Pepe - Fundacja Centaurus Przejdź do treści
Stań się głosem tych, którzy nie mogą mówić.
Pepe_main

Pepe

WPŁAĆ DLA PEPE
Walka o życie 13 października, 2026 Kończy się 4 listopada, 2026

❗️Pepe. Dodatni wynik FIV wystarczył, żeby się go pozbyć. Dziś walczymy o jego życie❗️

Pepe leży dziś w szpitalu weterynaryjnym. Jego wyniki krwi są dramatycznie złe. Ciężka anemia, niebezpieczne odwodnienie i potężna infekcja sprawiły, że organizm siedmio-, może ośmioletniego kota potrzebuje intensywnego leczenia oraz stałej kontroli. Do tego dochodzi ogromna rana na szyi. Otwarta, trudna do zabezpieczenia i położona w miejscu, które porusza się przy każdym podniesieniu głowy. A mimo tego wszystkiego Pepe nadal spokojnie patrzy na człowieka i pozwala mu być blisko.

Właśnie jego łagodność mówi najwięcej o wcześniejszym życiu. Pepe jest zbyt ufny i zbyt przyzwyczajony do obecności ludzi, żeby ulica była jego pierwszym domem. Wszystko wskazuje na to, że kiedyś miał rodzinę. Później został porzucony i pojawił się na jednym z hiszpańskich osiedli. Bez opieki, leczenia i miejsca, do którego mógłby wrócić. Przez jakiś czas próbował radzić sobie sam, aż jedna z mieszkanek zabrała go na swój taras.

To mógł być początek nowego życia. Wystarczył jednak dodatni wynik testu na FIV. Gdy kobieta dowiedziała się, że Pepe jest nosicielem wirusa, natychmiast odesłała go do schroniska. Jakby jeden wynik wymazał wszystko inne. Jego łagodność, potrzebę bliskości, ból i fakt, że przed nią nadal stał ten sam kot. Pepe został potraktowany jak coś odpychającego, czego trzeba szybko pozbyć się z domu.

Pepe2.jpeg

Od lat pokazujemy Wam Hiszpanię również z tej strony. Nie tylko przez pojedyncze akcje, ale przez codzienną pracę Alby i schroniska, do którego trafiają zwierzęta porzucone, chore oraz niechciane wtedy, gdy zaczynają wymagać leczenia. Każde z nich przychodzi z inną historią, ale zbyt często łączy je ten sam moment: człowiek wycofuje się dokładnie wtedy, gdy jego obecność staje się najbardziej potrzebna. Tak do schroniska trafił również Pepe. Nie dlatego, że FIV odebrał mu prawo do domu, ale dlatego, że człowiek uznał jego chorobę za wystarczający powód, żeby go odrzucić.

Pepe8.jpeg

Teraz dodatni test jest tylko jednym z problemów. Najpierw trzeba ustabilizować jego organizm, uzupełnić płyny, walczyć z infekcją, poprawić parametry krwi i sprawić, żeby ciężka anemia przestała odbierać mu resztki sił. Lekarze muszą również prowadzić rozległą ranę na szyi. Mogła powstać podczas walki z innym kocurem, jednak jej wielkość nie pozwala wykluczyć także ataku psa. Na razie obserwują, czy skóra zacznie się regenerować i stopniowo zamknie uszkodzone miejsce. Jeśli organizm nie poradzi sobie z odbudową tkanek, Pepe może potrzebować przeszczepu skóry.

Pepe9.jpeg

Przed nim kolejne doby hospitalizacji, badania krwi, intensywne leczenie, leki, nawadnianie oraz regularne oczyszczanie i zabezpieczanie rany. Nie wystarczy poprawić jednego wyniku ani założyć jednego opatrunku. Trzeba odbudowywać cały wyniszczony organizm, jednocześnie pilnując, żeby infekcja nie zajmowała kolejnych tkanek. Pepe potrzebuje czasu, a każda doba, która daje mu szansę na odzyskanie sił, oznacza następne koszty.

Pepe10.jpeg

Dodatni wynik FIV stał się dla jednej osoby powodem, żeby zamknąć przed Pepe drzwi. Dla nas jest powodem, żeby otoczyć go jeszcze uważniejszą opieką. Bo Pepe nie jest wynikiem testu. Jest łagodnym kotem, który mimo porzucenia, choroby i bólu nadal ufa ludziom bardziej, niż ludzie dotąd na to zasłużyli.

Po wszystkim, co przeszedł, zasługuje na znacznie więcej niż taras na chwilę i schronisko zaraz po diagnozie. Pomóżcie nam przeprowadzić Pepe przez leczenie, zagoić ranę na jego szyi i dać mu życie, w którym już nigdy nie zostanie potraktowany jak problem, którego trzeba się pozbyć.

Pomoc dla Pepe

Wybierz kwotę:

Koniec zbiórki

4 listopada, 2026

00
Dni
00
Godz
00
Min
00
Sek

Galeria

Zostaw komentarz

Trwające zbiórki

Inne aktywne zbiórki

Właśnie teraz