Aktualności
galeria
zobacz nasze zdjęcia na instagramie
posty
obserwuj nas na facebooku
4 days ago
1500 ISTNIEŃ W TWOICH RĘKACH. Potrzebne siano i marchewki![]()
Największe schronisko koni na świecie znajduje się w Polsce.
Fundacja Centaurus opiekuje się prawie 1500 końmi i osłami na blisko 1000 hektarach ziemi.![]()
Do tego dochodzą tysiące innych zwierząt oraz unikatowy, czterystuhektarowy rezerwat w Przemkowskim Parku Krajobrazowym. To światowy fenomen w odtwarzaniu ekosystemów przez uratowane konie.![]()
Fundacja prowadzi trzy główne ośrodki.
W Szczedrzykowicach w gminie Prochowice na pięciu hektarach.
W Modlimowie w gminie Karnice na stu czterdziestu hektarach.
Oraz rezerwat w Przemkowskim Parku Krajobrazowym obejmujący dwieście hektarów oraz dodatkowo dwa obszary po trzysta hektarów każdy.![]()
Do tego funkcjonują kliniki, ośrodki rehabilitacyjne i setki koni w adopcjach w całej Europie.![]()
Skąd są te konie?![]()
To zwierzęta uratowane przez dwadzieścia lat działalności fundacji i dzięki Wam, Darczyńcom.
To matki stadne, konie rodzące się z biletem na rzeź, konie po sporcie, hodowli i rekreacji. Konie z bryczek wielkich miast i z Morskiego Oka. Konie przyjaciele, które się zużyły.![]()
Dziś większość z nich to zwierzęta stare, niepełnosprawne, aspołeczne, niewidome, poruszające się we własnym tempie. Wszystkie żyją wyłącznie dzięki codziennemu wsparciu ludzi, których to obchodzi. I tu znowu wkraczasz Ty. I to Ty decydujesz.![]()
Marchewka i siano dla zwierząt to nie tylko marchewka.
To symbol wyżywienia dla tysiąca pięciuset końskich istnień i największego schroniska koni na świecie.![]()
Nasze potrzeby są ogromne.![]()
Bo Centaurus to nie tylko konie.
To także ogromne stada krów, kóz, świń, królików, alpak i lam.
To strusie, gęsi, pawie, lisy, a nawet wielbłądy.![]()
To również kilka tysięcy psów i kotów uratowanych przez lata. Wiele z nich wciąż czeka na adopcję.![]()
Dołącz do Naszej zimowej akcji i wspomóż Nasze uratowane zwierzęta.![]()
zrzutka.pl/9seaxh![]()
🤎 PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
💛 PayPal: [email protected]
❤ BLIK: 518 569 487
4 days ago
Dziękujemy za Noela!![]()
Jego list do Mikołaja również został przeczytany a odpowiedź przyszła w najlepszej możliwej formie. Dzięki Wam Noel jest bezpieczny i może zacząć zupełnie nowy rozdział. Już wkrótce będzie cieszył się codziennością na folwarku: spokojnym porankiem, miękką trawą, obecnością innych ocalonych i ciszą, która nie boli. Tak wygląda życie, o które prosił, nawet jeśli nie potrafił go zapisać kopytkiem. To Wy sprawiliście, że ta historia potoczyła się dalej tak dobrze.
... See MoreSee Less
4 days ago
Egipt nie zaczyna się dla nas od decyzji o wyjeździe.
Egipt zaczyna się dużo wcześniej. Od ludzi, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie. Od wiadomości, które przychodzą regularnie. Od zdjęć i nagrań, które pokazują to samo od lat. Ten sam schemat. Te same mechanizmy. To samo cierpienie.![]()
Od 2022 roku jesteśmy w Egipcie w sposób ciągły. Nie zrywami. Nie akcjami na chwilę. To nie jest miejsce, w którym wystarczy pojawić się raz, pomóc i zniknąć. Tam trzeba być cały czas. Trzeba stale reagować. Stale odpowiadać na kolejne zgłoszenia. Stale poszerzać zasięg pomocy i projekt Zwierzęta Bez Granic. Bo krzywda zwierząt w Egipcie nie ma przerw. Nie ma sezonów. Nie ma momentu wytchnienia.![]()
Ta zbiórka jest o powrocie do Egiptu.
