Rufus
❗️RUFUS. Prawie bez futra. Z krwawiącą skórą i bólem przy każdym kroku. Dziś walczymy właśnie o niego❗️
Rufus przez kilka tygodni rozpadał się na ulicy. Jego futro zniknęło niemal całkowicie. Skóra pękała, krwawiła i pokrywała się strupami. Oczy sklejała ropna wydzielina, a pomiędzy rozległymi zmianami znajdowały się również rany po pogryzieniach. Mimo tego każdego dnia musiał wstać i iść dalej. Zdobyć jedzenie. Znaleźć miejsce na noc. Przetrwać w ciele, które z każdym tygodniem miało coraz mniej siły, coraz mniej zdrowej skóry i coraz więcej bólu. Kiedy udało się go złapać i zabrać pod opiekę, był skrajnie wyczerpany i niemal zupełnie łysy. Świerzb oraz ciężkie zapalenie objęły prawie całe jego ciało.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści RUFUS
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Rufus przez kilka tygodni rozpadał się na ulicy. Jego futro zniknęło niemal całkowicie. Skóra pękała, krwawiła i pokrywała się strupami. Oczy sklejała ropna wydzielina, a pomiędzy rozległymi zmianami znajdowały się również rany po pogryzieniach. Mimo tego każdego dnia musiał wstać i iść dalej. Zdobyć jedzenie. Znaleźć miejsce na noc. Przetrwać w ciele, które z każdym tygodniem miało coraz mniej siły, coraz mniej zdrowej skóry i coraz więcej bólu. Kiedy udało się go złapać i zabrać pod opiekę, był skrajnie wyczerpany i niemal zupełnie łysy. Świerzb oraz ciężkie zapalenie objęły prawie całe jego ciało.

Rufus jest ciężko chory, ale pomoc ma sens. Możemy leczyć jego skórę, oczy i rany. Możemy również opanować ból, który towarzyszy mu przy każdym kroku. I właśnie dlatego chcemy spróbować dać mu szansę. Jesteśmy Centaurusem. Od ponad 20 lat ratujemy konie, ale przez ten czas pod naszą opiekę trafiły również setki innych zwierząt gospodarskich i dzikich. Pomagaliśmy tym dużym i tym zupełnie małym. Tym bliskim człowiekowi i tym, które zwykle mijamy z daleka. Bo dla nas każdy gatunek ma znaczenie, a każde życie ma sens. Dzisiaj ta akcja jest dla Rufusa. To właśnie jemu chcemy dać szansę na leczenie, opanowanie bólu i odzyskanie takiej sprawności, na jaką pozwoli jego organizm.
Najgorsze odkryliśmy jednak dopiero wtedy, gdy Rufus spróbował przejść kilka kroków. Poruszał się z ogromnym trudem. Stawy obu przednich łap były nienaturalnie powiększone i zdeformowane. Zdjęcia rentgenowskie ujawniły zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową obu kończyn, szczególnie lewej. Poważne zmiany objęły stawy nadgarstkowe oraz stawy palców. To nie był świeży uraz ani skutek jednego złego dnia. Zwyrodnienia rozwijały się od dawna. Przez tygodnie Rufus chodził po ulicach na łapach, w których każdy ruch oznaczał stały ból. Chora skóra była więc tylko tym, co można było dostrzec od razu. Pod nią znajdował się kolejny dramat, zapisany głęboko w jego stawach. Jeśli możesz, spójrz dalej niż na brak futra. To właśnie tam kryje się część jego cierpienia, której żadne zdjęcie nie potrafi pokazać.
Spróbuj przez chwilę zobaczyć tę ulicę jego oczami. Niemal nagie ciało bez ochrony futra. Skóra pękająca i krwawiąca przy kolejnych ruchach. Oczy, które trudno otworzyć przez ropną wydzielinę. I przednie łapy, które bolą za każdym razem, gdy trzeba ruszyć po jedzenie albo znaleźć miejsce na odpoczynek. Rufus nie mógł zatrzymać życia na czas choroby. Ulica nie przyniosła mu lekarstw, nie przygotowała posłania i nie podała miski. Każdego dnia wymagała od niego dalszego ruchu, choć jego organizm coraz głośniej mówił, że nie ma już z czego czerpać siły. Dzisiaj Ty możesz odpowiedzieć na to, czego przez całe tygodnie nie dostał od świata.
Badania krwi wykazały również anemię i leukocytozę. Jego organizm walczył jednocześnie z pasożytami, rozległym stanem zapalnym, ranami, infekcją oczu i przewlekłym bólem. Potrzebował długiego, wielokierunkowego leczenia: terapii przeciwpasożytniczej, leczenia skóry i oczu, opatrywania ran, kąpieli leczniczych, leków wspomagających oraz stałego uśmierzania bólu. Przeszedł kolejne badania krwi, zdjęcia rentgenowskie i konsultację ortopedyczną. Każdy etap odsłaniał następny problem, którym trzeba było zająć się od razu. I właśnie w tym miejscu potrzebujemy Ciebie. Bo bez pomocy nawet najlepszy plan leczenia pozostaje tylko planem. A dziś bardzo chcielibyśmy dalej móc nieść pomoc dla Rufusa.

Za dotychczasową terapią stoją już kolejne rachunki, ale nie są one jedną wizytą ani jednym zabiegiem. To każda kąpiel, która oczyszcza jego poranioną skórę. Każdy lek podany na pasożyty i stan zapalny. Każda kropla do oczu, opatrzona rana, wykonane badanie i dzień, w którym nie musi znosić całego bólu bez pomocy. To także dalsze leczenie stawów, których nie da się po prostu naprawić i zapomnieć o chorobie. Rufus będzie potrzebował kontroli, leków przeciwbólowych i opieki dostosowanej do zmian, z którymi żył już zdecydowanie za długo. Dla Ciebie wpłata może być jednym krótkim gestem. Dla niego zmieni się w konkretny lek, kolejne badanie i następny dzień z mniejszym bólem.
Nie oddamy mu tygodni spędzonych na ulicy. Nie cofniemy zwyrodnień, które zdążyły zniszczyć jego przednie łapy. Możemy jednak sprawić, że kolejne dni nie będą wyglądały tak samo. Że skóra zacznie się goić, oczy przestaną wypełniać ropą, a ból zostanie wreszcie opanowany. Rufus nie potrzebuje, żeby jedna osoba zrobiła dla niego wszystko. Potrzebuje wielu ludzi, którzy zrobią tyle, ile mogą. Jeśli dołożysz dzisiaj 10, 20 albo 50 zł, staniesz się częścią jego leczenia i tej zmiany, o którą dla niego walczymy.

Jeśli możesz, dołącz dzisiaj do akcji dla Rufusa. Zostań przy nim razem z nami i pomóż przeprowadzić go przez leczenie. Nie obiecujemy cudu. Obiecujemy, że wykorzystamy każdą możliwość, żeby jego skóra zaczęła się goić, ból stał się mniejszy, a każdy kolejny krok nie był już walką z własnym ciałem.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293








