Rico
❗️Nasz Omar wracał już z ostatniej akcji na pustyni. Wtedy zobaczył Rico, który nie mógł odejść z ulicy o własnych siłach❗️
Omar wracał z pustyni po kolejnej akcji karmienia zwierząt. Samochód był już lżejszy o rozdane worki karmy, miski zostały opróżnione, a kolejny dzień pomocy miał właśnie dobiec końca.
Wtedy na drodze pojawił się Rico.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści RICO
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
❗️Nasz Omar wracał już z ostatniej akcji na pustyni. Wtedy zobaczył Rico, który nie mógł odejść z ulicy o własnych siłach❗️
Omar wracał z pustyni po kolejnej akcji karmienia zwierząt. Samochód był już lżejszy o rozdane worki karmy, miski zostały opróżnione, a kolejny dzień pomocy miał właśnie dobiec końca.
Wtedy na drodze pojawił się Rico.
.jpeg)
Bardzo młody pies. Właściwie jeszcze szczeniak. Zbyt młody, żeby znać świat inaczej niż przez kurz, samochody, przepędzanie i codzienną walkę o coś do jedzenia. Leżał na ulicy i nie był w stanie po prostu wstać, otrzepać się i odejść, kiedy obok zatrzymał się człowiek.
Jego kręgosłup jest uszkodzony.
Być może Rico został potrącony przypadkiem. Być może ktoś celowo w niego wjechał, bo na jordańskich ulicach psy często traktuje się jak przeszkodę, którą trzeba usunąć z drogi. Takich przypadków widzieliśmy już zbyt wiele, żeby udawać, że to się nie zdarza.
Samochód jedzie dalej.
Człowiek wraca do swoich spraw.
A na ulicy zostaje pies, który od tej chwili ponosi wszystkie konsekwencje.
.jpeg)
Rico niczym sobie na to nie zasłużył.
Nie wbiegł w czyjeś życie z zamiarem sprawienia problemu. Nie wybrał ulicy, Jordanii ani miejsca, w którym zwierzę bardzo często musi samo poradzić sobie z bólem. Nie zdecydował, że jego młode ciało zostanie tak poważnie uszkodzone. A jednak to właśnie on został na ziemi z kręgosłupem, który nie pozwala mu poruszać się tak, jak powinien poruszać się młody pies.
Omar mógł zakończyć akcję kilka kilometrów wcześniej.
Mógł uznać, że tego dnia zrobił już wystarczająco dużo. Nakarmił psy żyjące na pustyni, dotarł do miejsc, do których pomoc niemal nie dociera, rozdał to, co miał, i wracał po wielu godzinach pracy.
Ale pomoc nie kończy się wtedy, kiedy znika ostatnia porcja karmy.
Czasem właśnie w drodze powrotnej trafia się na zwierzę, dla którego trzeba zacząć wszystko od początku.
Rico został zabrany z ulicy.
.jpeg)
Teraz trzeba ocenić pełną skalę uszkodzeń jego kręgosłupa, wykonać konieczne badania i sprawdzić, jakiej pomocy będzie potrzebował w kolejnych tygodniach. Przed nim leczenie, opieka weterynaryjna i prawdopodobnie długa praca nad tym, aby odzyskał tyle sprawności, ile będzie możliwe.
Nie chcemy dziś składać obietnic, których nikt nie może zagwarantować.
Chcemy zrobić wszystko, żeby Rico dostał szansę.
Bo właśnie na tym polega nasza obecność w Jordanii. Nie jedziemy tam po jedno zdjęcie i jedną historię. Docieramy do zwierząt na pustyni, karmimy je, wspieramy ludzi działających na miejscu, a kiedy pojawia się pies taki jak Rico, nie zostawiamy go tylko dlatego, że jego leczenie będzie trudne, długie i kosztowne.
.jpeg)
Dzięki Tobie możemy powiedzieć Omarowi: zabierz go. Jedź do lekarza. Wykonaj badania. Nie zastanawiaj się, czy wystarczy na pierwszą wizytę, leki albo kolejne dni opieki.
Za każdym takim zdaniem stoją wpłaty ludzi, którzy znajdują się tysiące kilometrów od Jordanii, ale nie zgadzają się, żeby odległość była powodem do odwrócenia wzroku.
Spójrz na Rico.
Na jego duże łapy, młody pysk i oczy psa, który nie rozumie, dlaczego jego ciało przestało go słuchać. On nie wie, co stało się z jego kręgosłupem. Nie wie, czy samochód, który go potrącił, zatrzymał się choć na chwilę. Nie wie też, że ludzie w Polsce zobaczą jego zdjęcia i będą mogli zdecydować, co wydarzy się dalej.
Wie tylko, że po raz pierwszy ktoś nie przejechał obok.
Prosimy Cię, zostań dziś z Rico. Pomóż nam opłacić diagnostykę, leczenie, opiekę oraz wszystko, czego będzie potrzebował, aby nie wrócił na ulicę jako kolejna niewidzialna ofiara jordańskich dróg.
Akcja na pustyni miała się już skończyć.
Dla Rico właśnie wtedy zaczęła się najważniejsza droga w jego życiu.
.jpeg)
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

