O kolejnej obecności na miejscu.
O tym, żeby dalej robić dokładnie to, co robimy od lat.![]()
I trzeba powiedzieć to wprost.
Egipt jest jednym z najbardziej brutalnych miejsc, jakie widzieliśmy.![]()
Konie są tam eksploatowane do granic fizycznej wytrzymałości. Zajeżdżane dzień po dniu. Bite. Popychane. Zmuszane do pracy mimo ran, kulawizn i bólu. Podkuwane w sposób, który niszczy im nogi. Gumą wycinaną z opon. Drutem. Czymkolwiek, co akurat było pod ręką. Bez wiedzy. Bez empatii. Bez konsekwencji.![]()
Osły są traktowane jak jednorazowe narzędzia.
Zużywa się je.
A potem wymienia na kolejne.![]()
Psy w Egipcie są znienawidzone.
Nie ignorowane. Znienawidzone.![]()
Widzieliśmy psy bite dla rozrywki. Psy ciągnięte za samochodami. Nie przypadkiem. Nie w wypadkach. Celowo. Widzieliśmy ludzi, którzy czerpali satysfakcję z zadawania bólu. Nie po to, żeby „pozbyć się problemu”. Po to, żeby pokazać władzę nad słabszym.![]()
To nie są jednostkowe historie.
To nie są wyjątki.![]()
Byliśmy w setkach stajni.
Rozmawialiśmy z setkami ludzi.
Widzieliśmy, jak łatwo jest tam zajechać jedno zwierzę i natychmiast kupić następne.![]()
Pod piramidami i daleko poza nimi widzieliśmy to samo. Ten sam system. Ta sama logika. Zwierzę ma działać. Kiedy przestaje, przestaje istnieć. Bez pytań. Bez refleksji. Bez odpowiedzialności.![]()
Działaliśmy w miejscach, w których nie chciano, żebyśmy patrzyli.
W których zadawanie pytań było problemem.
W których obecność ludzi z zewnątrz była zagrożeniem.![]()
A mimo to byliśmy tam.
I wracamy.![]()
Bo wiemy, że bez stałej obecności nic się nie zmienia.
A my nie przyjeżdżamy po obrazy.
My przyjeżdżamy po realne działania.![]()
W Egipcie widzieliśmy rzeczy, których nie da się „odzobaczyć”.
Rzucanie kamieniami w psy to tam nie jest szok. To codzienność. Psy odpędzane z ulic, z placów, spod sklepów. Psy, które uciekają nie dlatego, że ktoś krzyknął, ale dlatego, że wiedzą, co zaraz poleci. Kamień. Kij. Cokolwiek, co jest pod ręką.![]()
Nie chodzi o strach przed pogryzieniem.
Nie chodzi o bezpieczeństwo.
Chodzi o przyzwolenie na przemoc.![]()
Widzieliśmy psy bite bez powodu. Psy ciągnięte po ziemi. Psy, które znikają po zmroku. Psy, które rano już się nie pojawiają. I nikt nie pyta, co się z nimi stało. Bo nikt nie czuje się odpowiedzialny.![]()
To samo dotyczy koni i osłów.
Tam zwierzę nie jest partnerem.
Jest sprzętem.![]()
Koń pracuje, dopóki ma siłę stać. Dopóki ciągnie. Dopóki zarabia. A kiedy zaczyna kuleć, kiedy przestaje się opłacać, kiedy ból jest już widoczny, wtedy po prostu się go wymienia. Zajeżdża się go do granic możliwości, a potem kupuje następnego. Młodszego. Tańszego. Sprawniejszego. Bez żalu. Bez refleksji. Bez odpowiedzialności.![]()
Widzieliśmy konie z ranami na nogach, na szyjach, na grzbietach. Widzieliśmy źle podkute kopyta, zniszczone stawy, zwierzęta pracujące w upale bez wody. Widzieliśmy osły przeciążone do granic wytrzymałości, bijące się o każdy krok, bo nie miały już siły iść dalej.![]()
I nikt nie widzi w tym problemu.
Bo system na to pozwala.![]()
Właśnie dlatego tam wracamy.
