Waldi
Dziś idziemy po Waldiego. Po całości.
Waldi ma około dziesięciu lat. Jego ciało jest pokryte otwartymi ranami. Grube strupy ciągną się przez szyję, grzbiet i boki. W wielu miejscach skóra została rozdrapana do krwi. Muchy przez długi czas wracały do tych samych ran, składając kolejne jaja. Świąd stał się tak silny, że Waldi zaczął rozrywać własną skórę, próbując przynieść sobie choć odrobinę ulgi. Patrząc na niego, trudno znaleźć miejsce, które nie przypominałoby o tym, jak długo był wykorzystywany ponad granice własnej wytrzymałości.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści WALDI
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Waldi ma około dziesięciu lat. Jego ciało jest pokryte otwartymi ranami. Grube strupy ciągną się przez szyję, grzbiet i boki. W wielu miejscach skóra została rozdrapana do krwi. Muchy przez długi czas wracały do tych samych ran, składając kolejne jaja. Świąd stał się tak silny, że Waldi zaczął rozrywać własną skórę, próbując przynieść sobie choć odrobinę ulgi. Patrząc na niego, trudno znaleźć miejsce, które nie przypominałoby o tym, jak długo był wykorzystywany ponad granice własnej wytrzymałości.
.jpg)
.jpg)
Dopiero co został zabrany spod piramid.
Tam każdego dnia pracował mimo bólu. Uprząż trafiała dokładnie na miejsca, które już dawno przestały być zdrową skórą. Każdy kolejny dzień oznaczał kolejne otarcia, kolejne pęknięcia i kolejne godziny, w których nikt nie zdejmował z niego ciężaru tylko dlatego, że jego ciało przestawało sobie radzić. W takim miejscu zwierzę pracuje tak długo, jak długo jeszcze jest w stanie zrobić choć kilka kroków.
Najbardziej porusza mnie jednak to, że Waldi nie przestał walczyć.
.jpg)
Kiedy świąd stał się nie do wytrzymania, zaczął rozdrapywać własne rany. Nie dlatego, że chciał. Dlatego, że jego organizm nie potrafił już dłużej znosić tego, co działo się z jego skórą. Wyobrażam sobie dni spędzone w egipskim słońcu, kurz wpadający w otwarte rany, muchy wracające bez końca i uprząż zakładaną każdego ranka na ciało, które od dawna powinno odpoczywać.
To właśnie dlatego dziś całą naszą uwagę chcemy skierować na Waldiego.
Bo są obrażenia, których nie da się ukryć.
Nie da się na nie spojrzeć i powiedzieć, że to tylko kilka ran.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
One opowiadają miesiące cierpienia.
Opowiadają każdy dzień, w którym jego ciało mówiło, że ma już dość, a mimo to musiało iść dalej.
Dziś chcemy zawalczyć właśnie o niego.
O osła, który przez zbyt długi czas dawał człowiekowi wszystko, co jeszcze miał, choć jego ciało od dawna nie miało już z czego dawać.
Bardzo Was prosimy.
Zostańcie dziś z Waldim.
Bo po tym wszystkim, co przeszedł, bardzo chcielibyśmy, żeby jego historia wreszcie zaczęła zmierzać w zupełnie inną stronę.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

























