Wielka akcja dla Tamary. 5000 zł
Jednym z ostatnich psów ratowanych podczas naszej misji w Egipcie, a właściwie nawet nie ostatnich, bo ta misja cały czas trwa, jest Tamara. To właśnie ją chłopaki zauważyli jeszcze przed wylotem i zdążyli pomóc.
Bo prawda jest taka, że gdyby nie to, to nie wiemy, czy dziś w ogóle by tu była.
Kiedy do nas trafiła, miała w nodze coś, co nie powinno się tam znaleźć. Ostry element wbity w ciało, który przez długi czas niszczył ją od środka. Infekcja nie była „mała”. Wyniki krwi jasno pokazują bardzo wysoki stan zapalny. Jej organizm cały czas walczy.
Pierwsza operacja była konieczna natychmiast.
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
.jpeg)
Ale to tylko część problemu.
Bo jej tylna noga nie jest „po prostu chora”. Ona jest przestawiona, zdeformowana. Na RTG widać wyraźnie, że kość nie pracuje tak, jak powinna. To nie jest coś, co samo się naprawi. To coś, z czym ona żyła, dopasowując całe ciało do bólu.
I dlatego potrzebna jest druga operacja.
.jpeg)
Ta trudniejsza. Ortopedyczna. Taka, która zdecyduje, czy Tamara będzie mogła normalnie chodzić.
I właśnie teraz nie możemy jej zrobić.
Bo jej organizm nie jest jeszcze gotowy. Infekcja jest zbyt silna, parametry są zaburzone, ciało musi najpierw zostać ustabilizowane.
To oznacza czas.
Tamara jest już w trakcie hospitalizacji. To nie są dni. To tygodnie. Nawet 31 dni leczenia, przygotowania i walki o to, żeby w ogóle mogła przejść kolejny zabieg. Do tego RTG, specjalista, kolejne badania, leki.
I właśnie na to zbieramy.
5000 zł.
.jpeg)
To kwota, która pozwala nam iść dalej. Ale to nie jest koniec kosztów. Przy dwóch operacjach i tak długim leczeniu wiemy, że będzie tego więcej.
My już działamy. Już zaczęliśmy.
Ale bez Ciebie nie będziemy w stanie tego dokończyć.
Tamara dostała szansę w ostatnim momencie.
I teraz wszystko zależy od tego, co wydarzy się dalej.
.jpeg)
5000 zł to dużo. Ale to też może być 500 osób, które wpłacą po 10 zł. Albo mniej osób, które zrobią trochę więcej. Każda wpłata ma znaczenie, każda przybliża ją do momentu, w którym będzie mogła normalnie stanąć na tej nodze.
Jeśli możesz, pomóż.
Bo dla niej to nie jest „zbiórka”.
To jest szansa na życie bez bólu.
Na samym końcu chcemy Ci po prostu podziękować. Za to, że jesteś, że czytasz, że reagujesz, że nie przechodzisz obojętnie. I życzyć Ci spokojnego, dobrego czasu.