I właśnie dlatego ta pomoc musi być stała.![]()
Przez te lata obecności w Egipcie zrobiliśmy setki wywiadów. Rozmawialiśmy z ludźmi na ulicach. Z woźnicami. Z właścicielami stajni. Z osobami, które podają się za „opiekunów”. Z ochroniarzami. Z ludźmi, którzy doskonale wiedzą, co robią zwierzętom. I wiedzą, że nic im za to nie grozi.![]()
Działaliśmy pod piramidami i daleko poza nimi. W miejscach turystycznych i tam, gdzie nie zagląda nikt z zewnątrz. Niejednokrotnie pracowaliśmy na granicy bezpieczeństwa. Bo mówienie głośno o przemocy wobec zwierząt w Egipcie nie jest mile widziane. Bo zadawanie pytań jest problemem. Bo kamera bywa zagrożeniem.![]()
A mimo to dokumentowaliśmy to wszystko.
Bo ktoś musi.![]()
I robimy to nie od wczoraj.
Fundacja Centaurus działa od 2006 roku. Od blisko dwudziestu lat jesteśmy tam, gdzie zwierzęta przestają się liczyć w jakimkolwiek systemie. W Polsce i poza jej granicami. Krok po kroku, interwencja po interwencji. Zawsze w terenie. Zawsze wtedy, gdy pomoc jest naprawdę potrzebna, a nie wygodna.![]()
Egipt jest częścią tej drogi. Tak samo jak Maroko, Filipiny, Hiszpania czy inne miejsca, do których docieraliśmy przez lata. Projekt Zwierzęta Bez Granic nie jest nowym pomysłem. Jest efektem doświadczenia, błędów, tysięcy decyzji i tysięcy uratowanych istnień. Jest odpowiedzią na świat, który wciąż produkuje cierpienie szybciej, niż ktokolwiek zdąży je zauważyć.![]()
Dlatego dziś mówimy o Egipcie.
Dlatego wracamy.
Dlatego prosimy Was, żebyście byli z nami dalej.![]()
Bo wiemy, co robimy.
Bo robimy to od lat.
I bo bez tej ciągłości żadna zmiana nie ma szans się utrzymać.![]()
Jeśli chcesz być częścią tej historii, to właśnie teraz.
Pomóż nam wrócić do Egiptu.
Pomóż nam ratować kolejne psy.![]()
Nasze reportaże z Egiptu są dostępne od ponad trzech lat. Na YouTubie możecie zobaczyć pierwsze materiały spod piramid. Zobaczyć, jak wyglądała nasza praca u podstaw. Jak wyglądały pierwsze interwencje. Jak wyglądało leczenie koni, osłów, psów i kotów. Jak wyglądała walka o każdą drobną zmianę.![]()
Te materiały nie powstały po to, żeby szokować.
Powstały po to, żeby nie dało się powiedzieć: „nie wiedziałem”.![]()
Dzięki nim temat Egiptu przestał być wygładzony.
Dzięki nim zaczęto zadawać pytania.
Dzięki nim zaczęły się rozmowy, naciski, reakcje.![]()
I choć wiemy, że reportaż sam w sobie nie zmienia świata, to wiemy też, że bez dokumentacji wszystko odbywa się w ciszy. A cisza jest sprzymierzeńcem przemocy.![]()
Dlatego nasze misje w Egipcie to nie tylko ratowanie pojedynczych zwierząt. To też pokazywanie systemu. Mechanizmów. Skali problemu. To uświadamianie, że to nie są „egzotyczne historie”. To realne życie tysięcy zwierząt.![]()
I właśnie dlatego musimy tam wrócić.
Znowu.![]()
Psy w Egipcie są na samym dole tej hierarchii.
Niżej niż konie. Niżej niż osły. Niżej niż cokolwiek.![]()
Dla wielu ludzi pies nie jest zwierzęciem towarzyszącym. Nie jest istotą czującą. Jest problemem. Przeszkodą. Czymś, co trzeba usunąć z drogi. Z podwórka. Z ulicy. Z widoku.![]()
Widzieliśmy psy bite dla zabawy. Widzieliśmy psy kopane, gdy podchodziły zbyt blisko. Widzieliśmy psy odganiane kamieniami tylko dlatego, że istniały. Widzieliśmy szczenięta wyrzucane poza wioskami, bo „i tak sobie poradzą”. Widzieliśmy psy, które przez całe życie znały tylko głód i strach.![]()
Tam nie ma pojęcia „bezdomność zwierząt”.
