wybierz kwotę darowizny:
Wpłata
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ PRZY POMOCY BLIKA
1.Wybierz kwotę darowizny:
2.Wpisz kod i zapłać z blikiem:
Wpłata
PRZEKAŻ DAROWIZNĘ PRZY POMOCY WIADOMOŚCI SMS
Jeśli kochasz zwierzęta, wyślij SMS o treści CENTAURUS (numer uzależniony jest od kwoty, którą chcesz wesprzeć naszą Fundację):
- pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT),
- pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT),
- pod numer 91979 (koszt 23,37 zł z VAT),
- pod numer 92579 (koszt 30, 75 zł z VAT).

Dziękujemy. Sprawdź, co dla Ciebie przygotowaliśmy.
POMÓŻ
PRZEKAŻ DAROWIZNE NA "Perełka"
paypal
Akcja robiona w ramach kampanii
Kochaj Mądrze
Dokonaj Darowizny z imieniem
Perełka
NA PKO BP

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
Wyślij SMS

o treści Perełka

– pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT),
– pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT),
– pod numer 91979 (koszt 23,37 zł z VAT),
– pod numer 92579 (koszt 30, 75 zł z VAT).

Perełka
Nasza historia

02.06.2020

 



Od prawie roku Perełka zamieszkała w kochającym i bardzo odpowiedzialnym domu adopcyjnym. Jak się w nim czuje? Zobaczcie sami!

 

 

 

 

 

 

 

 

04.11.2019

Perełka została niedawno zoperowana. Zabieg artrodezy stawu przebiegł bez komplikacji. I Perełka przechodzi rekonwalescencję w domu adopcyjnym. Za kilka dni czeka ją kontrolne RTG. Trzymajcie kciuki!

Drodzy Darczyńcy – bez Was nie mielibyśmy szansy zapewnić Perełce nowego życia. Dziękujemy! 

 

19.09.2019

Od czasu, kiedy do nas trafiła, Perełka przeszła szereg operacji, bo choć jednej łapki nie udało się uratować i musiała być częściowo amputowana, to dokładaliśmy wszelkich starań, by Perełka miała drugą łapkę. Przez te 6 lat Perełka mieszkała w najlepszym domowym hotelu dla psów i wiodła dobre życie, choć naznaczone zabiegami, operacjami, koniecznym leczeniem. Dzięki pomocy Darczyńców udało się wykonać dla niej protezę, co znacznie ułatwiało jej funkcjonowanie. Raz było lepiej, raz gorzej, ale Perełka dzielnie trwała z nadzieją, że i dla niej, kalekiej psiny, w końcu uśmiechnie się los i znajdzie swój skrawek nieba i miejsce w czyimś sercu.
Przełom nastąpił kilka tygodni temu. Perełka po latach oczekiwania wyruszyła do swojego domu.

Jednak jak to w życiu bywa, los rozdziela karty po równo, i o ile Perełka po tylu latach znalazła dom, to ponowił się problem z łapką i konieczna jest kolejna operacja. Artredoza stawu pozwoli na jego skostnienie, przez co będzie on w stanie dalej utrzymywać ciężar ciała Perełki. Z operacją nie można zwlekać ze względu na szybko postępujące pogorszenie w chodzeniu.

Kochani, Perełka to pies wyjątkowy. Porzucony przez właścicieli, gdy najbardziej ich potrzebowała, dziś ma cudowny dom, ale potrzebuje wsparcia w pokryciu kosztów pilnej operacji chorej nogi. Prosimy, pomóżcie ją sfinansować.

 

19.08.2019

Kochani, śpieszymy do Was dzisiaj z wyjątkowo dobrymi wiadomościami. Po ponad 6 latach, Perełka znalazła dom adopcyjny.

Sunia trafiła pod nasze skrzydła w maju 2013 roku. Właściciele zrzekli się praw do Perełki gdy w wyniku wypadku sunia wymagała pilnej, kosztownej operacji. Perełka musiała mieć amputowaną prawą przednią łapkę, lewa również doznała wielu uszkodzeń. Udało się ją uchronić przed amputacją ale nigdy nie odzyskała pełnej sprawności. Perełka przez te 6 lat mieszkała w dobrym, domowym hotelu i miała wspaniałych Opiekunów Wirtualnych, dzięki którym zapewnialiśmy jej najlepszą opiekę, konieczną profilaktykę i leczenie.

Dziś, z całego serca, dziękujemy Opiekunom Wirtualnym za wspieranie Perełki – dzięki Wam doczekała się swojego domu. 

