Cekin
900 złotych. I życie, którego nikt nigdy naprawdę nie chciał.
Nie znamy historii pierwszych spacerów. Nie znamy dziecięcych marzeń o własnym kucu. Nie znamy małych rąk zaplatających grzywę ani zdjęć robionych „na pamiątkę”. Takie historie opowiada się zwykle o koniach, które miały szczęście trafić na ludzi kochających je naprawdę.
Cekin zna tylko oborę.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści CEKIN
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Nie znamy historii pierwszych spacerów. Nie znamy dziecięcych marzeń o własnym kucu. Nie znamy małych rąk zaplatających grzywę ani zdjęć robionych „na pamiątkę”. Takie historie opowiada się zwykle o koniach, które miały szczęście trafić na ludzi kochających je naprawdę.
Cekin zna tylko oborę.
Ścianę, na którą patrzył przez kolejne lata. Łańcuch. Kurz. To było całe jego życie.
Mówili, że były wobec niego plany. Że może ktoś go kupi. Że może „coś z niego będzie”. Ale Cekin był za żywy. Za ruchliwy. Za bardzo rzucał się w oczy. Nie pasował charakterem do tego, czego oczekiwali ludzie.
I właśnie za to zbierał baty.
Za energię. Za temperament. Za to, że nie stał nieruchomo jak maszyna.
A przecież to nie jego wina, że człowiek zrobił z niego właśnie takie zwierzę.
Kiedy próbowałem robić mu zdjęcia, Cekin tańczył oszołomiony słońcem, wiatrem i przestrzenią. Jakby pierwszy raz widział świat większy niż własna obora. Jakby jego ciało nie wiedziało już, co zrobić z wolnością, której nigdy wcześniej nie dostał.
I właśnie wtedy zapadła decyzja.
Sprzedać.
Bo skoro przez tyle lat nikt go nie kupił, to już pewnie nikt go nie kupi nigdy. A przecież kucyk kosztuje. Musi jeść. Zajmuje miejsce. Trzeba poświęcać mu czas.
Tak kończy się wiele takich historii.
Nie wielkim dramatem.
Nie krzykiem.
Tylko krótkim:
„pora na niego”.
Dziś potrzebujemy zebrać 900 złotych zadatku do czwartku wieczorem, żeby dać Cekinowi jeszcze trochę czasu i spróbować wyrwać go z miejsca, z którego wiele koni wyjeżdża już tylko w jedną stronę.
Paul McCartney powiedział kiedyś:
„Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami.”
I może właśnie dlatego ten świat tak bardzo pilnuje, żebyśmy nie widzieli tego, co dzieje się później. Żebyśmy nie widzieli wąskich korytarzy, ciszy i zwierząt, które jeszcze chwilę wcześniej patrzyły człowiekowi w oczy z pełnym zaufaniem. Bo gdyby ludzie naprawdę zobaczyli ostatnią drogę takich koni jak Cekin, wielu z nich już nigdy nie potrafiłoby przejść obok tego obojętnie.
Jeśli nie zdążymy, Cekin zasili szeregi tych, którym nikt nie pomógł. Tych, których nikt nie chciał zauważyć. Tych, których uznano za zbyt stare, zbyt trudne, zbyt niepotrzebne, by dawać im kolejną szansę.
Dlatego dziś naprawdę potrzebujemy Waszej obecności przy nim.
Nie jutro.
Nie „kiedyś”.
Teraz.
Bo Cekin całe życie czekał, aż ktoś w końcu spojrzy na niego inaczej niż na problem.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

