Tam jest przyzwolenie na przemoc.![]()
Psy są trute. Czasem oficjalnie, w ramach „porządkowania terenu”. Czasem po cichu, nocami. Bez świadków. Bez dokumentacji. Bez odpowiedzialności. Wystarczy chwila. Garść trucizny. I po problemie.![]()
Byliśmy w miejscach, gdzie psy znikały całymi grupami. Jednego dnia były. Następnego dnia nie było już żadnego. I nikt nie zadawał pytań. Bo wszyscy wiedzieli, co się stało.![]()
Pies w Egipcie nie ma statusu.
Nie ma ochrony.
Nie ma systemu.![]()
Jeśli przeżyje, to dlatego, że trafi na człowieka, który zdecyduje się pomóc. A takich ludzi jest niewielu. I właśnie z nimi pracujemy.![]()
Od 2022 roku współpracujemy z lokalnymi działaczami, którzy każdego dnia zbierają z ulic psy, których nikt inny nie chce widzieć. Psy po wypadkach. Psy z połamanymi łapami. Psy z ranami od lin i łańcuchów. Psy skrajnie wychudzone. Psy, które nie mają już siły uciekać.![]()
To do tych ludzi trafiają psy, które ktoś ciągnął za samochodem.
To oni zbierają psy potrącone i zostawione na asfalcie.
To oni opatrują rany, karmią, leczą i próbują dać choć minimum bezpieczeństwa.![]()
My jesteśmy tam po to, żeby oni nie byli sami.![]()
Dostarczaliśmy karmę. Leki. Materiały budowlane. Pomagaliśmy utrzymać miejsca, w których te psy mogły przetrwać. Wspieraliśmy schroniska takie jak Hody, Esme i ogromne miejsca, w których przebywają tysiące psów. Pomagaliśmy lokalnym osobom prywatnym, które przyjęły pod swój dach więcej zwierząt, niż były w stanie udźwignąć same.![]()
Łącznie w Egipcie pomogliśmy już ponad czterem tysiącom psów.
Nie na papierze.
W realnym świecie.![]()
Każda z tych historii zaczynała się tak samo. Od psa, którego nikt nie chciał. I kończyła się inaczej tylko dlatego, że ktoś się zatrzymał.![]()
Ale ta pomoc nie dzieje się sama.
Nie dzieje się zdalnie.
Nie dzieje się bez obecności.![]()
Żeby ratować psy w Egipcie, trzeba tam być. Trzeba widzieć. Trzeba reagować natychmiast. Trzeba docierać do miejsc, do których nie dociera nikt inny. I trzeba mieć środki, żeby móc to robić dalej.![]()
Dlatego wracamy.
Dlatego zbieramy na kolejny wyjazd.
Dlatego ta zbiórka dotyczy obecności, a nie obietnic.![]()
Są też ci, których już znacie.
Hero. Pies, który jeszcze niedawno ledwo oddychał. Dziś żyje. Dziś chodzi. Dziś ma siłę. Jego przemiana nie była cudem. Była efektem obecności, leczenia i czasu. I waszego wsparcia.![]()
Ale Hero nie był wyjątkiem.![]()
W Egipcie takich historii było więcej. I wciąż są. Psy, które trafiały do schronisk już złamane. Psy, które miesiącami siedziały bez nadziei. Psy, które nikt już nie chciał adoptować, leczyć ani widzieć. Freja. Jack. Dodge. Każde z nich przyszło z inną historią, ale z tym samym finałem, który miał się wydarzyć. Zniknięciem.![]()
Dzięki Wam część z nich dostała coś, czego wcześniej nie miała. Czas. Leczenie. Spokój. Programy sterylizacji, które wsparliśmy, realnie zatrzymały kolejne mioty rodzące się na ulicy tylko po to, by umrzeć. Leczyliśmy najbardziej poranione psie ciała i najbardziej zmęczone psie serca. Te, które nie szczekały już o pomoc, bo dawno przestały wierzyć, że ktoś przyjdzie.![]()
Niektóre z tych psów miały ogromne szczęście. Trafiły do adopcji. Trafiły do ludzi. Trafiły na nas.
