Michalinka
❗️Michalinka rodziła tyle źrebiąt, że przestała być dla nich koniem.❗️1000 zł.
Przez lata ciało Michalinka miało jedno zadanie. Miała rodzić. Kolejne źrebaki, kolejne ciąże, kolejne miesiące, podczas których nikt nie pytał, ile sił jeszcze jej zostało i czy ona sama jest w stanie znieść następny poród. Dopóki dawała ludziom młode, dopóty była potrzebna. Jej wartość liczono tym, co mogła wydać na świat, a nie tym, kim była. Nie miało znaczenia, czy bolała ją noga, czy była zmęczona, czy po kolejnej ciąży potrzebowała odpoczynku. Miała spełniać swoją funkcję. Miała być maszyną do rozrodu.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści MICHALINKA
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Przez lata ciało Michalinka miało jedno zadanie. Miała rodzić. Kolejne źrebaki, kolejne ciąże, kolejne miesiące, podczas których nikt nie pytał, ile sił jeszcze jej zostało i czy ona sama jest w stanie znieść następny poród. Dopóki dawała ludziom młode, dopóty była potrzebna. Jej wartość liczono tym, co mogła wydać na świat, a nie tym, kim była. Nie miało znaczenia, czy bolała ją noga, czy była zmęczona, czy po kolejnej ciąży potrzebowała odpoczynku. Miała spełniać swoją funkcję. Miała być maszyną do rozrodu.
Ostatni źrebak nie przeżył.

I zamiast troski o klacz, która straciła młode, przyszła kara. Michalinkę wywieziono na targ. Jakby to ona zawiniła. Jakby świadomie nie wykonała pracy, którą przez lata dla ludzi wykonywała. Jakby śmierć źrebaka była jej nieposłuszeństwem, a nie dramatem, który wydarzył się również w jej ciele. Zabrano ją więc tam, gdzie zwierzęta ogląda się szybko, ocenia jeszcze szybciej i gdzie jedna kulawa noga może przekreślić całe życie.
Na targu nikt jej nie chciał.

Michalinka kuleje na tylną nogę. Dla ludzi, którzy szukali konia do pracy albo kolejnej klaczy do rozmnażania, nie przedstawiała już większej wartości. Stała pośród innych zwierząt, po latach rodzenia kolejnych źrebiąt, i nie znalazł się nikt, kto zobaczyłby w niej coś więcej niż zużyte ciało. W końcu kupił ją człowiek, który ponownie próbował ją zaźrebić. Jeszcze raz chciano wydobyć z niej to, co przez całe życie było dla innych najważniejsze. Ale tym razem się nie udało.
Wtedy Michalinka znów została wystawiona na sprzedaż.

Dziś stoi uwiązana we wsi. Nie zadzwonił do nas handlarz ani człowiek, który chciał na niej zarobić. Zadzwonili zwykli ludzie, którzy każdego dnia ją widują. Mówili, że serce im się kroi, gdy patrzą, jak tam stoi. Że sami najchętniej by ją wykupili, ale nie mają pieniędzy ani miejsca, w którym mogliby zapewnić jej odpowiednią opiekę. Nie mogli zabrać Michalinkę, ale też nie potrafili odwrócić wzroku. Dlatego poprosili nas, żebyśmy zrobili coś za nich. Żeby ktoś wreszcie zobaczył w niej klacz, a nie kolejną możliwość zarobku.
Michalinka całe życie oddawała ludziom swoje dzieci. Nie wiemy, ile dokładnie ich było. Nie wiemy, dokąd trafiły ani czy którekolwiek z nich jeszcze żyje. Wiemy tylko, że kiedy jej organizm przestał spełniać oczekiwania, nie dostała wdzięczności, odpoczynku ani leczenia. Dostała targ, sznur i kolejną cenę przypisaną do swojego życia.

Nie chcemy obiecywać jej świata bez bólu, bo najpierw trzeba ją wykupić, przewieźć i dokładnie zbadać. Kulawizna tylnej nogi może oznaczać długie leczenie, diagnostykę i wiele pracy. Ale możemy obiecać jej coś, czego prawdopodobnie nigdy wcześniej nie miała: że już nikt nie będzie próbował jej zaźrebić. Że jej ciało przestanie być traktowane jak narzędzie. Że nie będzie musiała rodzić kolejnego źrebaka, żeby zasłużyć na siano, dach i miejsce, w którym pozwolą jej zostać.
Do poniedziałku wieczorem musimy zebrać 1000 złotych na zadatek. Tylko tyle dzieli Michalinkę od pierwszej decyzji podjętej nie dlatego, że jeszcze może się komuś przydać, ale dlatego, że sama zasługuje na pomoc.

Bardzo Was prosimy, pomóżcie nam wpłacić zadatek i zatrzymać dalszą sprzedaż Michalinki. Niech po wszystkich źrebiętach, które oddała ludziom, po ostatnim, którego nie zdołała ocalić, i po targu, który miał być dla niej karą, ktoś wreszcie zrobi coś wyłącznie dla niej.
Nie za to, co jeszcze może urodzić.
Nie za to, ile można na niej zarobić.
Po prostu dlatego, że Michalinka ma jedno życie. I jeszcze możemy sprawić, by jego ostatnia część należała wreszcie do niej.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293


























