❗️Farciarz. Przyjechaliśmy po jego szansę na życie. Albo won za bramę❗️
Ładują Farciarza. Patrzę i mogę tylko patrzeć.
W myślach daje mu imię. Na szczęście.
Błagam cicho, żeby zatrzymali się choć na chwilę.
Mały niezdatny kucyk traci oparcie pod nogami, ślizga się i upada na kolana.
Handlarz krzyczy, że dość już czekał. Przyjechaliśmy podpisać umowę wstępną, ale on nie chce słyszeć o żadnym podpisie bez pieniędzy. Żąda zadatku natychmiast. Inaczej mamy iść won za bramę — a Farciarz pojedzie.
Stoimy przy nim i próbujemy wyprosić kilka minut — tylko żeby napisać do Ciebie.
.jpeg)
W odpowiedzi znów słyszymy krzyk. Bez pieniędzy nie będzie żadnej umowy. Już tu było tyle organizacji — krzyczy — i wszyscy go oszukali.
Albo natychmiast kładziemy ile trzeba, albo mamy wyjść.
Grozi, że sam wyrzuci nas za bramę, jak się nie ruszymy.
.jpeg)
Na zdjęciach widzicie Farciarza sprzed kilku dni. Pisząc te słowa, stoimy obok niego. Tj kilka dni po zdjęciach. Było tyle zwierząt że nie zdążyliśmy Wam o nim opowiedzieć.
Jest ciepło, nie wiem z czego to wstające słońce się cieszy..
Błagamy.
O ratunek dla niego.
Nim będziemy oglądać zza bramy jak go wciągają siłą.
Po wpłaconym zadatku mamy jeszcze czas do 5 listopada, aby zebrać brakujące 1100 zł.
I serio każde 5 czy 10 zł ma moc.
Дата завершения сбора
5 ноября 2026 года