Inne zostały na miejscu. Ale żyją. Są karmione. Są leczone. Są bezpieczne. I naprawdę mają się dobrze.![]()
To jest sens tej pracy.
Nie spektakularne momenty.
Tylko codzienna zmiana czyjegoś życia.![]()
I właśnie dlatego chcemy robić to dalej.![]()
Chcemy wrócić do Egiptu.
Chcemy leczyć.
Chcemy pomagać.
Chcemy ratować psy z ulic, zanim będzie za późno.![]()
Ta zbiórka jest o obecności.
O realnym działaniu.
O byciu tam, gdzie psy wciąż czekają.![]()
Jeśli jesteś z nami.
Jeśli byłeś z Hero.
Jeśli widziałeś te przemiany.![]()
Zrób z nami kolejny krok.
Pomóż nam wrócić.
Pomóż nam ratować kolejne psy.
... See MoreSee Less
www.ratujemyzwierzaki.pl
Egipt nie zaczyna się dla nas od decyzji o wyjeździe.Egipt zaczyna się dużo wcześniej. Od ludzi, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie. Od wiadomości, które przychodzą regularnie. Od zdję�...6 days ago
NESKA. WALKA, KTÓRA NIE MIAŁA PRAWA SIĘ UDAĆ.![]()
6 stycznia Neska trafiła do szpitala na Służewcu w stanie krytycznym.
Nie „złym”. Krytycznym. Takim, w którym nie planuje się przyszłości, tylko liczy minuty.![]()
Uwięźnięcie jelita w otworze sieciowym.
Natychmiastowa laparotomia.
Usunięcie czterech metrów jelita cienkiego.
Sztuczne zespolenie jelit.![]()
To jedna z tych operacji, po których lekarze nie składają obietnic.
Bo w medycynie koni obietnice bywają okrutne.![]()
Neska przeżyła.
Stanęła na własnych nogach.
I zaczęła kolejną walkę.![]()
Trzy dni później przyszło następne uderzenie.
9 stycznia konieczna była druga operacja w pełnym znieczuleniu.
W miejscu zespolenia doszło do powikłań.
Kolejne godziny napięcia. Kolejne decyzje podejmowane pod presją.
Szanse na przeżycie były bardzo małe.![]()
A jednak.
Znowu się udało.
Znowu wstała.![]()
W trakcie rekonwalescencji odkryto kolejne powikłanie.
Wodniak oka. Schorzenie tak rzadkie, że w literaturze weterynaryjnej opisano jeden przypadek.
Leczenie musi być prowadzone powoli, ostrożnie, bez miejsca na eksperymenty.
To oznacza czas. Badania. Specjalistyczną opiekę. I koszty.![]()
A dziś, 13 stycznia, kolejny cios.
Gorączka. Kaszel. Objawy zapalenia płuc.
Stan, który u konia po ciężkich operacjach jest realnym zagrożeniem życia.
Kolejne badania. Kolejne leki. Kolejne decyzje, których nie da się odłożyć na jutro.![]()
Koszty leczenia już teraz przekroczyły 28 tysięcy złotych.
To dwie operacje i intensywna opieka od dnia przyjęcia do drugiego zabiegu.
A przed Neską kolejne tygodnie leczenia oka i walki z zapaleniem płuc.
Te tygodnie będą równie kosztowne.![]()
My zbieramy 15 tysięcy złotych, żeby realnie pomóc.
Nie na „ratowanie świata”.
Na ratowanie jednego konkretnego życia, które właśnie teraz waży się na szali.![]()
Dlaczego warto pomóc?
Bo my wiemy, co robimy.![]()
Od lat ratujemy konie, które trafiają do nas wtedy, gdy ktoś inny już się poddał.
Płaciliśmy za operacje, leczenia, miesiące rehabilitacji.
Pomagaliśmy ludziom, którzy w jednej chwili zostali sami z dramatem i rachunkami, których nie da się unieść w pojedynkę.
Widzieliście to setki razy.
