Ernest - Fundacja Centaurus Przejdź do treści
Stań się głosem tych, którzy nie mogą mówić.
Ernest2

Ernest

WPŁAĆ DLA ERNEST
Walka o życie 16 października, 2026

2000 zł w tę sobotę – dla Ernesta❗️

Ja wiem.
Majówka. Słońce. A tu on. Biały. Ledwo żywy. Wybacz mu. I mi. Nie znają się koty na kalendarzach, nie wiedzą kiedy co wolno w ludzkim świecie.

Ernest. Osiem lat. I ciało, które już prawie przestało walczyć.

Chcę Ci o nim opowiedzieć, ale tak naprawdę chcę, żebyś na chwilę zobaczył to, co zobaczył człowiek, który się zatrzymał.

Droga. Hałas samochodów. Przestrzeń, w której nikt nie powinien zostawać na dłużej, a już na pewno nie na dni. Może noce. Może jedno i drugie.

I on.

Stoi, ale to nie jest stanie z siłą. To jest stanie, które zaraz może się skończyć. Ciało wychudzone do granic, sierść brudna, sklejona, oczy zaropiałe. Uszy pełne brudu, skóra obciążona tym, co przez długi czas nikt nie zatrzymał. Kleszcze. Odwodnienie. Wycieńczenie.

To nie jest jeden zły dzień.
To jest coś, co trwało długo.

Zauważa go żołnierz. Człowiek, który mógł pojechać dalej, ale tego nie zrobił. Zatrzymuje się i prosi nas o pomoc. I od tego momentu historia Ernesta zaczyna się zmieniać.

Trafia do schroniska, z którym współczujemy na Ukrainie, koło Lwowa.

I dopiero wtedy widać naprawdę, w jakim jest stanie.

Organizm skrajnie wyniszczony. Zęby w złym stanie, każdy dotyk to dyskomfort. Oczy, które przez długi czas nie były leczone. Ciało, które zamiast żyć, po prostu próbowało przetrwać.

Ale jest coś jeszcze.
On patrzy.

Na tym zdjęciu widzisz kota, który stoi, ale tak naprawdę jeszcze nie wie, czy może się rozluźnić. Jego ciało jest tu, ale cała reszta dopiero próbuje nadążyć.

I teraz jesteśmy w tym miejscu.

Stabilizujemy go. Powoli. Ostrożnie. Dajemy płyny, leczenie, jedzenie, którego jego organizm musi się znowu nauczyć przyjmować. Każdy dzień to mały krok, który trzeba pilnować.

Przed nim jeszcze dużo pracy. I niepewność jutra.

Ernest4

I tu muszę powiedzieć coś wprost.

Ponownie odezwali się do nas wolontariusze z Ukraina. Ludzie, którzy na co dzień ratują tam zwierzęta, często w warunkach, w których nie ma nic – ani zaplecza, ani środków, ani czasu na czekanie.

Nie mają pieniędzy na leczenie Ernesta.

Zrobili wszystko, co mogli. Zareagowali, zabezpieczyli go, doprowadzili do momentu, w którym jeszcze można coś zrobić.

Ale dalej już nie są w stanie.trzeba opłacić pierwsze rachunki i przygotować się na kolejne.

I to jest ten moment, w którym to się albo wydarzy – albo nie.

Nie ma tu nic pomiędzy.

Ernest5

Albo my pomożemy i Ernest dostanie leczenie, którego potrzebuje, żeby wyjść z tego stanu.
Albo to wszystko zatrzyma się dokładnie tutaj.

Dlatego dziś jesteśmy tu z nim.

Ernest6

Z jego ciałem, które trzeba odbudować.
Z jego życiem, które jeszcze nie wróciło do równowagi.

Jeśli możesz zrobić dziś jedną rzecz – zatrzymaj się przy nim i pomóż.

Bo on już zrobił wszystko, żeby przetrwać.
Teraz wszystko zależy od tego, czy ktoś zdecyduje się być obok.

Pomoc dla Ernesta

Wybierz kwotę:

Galeria

Zostaw komentarz

Trwające zbiórki

Inne aktywne zbiórki

Właśnie teraz