
❗️BAJKA. Ma 6 tygodni. I już wie, jak wygląda świat oglądany z poziomu pobocza❗️
Kiedy ją znaleźli, ciągnęła za sobą tylne łapki przy drodze. Maleńka, biała, jeszcze właściwie psie dziecko. Dobrzy ludzie zatrzymali się, podnieśli ją ostrożnie i wsadzili do zwykłego kartonu, żeby była bezpieczna. I właśnie w takim kartonie siedziała, kiedy przyjechał po nią ratownik. Spójrz na jej zdjęcie. Na ten różowy nos, ogromne uszy i oczy, które patrzą prosto w aparat. Bajka ma około sześciu tygodni. Tyle zdążyła dostać od życia. Pobocze, bezwładne łapki, ból i karton, który przez chwilę stał się najbezpieczniejszym miejscem, jakie znała. I kiedy pokazuję Ci ją dzisiaj, naprawdę chciałbym, żebyś przez chwilę został przy niej razem z nami.

W klinice bardzo szybko potwierdziło się to, czego wszyscy się obawialiśmy. Kręgosłup jest uszkodzony, a Bajka jest sparaliżowana. Tylne łapki ma poranione od ciągnięcia ich po ziemi. Brzuch jest mocno wzdęty, ma ciężką biegunkę, pasożyty, pchły i kleszcze. Delikatna skóra na brzuchu i w okolicach intymnych jest czerwona, obrzęknięta i miejscami uszkodzona, bo Bajka nie kontroluje w pełni swojego ciała i przez długi czas przesuwała nim po podłożu. Są już miejsca bez sierści od ciągłego drapania. I wiesz, co wraca do mnie cały czas, kiedy Ci to piszę? Ona ma sześć tygodni. Powinna dopiero poznawać świat. Tymczasem poznaje lekarzy, opatrunki, leki i wszystko to, czego szczeniak nigdy nie powinien jeszcze znać.
Nie chcę Ci dzisiaj obiecywać, że za miesiąc Bajka wstanie i pobiegnie. Nie wiem tego. Nikt uczciwie nie może nam tego dzisiaj powiedzieć. Najpierw trzeba zrobić badania, zdjęcia RTG, ustabilizować jej organizm, zatrzymać biegunkę, pozbyć się pasożytów, wyleczyć rany i zobaczyć, co naprawdę da się zrobić z jej kręgosłupem. Potem przyjdzie rehabilitacja i długa nauka życia z tym, co zostało po urazie. Ale mogę powiedzieć Tobie coś znacznie ważniejszego. To, że Bajka może nigdy nie chodzić jak inne psy, nie oznacza, że nie może mieć dobrego życia. Może mieć swoje miejsce, człowieka, którego rozpozna po krokach, pełną miskę, ciepło i spokój. Może bawić się, zaczepiać, być rozpieszczana i mieć przed sobą całe lata, nawet jeśli będą wyglądały inaczej. Jej świat może być większy niż ten karton ze zdjęcia. Tylko najpierw musimy pomóc jej do niego dojść.
I właśnie tutaj potrzebujemy Ciebie. Nie proszę Cię o cud. Proszę o pomoc w leczeniu, diagnostyce, opatrunkach, badaniach krwi, RTG, lekach, dobrym jedzeniu, środkach higienicznych i wszystkim tym, czego potrzebuje sparaliżowany szczeniak, żeby był czysty, suchy, bezpieczny i nie cierpiał. Twoje 10 albo 20 zł naprawdę może stać się czymś bardzo konkretnym dla Bajki. Kolejnym badaniem. Lekiem. Opatrunkiem. Jednym dniem opieki. Ona sama nie powie Ci, że boli. Nie poprosi Cię o zmianę opatrunku, nie zadzwoni po lekarza i nie wybierze sobie przyszłości. Ale Ty możesz dzisiaj zrobić za nią choć jedną z tych rzeczy.

Ktoś już raz zatrzymał się przy drodze. Ktoś podniósł Bajkę z ziemi. Ktoś znalazł karton i wykonał telefon. Teraz jej historia dotarła do nas. I do Ciebie. I bardzo Cię proszę, zostań przy niej jeszcze kawałek tej drogi, bo ona ma dopiero sześć tygodni i naprawdę nie chcę, żeby najbezpieczniejszym wspomnieniem z początku jej życia został karton ustawiony przy poboczu.

Bajka może nigdy nie pobiec do Ciebie na czterech łapkach. Ale dzięki Tobie może dostać życie, w którym nie będzie już musiała ciągnąć ich po ziemi. I właśnie o takie życie proszę Cię dzisiaj dla niej. ❤️
Koniec zbiórki
24 października, 2026