I setki razy wspólnie udawało się doprowadzić te historie do momentu, w którym koń przestawał walczyć o życie, a zaczynał po prostu żyć.![]()
To nie jest pierwszy taki apel.
I niestety nie ostatni.
Ale każdy z nich jest inny, bo za każdym stoi konkretne zwierzę i konkretna osoba.![]()
Neska już zrobiła wszystko, co było w jej mocy.
Przetrwała dwie operacje, które często kończą się najgorszym scenariuszem.
Wstała wtedy, gdy nie powinna mieć już siły.
Teraz potrzebuje jednego.
Żeby ktoś stanął obok niej i powiedział: nie jesteś z tym sama.![]()
Jeśli możesz pomóc – pomóż teraz.
Każda wpłata to realne wsparcie leczenia.
Każda decyzja „wpłacam” to mniej stresu, mniej strachu i więcej przestrzeni na ratowanie życia, a nie liczenie faktur.![]()
Neska walczy.
My walczymy razem z nią.
Teraz pytanie, czy dołączysz.![]()
🤎 PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350z tytułem ,,NESKA”
💛 PayPal: [email protected]
❤ BLIK: 518 569 487
🩵 centaurus.org.pl/zwierze/konie/neska/
... See MoreSee Less
Fundacja Centaurus
jest w miejscowości Tanger, Morocco.
7 days ago
Maroko u nas to nie jest temat sezonowy ani akcja na chwilę. To stała praca, stała obecność i stały kontakt z ludźmi, którzy są na miejscu każdego dnia i robią rzeczy, których większość świata nigdy nie zobaczy. My tam jesteśmy. W ciszy, w kurzu, w upale, w zapachu ran i strachu. Wracamy raz za razem, bo wiemy, że jeśli my odpuścimy, to nikt za nas tego miejsca nie weźmie.![]()
🆘 www.ratujemyzwierzaki.pl/centaurus-maroko ![]()
Od 2024 roku działamy w Maroku w ramach projektu Zwierzęta Bez Granic. Zaczęło się od jednej prośby o pomoc i jednego zwierzęcia, którego nie dało się już „odzobaczyć”. Pojechaliśmy, zobaczyliśmy i zostaliśmy. Ta pomoc zaczęła się rozrastać wyjazd po wyjeździe, pies po psie. Dziś Maroko jest jednym z tych miejsc, z którymi jesteśmy związani na stałe.![]()
Do tej pory wspólnie pomogliśmy tam ponad tysiącu psów. To nie są statystyki, tylko konkretne ciała, oczy i momenty, w których coś się zmieniało. Nasi ludzie byli w wioskach i miejscach, gdzie nie było weterynarza, leków ani nadziei. Podnosili psy po wypadkach, bite, głodzone, wyrzucane jak śmieci. Były też koty. Te same ulice. Te same historie.![]()
Maroko jest brutalne. Psy są tam zabijane systemowo – czasem oficjalnie, częściej po cichu, nocami. Trucizny, kije, samochody, wywożenie całych stad. Zbliżające się wielkie wydarzenia tylko pogłębiają problem, bo „porządkowanie ulic” zawsze odbywa się kosztem najsłabszych.![]()
Pokazujemy reportaże z Maroka, ale kamera nigdy nie odda wszystkiego. Nie pokaże ciszy po zmroku ani decyzji, kogo ratuje się dziś, bo wszystkich uratować się nie da.![]()
Fundacja Centaurus działa od 2006 roku, pomagając zwierzętom tam, gdzie pomoc nie przychodzi sama – w Polsce i poza jej granicami. Ta zbiórka jest po to, byśmy mogli dalej być na miejscu. Leczyć, reagować i docierać do zwierząt, do których pomoc jeszcze nie dotarła.![]()
Każda wpłata to realny krok w stronę kolejnej misji.
Każde wsparcie to konkretna pomoc.
Każda decyzja „pomagam” sprawia, że możemy robić to dalej.![]()
🔴 PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
🔴 PayPal: [email protected]
🔴 BLIK: 518 569 487
... See MoreSee Less
pomóż
przekaż darowiznę
WESPRZYJ NAS
CZEKAJĄ NA TWÓJ GEST
PL
EN