Rafaela
Chciałabym Wam opowiedzieć historię Rafaeli, ale żeby ją zrozumieć, trzeba najpierw zobaczyć to miejsce.
Targ w Kampali. Kasubi. Tam każdy o coś walczy. Ludzie walczą o przeżycie, o sprzedaż, o kolejny dzień. Tam nie ma miejsca na zatrzymanie się. Tam nie ma miejsca na słabość.
I dokładnie tam była Rafaela.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści RAFAELA
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Chciałabym Wam opowiedzieć historię Rafaeli, ale żeby ją zrozumieć, trzeba najpierw zobaczyć to miejsce.
Targ w Kampali. Kasubi. Tam każdy o coś walczy. Ludzie walczą o przeżycie, o sprzedaż, o kolejny dzień. Tam nie ma miejsca na zatrzymanie się. Tam nie ma miejsca na słabość.
I dokładnie tam była Rafaela.
Pomiędzy tym wszystkim. Pomiędzy ludźmi, hałasem, jedzeniem, którego nie mogła mieć. Stała gdzieś z boku, jak cień. Z bólem, którego nikt nie miał czasu zobaczyć.
Kiedy ją znaleziono, Rafaela była już na granicy. Jej ciało było wyniszczone, słabe, jakby każdy kolejny dzień był ponad to, co mogła jeszcze unieść. I wtedy usłyszeliśmy, co się wydarzyło.
Kilka tygodni wcześniej Rafaela próbowała ukraść kawałek mięsa. Rafaela nie zrobiła tego dlatego, że chciała. Rafaela zrobiła to, bo była głodna. Tak głodna, że jej ciało przestało mieć wybór. I wtedy pojawił się człowiek. Nie było litości. Nie było zatrzymania się. Było tylko okrucieństwo, które zostawiło ślad na jej ciele.

Ten człowiek zniknął. Jak wielu innych. I to jest rzeczywistość, z którą spotykamy się na naszych misjach. Zwierzęta bez granic to nie jest hasło. To są miejsca, gdzie zwierzęta nie mają żadnej ochrony, żadnej sprawiedliwości i bardzo często żadnej szansy.
Rafaela miała ten jeden moment, w którym ktoś ją zobaczył. I to zmieniło wszystko. Ale jej ciało mówi więcej niż jakiekolwiek słowa. Wystarczy na nią spojrzeć. Rany, wyniszczenie, ból, który trwał zbyt długo. To nie jest historia jednego dnia. To są tygodnie, może miesiące walki o przeżycie.
Teraz Rafaela potrzebuje natychmiastowego leczenia. Przed nią operacja, bez której nie ma szans wrócić do sprawności. Potrzebne są badania, znieczulenie, sam zabieg, później antybiotyki, leki przeciwbólowe, codzienne oczyszczanie ran i opieka, która potrwa znacznie dłużej niż kilka dni. Do tego dochodzą kontrole i rehabilitacja, żeby jej ciało w ogóle miało szansę się podnieść.

I tu pojawia się coś, co dla wielu z nas jest niewyobrażalne. W takich miejscach leczenie psa jest luksusem. Samo posiadanie psa jest luksusem. Kliniki nie działają jak u nas. Tu wszystko trzeba opłacić z góry. Bez pieniędzy nie ma badań, nie ma operacji, nie ma leków.
Koszt leczenia Rafaeli to około 1300 dolarów. To konkretne rzeczy, które muszą się wydarzyć, żeby miała szansę. Każdy dzień zwłoki to pogłębiający się ból i mniejsze szanse na to, że jej organizm jeszcze to udźwignie.
Dlatego dziś prosimy Was o pomoc. Bo tutaj naprawdę liczy się czas. Rafaela już zrobiła wszystko, co mogła, żeby przeżyć. Teraz wszystko zależy od tego, czy zdążymy jej pomóc, czy zdążymy opłacić leczenie i czy damy jej realną szansę na życie.
Zawalczycie z nami o Rafaelę?
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293








