Fufu
Udało się.
Wygraliśmy pierwszą, najważniejszą walkę o Fufu. O starszego kocura, który przez długi czas żył gdzieś poza ludzką troską, chory, wychudzony i tak słaby, że jego ciało ledwo dawało sobie radę.
Dzisiaj Fufu wygląda już zupełnie inaczej.
Przybrał na wadze. Ma więcej siły. Rany się zagoiły. Anemia została wyleczona. Cały czas dostaje jeszcze leki na kaliciwirozę, ale jego ciało wreszcie zaczęło odpowiadać na opiekę.
Fufu zaczął też normalnie się myć.
I to naprawdę cieszy. Bo przy kocie, który był tak słaby, wychudzony i chory, nawet takie codzienne, zwykłe zachowanie pokazuje, że wraca mu siła. Że jego organizm ma już przestrzeń nie tylko na przetrwanie, ale też na powolny powrót do siebie.
Wciąż bardzo boi się ludzi. I trudno mu się dziwić. Przez lata człowiek mógł oznaczać dla niego zagrożenie, hałas, ucieczkę, chowanie się w szczelinach i walkę o każdy kolejny dzień. Tego nie da się wymazać jednym leczeniem. Ale Fufu jest coraz lepiej. Krok po kroku. Dzień po dniu.
Jeszcze przed nim droga. Jeszcze dużo cierpliwości, leczenia i czasu. Ale dziś możemy powiedzieć jedno: Fufu naprawdę idzie w stronę życia.
Dziękujemy, że zawalczyliście z nami o Fufu.
Kot, który był skrajnie wychudzony, chory, wyziębiony i tak słaby, że nie miał siły zadbać nawet o własne futro, dziś odzyskuje ciało, spokój i siebie.
I tym razem nie musi już iść dalej sam. ❤️
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści FUFU
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Aktualizacja 24.06.2026
Udało się.
Wygraliśmy pierwszą, najważniejszą walkę o Fufu. O starszego kocura, który przez długi czas żył gdzieś poza ludzką troską, chory, wychudzony i tak słaby, że jego ciało ledwo dawało sobie radę.
Dzisiaj Fufu wygląda już zupełnie inaczej.
Przybrał na wadze. Ma więcej siły. Rany się zagoiły. Anemia została wyleczona. Cały czas dostaje jeszcze leki na kaliciwirozę, ale jego ciało wreszcie zaczęło odpowiadać na opiekę.
Fufu zaczął też normalnie się myć.
I to naprawdę cieszy. Bo przy kocie, który był tak słaby, wychudzony i chory, nawet takie codzienne, zwykłe zachowanie pokazuje, że wraca mu siła. Że jego organizm ma już przestrzeń nie tylko na przetrwanie, ale też na powolny powrót do siebie.
Wciąż bardzo boi się ludzi. I trudno mu się dziwić. Przez lata człowiek mógł oznaczać dla niego zagrożenie, hałas, ucieczkę, chowanie się w szczelinach i walkę o każdy kolejny dzień. Tego nie da się wymazać jednym leczeniem. Ale Fufu jest coraz lepiej. Krok po kroku. Dzień po dniu.
Jeszcze przed nim droga. Jeszcze dużo cierpliwości, leczenia i czasu. Ale dziś możemy powiedzieć jedno: Fufu naprawdę idzie w stronę życia.
Dziękujemy, że zawalczyliście z nami o Fufu.
Kot, który był skrajnie wychudzony, chory, wyziębiony i tak słaby, że nie miał siły zadbać nawet o własne futro, dziś odzyskuje ciało, spokój i siebie.
I tym razem nie musi już iść dalej sam. ❤️
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

