Kubuś
Kubuś ma zaledwie roczek.
Jest jeszcze malutki. Okrągły. Dziecięcy. Taki, który dopiero powinien poznawać świat – smak trawy, ciepło słońca, zapach swojej mamy.
Jeszcze niczego w życiu nie doświadczył.
Nie zdążył nikomu służyć. Nie zdążył zawinić.
A już ma zapłacić najwyższą cenę.
Bo dzisiaj Kubuś dostał wyrok.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści KUBUS
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Kubuś ma zaledwie roczek.
Jest jeszcze malutki. Okrągły. Dziecięcy. Taki, który dopiero powinien poznawać świat – smak trawy, ciepło słońca, zapach swojej mamy.
Jeszcze niczego w życiu nie doświadczył.
Nie zdążył nikomu służyć. Nie zdążył zawinić.
A już ma zapłacić najwyższą cenę.
Bo dzisiaj Kubuś dostał wyrok.
Tydzień temu ubili jego mamę.
Zabrali ją. Zniknęła.
A on został. Sam. Na kolejnym transporcie.
Bo był „ładny”. Bo był „kolorowy”. Bo handlarz pomyślał, że może jeszcze zarobi.
Wywiózł go na targ. Wystawił jak rzecz.
Ale nikt go nie chciał.
Bo Kubuś ma krzywe nóżki.
Nie powiedzieliśmy handlarzowi, że jego nóżki są krzywe, bo jego kopytka nigdy nie widziały kowala.
Bo nikt się nim nie zajął.
Bo weterynarz pewnie nigdy nawet na nie nie spojrzał.
To nie wada Kubusia. To zaniedbanie człowieka.
Ale dla świata to wystarczyło, żeby uznać, że jest niewarty życia.
Dzisiaj zapadła decyzja.
Albo do jutra wpłacimy 1000 zł zaliczki za tego malucha…
albo pojedzie w swoją ostatnią podróż.

Wciągną go po trapie.
Nie wejdzie sam – on ledwo chodzi na tych swoich małych, krzywych kopytkach.
Będzie się potykał. Będzie się ślizgał.
A oni będą go pchać.
Może znów kopną, tak jak wtedy, gdy wyprowadzali go z obory.
Bo kiedy nie chciał iść – dostawał kopniaki.
Bo kiedy się potykał – był przyspieszany bólem.
A on tylko dziko ryczał za swoją mamą.
Bo on wciąż wierzy, że ona wróci.
Nie wie, że nie żyje od tygodnia.
Trap się zatrzaśnie.
I otworzy się dopiero tam – u progu rzeźni.

Kubuś trzęsie się na swoich cienkich, krzywych nóżkach.
Jest przerażony. Sam. Zagubiony.
Ma w oczach coś, czego nie da się pomylić z niczym – bezbrzeżny smutek dziecka, które nie rozumie, dlaczego świat nagle przestał być bezpieczny.
Kiedy wyciągamy do niego dłoń – cofa się.
Nie ufa.
Bo człowiek już nauczył go, że ręka boli.
A przecież ktoś kiedyś go tulił.
Jego mama.
Chroniła go własnym ciałem.
Stała przy nim.
Do momentu, aż ich rozdzielili.
Dzisiaj Kubuś nie ma nikogo.
Poza Nami.
Poza Tobą.

Bardzo chcemy mu pomóc.
Bo choć został sam na świecie, wierzymy – naprawdę wierzymy – że przed nim może być jeszcze życie.
Nie transport. Nie rzeźnia.
Trawa. Słońce. Spokój.
Potrzebujemy 1000 zł.
Tyle kosztuje jego szansa.
Tyle dzieli go od śmierci.
Proszę Cię.
Nie pozwól, żeby jego historia skończyła się, zanim na dobre się zaczęła.
Nie pozwól, żeby to dziecko, które jeszcze niczego nie przeżyło, zostało odebrane światu, jakby nigdy nie miało znaczenia.
5 zł. 10 zł.
Każda wpłata to krok dalej od rampy.
Każda wpłata to nadzieja, że ten mały, przerażony Kubuś jednak zostanie.
Dla siebie.
Dla życia.
Dzięki Tobie.

Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293




















