Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.

Shani

Zbiórka do 21 sierpnia 2026

❗️SHANI. Rok temu straciła swoją opiekunkę. Shani nigdy nie przestała na nią czekać

Psy doskonale rozumieją nieobecność. Rozumieją ciszę, która nagle pojawia się w domu. Rozumieją brak swojego człowieka. Nie potrafią jednak zrozumieć, dlaczego ktoś, kto zawsze wracał, pewnego dnia przestaje wracać na zawsze.

Shani ma siedem lat. Mieszkała w Odessie. Miała swoją opiekunkę, swój dom i swoje miejsce na ziemi. Każdy dzień wyglądał podobnie. Wspólne poranki. Znajome podwórko. Drzwi, za którymi zawsze czekało bezpieczeństwo.

Aby pomóc dokonaj darowizny z imieniem
Shani
lub

Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej
Pomóż
Przekaż darowizne na "Shani"
Przekaż darowiznę przy pomocy karty kredytowej
Akcja robiona w ramach kampanii
Kochaj Mądrze
Dokonaj Darowizny z imieniem
SHANI
NA PKO BP

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
Wyślij SMS

o treści SHANI

pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)

Shani
Nasza historia
21 lipca 2026

Psy doskonale rozumieją nieobecność. Rozumieją ciszę, która nagle pojawia się w domu. Rozumieją brak swojego człowieka. Nie potrafią jednak zrozumieć, dlaczego ktoś, kto zawsze wracał, pewnego dnia przestaje wracać na zawsze.

Shani ma siedem lat. Mieszkała w Odessie. Miała swoją opiekunkę, swój dom i swoje miejsce na ziemi. Każdy dzień wyglądał podobnie. Wspólne poranki. Znajome podwórko. Drzwi, za którymi zawsze czekało bezpieczeństwo.

Shani (2).jpeg

Aż któregoś dnia wszystko się skończyło.

Jej opiekunka zmarła.

Dom przestał być domem, ale dla Shani nic się nie zmieniło. Każdego dnia wracała na ten sam dziedziniec. Zostawała tam, gdzie po raz ostatni była ze swoim człowiekiem. Jakby wciąż wierzyła, że usłyszy znajome kroki, że drzwi znowu się otworzą i wszystko wróci na swoje miejsce.

Shani (13).jpeg

Mieszkańcy osiedla nie byli obojętni. Przynosili jej jedzenie. Dzielili się tym, co mieli. Pozwolili jej spać w małym schowku, który chronił ją przed deszczem i zimnem. Dzięki nim przeżyła.

Ale nikt nie wiedział, co przez te wszystkie miesiące działo się pod jej futrem.

Shani jest chow chowem. Psy tej rasy wymagają regularnej pielęgnacji. Bez niej gęste futro przestaje chronić i z czasem zamienia się w ciężki, zbity pancerz, który każdego dnia coraz mocniej wrzyna się w skórę.

Shani (7).jpeg
Shani (8).jpeg
Shani (4).jpeg

Kiedy nasi partnerzy dotarli do Shani, początkowo wydawało się, że jest po prostu bardzo zaniedbana. Wystarczyło jednak podejść bliżej, żeby zrozumieć, że sytuacja jest dramatyczna. Od jej ciała unosił się gnilny zapach. Każdy dotyk wywoływał ból. Każdy ruch sprawiał jej cierpienie.

Lekarze nie mieli wyboru. Wszystkie zabiegi trzeba było przeprowadzić w pełnym znieczuleniu. Dopiero kiedy zaczęto usuwać zbite warstwy futra, ukazał się prawdziwy obraz tego, z czym Shani żyła przez niemal rok. Głębokie rany. Rozległe odleżyny. Ciężkie stany zapalne skóry. Pasożyty pokrywające całe ciało. W ranach żywe larwy much. Uszy całkowicie wypełnione ropą i wydzieliną. Oczy objęte silnym stanem zapalnym.

Shani (5).jpeg

Przed Shani są kolejne badania, leczenie ran, walka z infekcjami, codzienne zmiany opatrunków, leczenie uszu i oczu, odbudowa skóry, sierści oraz długa rehabilitacja. To będzie bardzo trudna droga. Każdy kolejny dzień oznacza kolejne leczenie, kolejne zabiegi i kolejne koszty, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.

Dlatego dziś zwracamy się do Was z całego serca.

Błagamy, pomóżcie Shani.

Shani (15).jpeg
Shani (17).jpeg

Przez niemal rok czekała w miejscu, które wciąż nazywała swoim domem. Dziś to my nie możemy zostawić jej samej. Nie możemy pozwolić, by zabrakło środków na leczenie psa, który przez tak długi czas żył w niewyobrażalnym bólu.

Jeżeli możecie, wesprzyjcie Shani choćby najmniejszą wpłatą. Jeżeli nie możecie pomóc finansowo, udostępnijcie jej historię. Każda forma pomocy ma znaczenie i może sprawić, że Shani dostanie szansę, na którą czekała przez tak długi czas.

Włączcie się do akcji dla Shani. Razem możemy sprawić, że po roku pełnym samotności i cierpienia w jej życiu wreszcie pojawi się nadzieja.

Numer kont
Nasze konta bankowe

Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław

Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350

Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298

Adres banku

PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):

PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293


POMAGAM!
Koszyk