 

marzec 2018

Perełka ma pełną kwotę Wirtualnej Adopcji – dziękujemy!

25.06.2014


Kochani!


Dzięki Waszej pomocy Perełka jest szczęśliwą posiadaczką protezy 🙂 Obecnie ćwiczymy z Perełką oswajanie się z nową "nogą". Z dnia na dzień jest coraz lepiej, chociaż chodzenie nadal sprawia jej dużo problemów, ale Perełka to bardzo dzielna psina i nie zraża się drobnymi niepowodzeniami.

Perełka nieśmiało rozgląda się za Częściowymi Wirtualnymi Opiekunami.
Zainteresowanych taką formą wsparcia dla Perełki zachęcamy do kontaktu tel. 518 569 487 bądź mailowo – [email protected] 

22.04.2014

Kochani!

Akcja zbiórkowa na protezę i ortezę dla Perełki trwa! Zapraszamy do udziału w akcji na siepomaga.pl

 

 

26.09.2013

Perełka bardzo ładnie znosi rekonwalescencję i rehabilitację po operacji wzmocnienia więzadeł w ocalałej przedniej łapie.
Daje to nadzieję, na pomyślność operacji wstawienia protezy do kikuta drugiej łapki.

Walka o uzbieranie odpowiedniej kwoty na operację w Wielkiej Brytanii trwa.
Wierzymy, że dzięki Wam Perełka będzie mogła wesoło spędzać czas na wybiegu nie tylko na leżąco i siedząco…

Zapraszamy do wrześniowej galerii, po której widać, iż warto mieć nadzieję i walczyć o lepszy los Perełki.

Na zdjęciach ze swoimi maluchami, oraz Robbie’m, który szuka domu.

01.09.2013

Perełka jest po kontroli u weterynarza. Nadal ma usztywnienie w łapie, ale jest lepiej. Ma nawet ściągniety jeden szew. Rekonwalescencja trwa i wierzymy, że uda się dotrzeć do celu i pojedzie do Wielkiej Brytanii na operację.

 

28.08.2013

Perły ciąg dalszy…

Jak wiecie, Perła ciągle czeka. To czekanie upływa przy dźwięku setek Waszych telefonów – pytacie jak się miewa, ile brakuje, czemu tak drogo, albo przyjeżdżacie w odwiedziny..

Perła miewa się rożnie. Jej życie to splot przedziwnych wydarzeń, które doprowadziły ją tu, gdzie właśnie stoi. Czas spędza głównie na odpoczynku i wizytach u specjalistów. Albo.. karmieniu szczeniąt. Bo, choć nie zdążyliśmy Was w ferworze pracy poinformować, nasza kochana Perełka urodziła 3 piękne szczeniaki. Były chwile wahania, kiedy dowiedzieliśmy się, że będą maluchy.  Nie miały praktycznie ani prawa, ani szans przeżyć wypadku i narkozy. A jednak. I choć gdzieś w głębi  pojawiał nam się głos, że być może dla zdrowia Perły lepiej ciążę usunąć – zdecydowaliśmy, że  Maluchy zostaną. Dadzą Perle motywację do życia. Uznaliśmy, że tak właśnie miało być, jeśli dane im było przeżyć to wszystko.

I tak właśnie dziś troje wspaniałych szczeniąt wypatruje nowych, kochających domów adopcyjnych! LeiaHan Solo i Luke


Do Perly zaś wracając… po odstawieniu szczeniaków stan złamanej łapy Perły drastycznie się
pogorszył. Badania wykazały niestabilność kręgów C5, C6, C7, zmiany zwyrodnieniowe stawu nadgarstkowego w lewej nodze i zmiany zwyrodnieniowe w dolnej kości przedramienia kikuta amputowanej nogi.
Nie było czasu na podróż do Londynu – liczyły się godziny. W klinice w Lublinie Perełka przeszła operację rekonstrukcji więzadeł i wzmocnienia stawów. W tej chwili ma umieszczoną w nodze, przy kości, specjalną płytkę dodatkowo wzmacniającą ocalałą nogę. Przez najbliższe 5-6 tygodni  przejdzie intensywną rekonwalscencję i rehabilitację.

Dopiero za 3 miesiące możliwy będzie wyjazd Perły do Londynu, który przyjmie ją dopiero po ustabilizowaniu się stanu zdrowia. Udało nam się zgromadzić 30 % potrzebnej na wyjazd kwoty, ale bieżące wizyty pochłaniają fortunę. Prawie 2 000 zl kosztował zabieg rekonstrukcji więzadeł. To zmniejszy nieco kwotę do oplacenia w Londynie w Klinice, ale kwota ta nadal pozostaje poza  naszym zasięgiem.

Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy adoptowali Perłę wirtualnie. Pokrywa nam to hotel dla suni i  mocno odciąża finansowo pozwalając tyle właśnie więcej. Ponadto mamy osobę, która obiecała  pokryć koszt transportu i powrotu Perly wraz z opiekunem – również serdecznie dziękujemy!

Perła nadal czeka na Wasze wsparcie – od nas wszystkich zależy jej psi los!

 

30.05.2013

"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością,  przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie"

Perełka spogląda przez szybę z tylnego siedzenia samochodu. Nie ma ani smyczy, ani obroży. Ma za to zmiażdżone łapy. Krew rozbryzguje się po całym aucie. Perełka – dwuletni kundel z wypadku na drodze. Właściciel nie zostawił jej nic, poza wyrokiem śmierci i kartonowym pudłem. Porzucił swoją
psinę w lecznicy, nakazał uśpienie gdy usłyszał o kosztach leczenia. Składanie pogruchotanych kości, czyszczenie otwartych złamań, ryzyko amputacji łapy, rehabilitacja, wizyty kontrolne – to zbytni luksus. Jeden zastrzyk wydał się o niebo tańszym rozwiązaniem. I kończył wszystko.

W jednej sekundzie mała, łaciata suczka została zupełnie sama w bezwzględnym świecie, który był głuchy na jej ciche błaganie o życie. Zwiesiła wiec łepek, wtuliła się we własne cierpienie i czekała na to, co przyniesie jej los. A los do tej pory drwił z małej psiny. Spuszczenie z łańcucha miało być chwilą
zabawy, radości i poznawania świata ale w połączeniu z brakiem nadzoru skończyło się piskiem opon i rozrywającym uszy skowytem. Zaś w chwili największej próby, gdy najbardziej potrzebowała pomocy, jej opiekun pokierował się ekonomią – i w ciągu paru sekund odwrócił się od niej. Jakby nigdy nie istniała. A przecież jej psie serce biło tylko dla niego.

Jej niemy krzyk dotarł do nas gdy akurat odwiedzaliśmy lecznicę z innym psem. Za namową weterynarza właściciel zrzekł się wszelkich praw do psiny – nic go to przecież nie kosztowało. Zabraliśmy suczkę tak jak leżała, w kartonie po owocach, zrezygnowaną i zakrwawioną. Gdy wkładaliśmy ją do samochodu jej byli właściciele właśnie wsiadali do auta. Suczka wykręciła
głowę i mimo bólu, ostatkiem sił próbowała pobiec w ich kierunku. Nie wierzyła, że mogli ją tak po prostu zostawić, nie w takiej chwili… Połamane łapki ugięły się jednak i opadła bezsilna, odarta z nadziei i złudzeń, a jej wzrok mówił, że serce boli ją bardziej niż te pogruchotane kości.

Zawieźliśmy suczkę do chirurga, który mimo zakończenia się już godzin pracy lecznicy zgodził się nią zająć. Operacja trwała ponad trzy godziny. Prawą przednią łapkę trzeba było amputować, ze względu na rozległe ubytki skóry, zmiażdżenie nadgarstka i kości śródstopia, przerwanie ścięgien i naczyń krwionośnych – w trakcie oczyszczania rany luźne fragmenty kości pozlepiane zakrzepniętą krwią po prostu wysypały się ze środka. W lewej łapce, mimo rozległych ubytków, zmiażdżenia nadgarstka i zanieczyszczenia rany podjęta została próba leczenia – usunięte zostały odłamy kostne, ranę oczyszczono i zaszyto.

Jak się okazało jedynym ratunkiem dla psiny jest bardzo kosztowny zabieg wykonania i wszczepienia protezy bionicznej. Wykonuje go klinika weterynaryjna w Londynie, Fitzpatrick Referrals. Całościowy koszt to 9 tyś funtów, czyli około 45 tyś zł. Dodatkowo koszt transportu Perełki.

Ktoś powie, że to ogromne koszta, że za te pieniądze można ocalić wiele innych kundelków. I będzie pewnie miał rację. Ale kiedy patrzymy w przerażone oczy psiny, której człowiek wydarł serce, a los pozbawił łap – żadne pieniądze nie wydają się zbyt wielkie, bo aż wstyd być człowiekiem


Udzielamy wsparcia wielu bezdomnym zwierzakom!

W imieniu Perełki dziękujemy za każdą pomoc!