Maksym
Maksym.
Tak go nazwaliśmy. Bo kiedy kilka dni temu znaleziono go na ulicy w Ukrainie, nie miał nawet imienia. Miał tylko jedną rzecz, ból. Nie potrafił chodzić. Jedna z tylnych łap była wykręcona w sposób, który od razu mówił, że coś jest bardzo nie tak.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści MAKSYM
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Maksym.
Tak go nazwaliśmy. Bo kiedy kilka dni temu znaleziono go na ulicy w Ukrainie, nie miał nawet imienia. Miał tylko jedną rzecz, ból. Nie potrafił chodzić. Jedna z tylnych łap była wykręcona w sposób, który od razu mówił, że coś jest bardzo nie tak.
Ktoś zawiózł go do najbliższej kliniki. Łapę tylko prowizorycznie zabezpieczono, jakby to był drobny uraz. Powiedziano, że staw został nastawiony i powinno być dobrze.

Tyle że nie było dobrze.
Maksym dalej nie stawał na tej łapie. Chronił ją, uciekał przed dotykiem, chodził na trzech. Każdy ruch wyglądał tak, jakby jego ciało mówiło, nie ruszaj mnie, bo boli.
Kiedy trafił do nas, pojechaliśmy od razu na dokładne badania. RTG pokazało coś zupełnie innego. Złamanie. Nie świeże. Takie, które już zdążyło zrobić swoje. Takie, które bez operacji oznaczałoby jedno, że ten kot już nigdy nie będzie normalnie chodził.

Dlatego zapadła decyzja o operacji.
Lekarze założyli aparat Ilizarowa. Metalową konstrukcję stabilizującą kość, która pozwala jej się zrosnąć. To trudny zabieg i jeszcze trudniejsza droga powrotu.
Maksym jest już po operacji.

Teraz leży w klinice i zaczyna się etap, którego nie widać na pierwszym zdjęciu. Leczenie, kontrole, czas, w którym organizm musi podjąć decyzję, czy chce się jeszcze podnieść.
To tylko jeden kot z ulicy. Jeden z tysięcy.
Ale właśnie tak zaczynają się wszystkie historie, które później zapamiętujecie.
Od jednego zwierzęcia.
Od jednego zdjęcia.
Od jednej decyzji, że spróbujemy.


I właśnie to robimy.
Próbujemy zawalczyć o Maksyma.

Musimy opłacić jego pobyt w klinice, leczenie pooperacyjne, leki i rehabilitację. To wszystko, co pozwoli mu wrócić do życia i jeszcze kiedyś normalnie stanąć na czterech łapach.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293









