Oskar
Oskar trafił do kliniki z ciałem, które właściwie nie miało już miejsca bez obrażeń.
Najpierw lekarze znaleźli liczne złamania miednicy.
Chwilę później okazało się, że złamana jest przednia łapa.
Potem tylna. Wieloodłamowo.
Czterdzieści minut trwało samo badanie.
Nie dlatego, że lekarze nie mogli postawić diagnozy.
Czterdzieści minut zajęło policzenie wszystkiego, co zostało złamane.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści OSKAR
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Oskar trafił do kliniki z ciałem, które właściwie nie miało już miejsca bez obrażeń.
Najpierw lekarze znaleźli liczne złamania miednicy.
Chwilę później okazało się, że złamana jest przednia łapa.
Potem tylna. Wieloodłamowo.
Czterdzieści minut trwało samo badanie.
Nie dlatego, że lekarze nie mogli postawić diagnozy.
Czterdzieści minut zajęło policzenie wszystkiego, co zostało złamane.
Silny krwotok. Uraz czaszkowo-mózgowy. Podwyższone ciśnienie śródczaszkowe. Pęknięta skóra w miejscu, w którym siła uderzenia była największa. Z każdą kolejną minutą lista obrażeń stawała się coraz dłuższa, a lekarze wiedzieli już, że przed nimi walka o psa, którego organizm został dosłownie rozbity przez samochód. Nawet przeniesienie Oskara na stół operacyjny wiązało się z ogromnym ryzykiem. Każdy ruch mógł pogłębić obrażenia, z którymi jego ciało i tak ledwo sobie radziło.
Nie było czasu na zastanawianie się.
.jpeg)
Najpierw trzeba było zatrzymać krwotok i ustabilizować jego stan. Dopiero wtedy można było rozpocząć kolejną walkę. Oskar przeszedł dwie skomplikowane operacje ortopedyczne. W tylnej łapie lekarze wykonali śródszpikową stabilizację złamania specjalnym gwoździem blokowanym. Na przednią założyli aparat Ilizarowa, który ma utrzymać kości we właściwym położeniu i dać im szansę na prawidłowy zrost. Każda kolejna godzina na sali operacyjnej dawała nadzieję, że pewnego dnia będzie mógł znowu normalnie chodzić.
.jpeg)
Dziś Oskar nadal przebywa w szpitalu weterynaryjnym.
Jest bardzo osłabiony.
Ale wydarzyło się coś, na co wszyscy czekali.
Stanął na własnych łapach.
To był dopiero początek. Przed nim wciąż kolejne badania, kontrola gojenia złamań, rehabilitacja i powrót do zdrowia po ciężkim urazie czaszkowo-mózgowym. Droga, którą musi przejść, będzie jeszcze bardzo długa.
.jpeg)
Od początku naszej działalności wierzymy, że zwierzęta nie mają granic. Nie ma znaczenia, czy cierpią w Polsce, Ukrainie, Albanii, Hiszpanii czy Egipcie. Jeżeli możemy być obok nich i pomóc, po prostu to robimy. Oskar jest jedną z historii, które przypominają nam, dlaczego ten projekt istnieje. Bo czasem jeden telefon i jedna decyzja sprawiają, że pies, który jeszcze chwilę wcześniej leżał na środku drogi, dostaje kolejną szansę.
Dziś bardzo prosimy Was o pomoc.
Leczenie Oskara będzie długie i bardzo kosztowne. Za nim są już skomplikowane operacje, ale przed nim wciąż kolejne tygodnie hospitalizacji, rehabilitacji, badań i specjalistycznej opieki. Chcielibyśmy, żeby pieniądze nigdy nie były przeszkodą w walce o psa, który przeżył tak wiele.
Bardzo prosimy Was, zostańcie dziś z Oskarem.
Pomóżcie nam dopisać do tej historii jeszcze jeden rozdział.
Taki, w którym zamiast kolejnych diagnoz będą już tylko kolejne kroki.
.jpeg)
.jpeg)
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293




















