Dharma
❗️DHARMA. Jej walka nie kończy się nigdy. Teraz stawką jest każdy oddech.
Dharma chce ruszyć przed siebie. Ekscytuje się spacerem, próbuje dotrzymać kroku swojej starszej siostrze Mantrze i przez chwilę zachowuje się tak, jakby jej ciało nie stawiało żadnych granic. Potem pojawia się ciężki, głośny oddech. Powietrze z coraz większym trudem przedostaje się przez zwężone drogi oddechowe. Dharma zwalnia, przegrzewa się, a jej opiekunowie próbują ją uspokoić i pomóc jej złapać coś, co dla większości zwierząt przychodzi bez wysiłku. Kolejny oddech. Potem następny. I jeszcze jeden.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści DHARMA
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Dharma chce ruszyć przed siebie. Ekscytuje się spacerem, próbuje dotrzymać kroku swojej starszej siostrze Mantrze i przez chwilę zachowuje się tak, jakby jej ciało nie stawiało żadnych granic. Potem pojawia się ciężki, głośny oddech. Powietrze z coraz większym trudem przedostaje się przez zwężone drogi oddechowe. Dharma zwalnia, przegrzewa się, a jej opiekunowie próbują ją uspokoić i pomóc jej złapać coś, co dla większości zwierząt przychodzi bez wysiłku. Kolejny oddech. Potem następny. I jeszcze jeden.

Dharma cierpi na BOAS, czyli zespół obturacyjny dróg oddechowych psów krótkoczaszkowych. Jej anatomia utrudnia swobodne oddychanie, szczególnie podczas ruchu, ekscytacji i wysokich temperatur. Wiosna i lato, które powinny oznaczać spacery, trawę oraz słońce, mogą ponownie stać się dla niej miesiącami duszności i nieustannej walki organizmu o powietrze. Dharma potrzebuje operacyjnej korekty nosa i podniebienia. Tylko zabieg może otworzyć przed nią drogę do życia, w którym każdy większy wysiłek nie kończy się rozpaczliwym łapaniem oddechu.
A przecież jej ciało już od początku dostało znacznie więcej do udźwignięcia, niż powinno przypaść jednemu, młodemu psu. Dharma została porzucona przez pseudohodowlę, później uratowana przez nas, a następnie adoptowana przez ludzi, którzy zobaczyli w jej przerażonych oczach nie problem, lecz członka rodziny. W dniu adopcji jej wątroba była w bardzo złym stanie. Leczenie pozwoliło ją ustabilizować, ale szybko pojawiły się kolejne objawy. Dharma chodziła niepewnie, a tylne łapy wyraźnie odmawiały jej posłuszeństwa.

Rezonans wykonany w specjalistycznej klinice pokazał rozległe deformacje kręgosłupa i zagrożenie niepełnosprawnością. Zmiany są nieoperacyjne. Dharma będzie potrzebowała rehabilitacji przez całe życie, żeby jak najdłużej zachować sprawność i możliwość samodzielnego poruszania się. Problemy neurologiczne wpływają również na oddawanie moczu i kału. Dharma nie zawsze czuje nadchodzącą potrzebę i nie potrafi jej kontrolować. Dom wypełniły podkłady higieniczne, kolejne ćwiczenia i codzienność podporządkowana jej potrzebom. Nie zmieniło się tylko jedno: decyzja, że zostaje i że będzie kochana dokładnie taka, jaka jest.
Przeszła również zabieg usunięcia zmiany z łapy, która budziła podejrzenie nowotworu. Regularnie uczestniczy w rehabilitacji, chociaż ćwiczenia nie zawsze są dla niej łatwe ani przyjemne. Dharma pozostaje jednak uparta, odważna i pełna życia. Lgnie do ludzi, wdrapuje się na kolana, szuka bliskości i próbuje uczestniczyć we wszystkim, co dzieje się wokół. Ma obok Mantrę, starszą siostrę również uratowaną z pseudohodowli, która przyjęła ją pod swoją opiekę. Ma rodzinę, która nie odeszła po pierwszej, drugiej ani kolejnej diagnozie. Zabrakło już tylko pieniędzy na krok, którego nie można zastąpić miłością ani najlepszą domową opieką.

Opiekunowie Dharmy przez cały ten czas finansowali badania, leczenie i rehabilitację obu adoptowanych suczek. Dzisiaj ich oszczędności się skończyły, ale problemy Dharmy nie poczekają, aż uda się zbudować je od nowa. Przed kolejnymi ciepłymi miesiącami trzeba wykonać zabieg, który pozwoli jej swobodniej oddychać. Kręgosłupa nie naprawimy. Nie cofniemy zmian, z którymi przyszła na świat, ani nie odbierzemy jej konieczności dalszej rehabilitacji. Możemy jednak zawalczyć o to, żeby przez następne lata nie dusiła się przy każdym spacerze, zabawie i chwili radości.
Dharma ma dopiero trzy–cztery lata. Przed nią może być jeszcze dekada życia. Dekada przytulania się do ludzi, odpoczynku obok Mantry, spacerów i tej szalonej radości, która nadal przebija przez wszystkie ograniczenia jej ciała. Ale najpierw musi móc swobodnie zaczerpnąć powietrza.
Dzisiaj prosimy Cię o pomoc w opłaceniu operacji nosa i podniebienia Dharmy. Nie naprawimy wszystkiego, co zniszczyła nieodpowiedzialna hodowla. Możemy jednak naprawić to, co każdego dnia odbiera jej oddech. Pomóż nam sprawić, żeby następnej wiosny Dharma nie musiała wybierać pomiędzy radością ze spaceru a możliwością oddychania. Żeby mogła ruszyć za Mantrą, poczuć trawę pod łapami i nie zatrzymywać się tylko dlatego, że jej ciało nie potrafi nabrać wystarczająco dużo powietrza.
Pomóżmy Dharmie oddychać. Bez walki. Bez paniki. Tak zwyczajnie, jak powinien móc oddychać każdy pies.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293










