Ernest
2000 zł w tę sobotę - dla Ernesta❗️
Ja wiem.
Majówka. Słońce. A tu on. Biały. Ledwo żywy. Wybacz mu. I mi. Nie znają się koty na kalendarzach, nie wiedzą kiedy co wolno w ludzkim świecie.
Ernest. Osiem lat. I ciało, które już prawie przestało walczyć.
Przekaż darowiznę przy pomocy
karty kredytowej

15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław
o treści ERNEST
pod numer 74444 (koszt 4,92 zł z VAT)
pod numer 79799 (koszt 11,07 zł z VAT)
pod numer 91979 (koszt 23.37 zł z VAT)
pod numer 92579 (koszt 30,75 z VAT)
Ja wiem.
Majówka. Słońce. A tu on. Biały. Ledwo żywy. Wybacz mu. I mi. Nie znają się koty na kalendarzach, nie wiedzą kiedy co wolno w ludzkim świecie.
Ernest. Osiem lat. I ciało, które już prawie przestało walczyć.
Chcę Ci o nim opowiedzieć, ale tak naprawdę chcę, żebyś na chwilę zobaczył to, co zobaczył człowiek, który się zatrzymał.
Droga. Hałas samochodów. Przestrzeń, w której nikt nie powinien zostawać na dłużej, a już na pewno nie na dni. Może noce. Może jedno i drugie.
I on.
Stoi, ale to nie jest stanie z siłą. To jest stanie, które zaraz może się skończyć. Ciało wychudzone do granic, sierść brudna, sklejona, oczy zaropiałe. Uszy pełne brudu, skóra obciążona tym, co przez długi czas nikt nie zatrzymał. Kleszcze. Odwodnienie. Wycieńczenie.
To nie jest jeden zły dzień.
To jest coś, co trwało długo.
Zauważa go żołnierz. Człowiek, który mógł pojechać dalej, ale tego nie zrobił. Zatrzymuje się i prosi nas o pomoc. I od tego momentu historia Ernesta zaczyna się zmieniać.
Trafia do schroniska, z którym współczujemy na Ukrainie, koło Lwowa.
I dopiero wtedy widać naprawdę, w jakim jest stanie.
Organizm skrajnie wyniszczony. Zęby w złym stanie, każdy dotyk to dyskomfort. Oczy, które przez długi czas nie były leczone. Ciało, które zamiast żyć, po prostu próbowało przetrwać.
Ale jest coś jeszcze.
On patrzy.
Na tym zdjęciu widzisz kota, który stoi, ale tak naprawdę jeszcze nie wie, czy może się rozluźnić. Jego ciało jest tu, ale cała reszta dopiero próbuje nadążyć.
I teraz jesteśmy w tym miejscu.
Stabilizujemy go. Powoli. Ostrożnie. Dajemy płyny, leczenie, jedzenie, którego jego organizm musi się znowu nauczyć przyjmować. Każdy dzień to mały krok, który trzeba pilnować.
Przed nim jeszcze dużo pracy. I niepewność jutra.
I tu muszę powiedzieć coś wprost.
Ponownie odezwali się do nas wolontariusze z Ukraina. Ludzie, którzy na co dzień ratują tam zwierzęta, często w warunkach, w których nie ma nic — ani zaplecza, ani środków, ani czasu na czekanie.
Nie mają pieniędzy na leczenie Ernesta.
Zrobili wszystko, co mogli. Zareagowali, zabezpieczyli go, doprowadzili do momentu, w którym jeszcze można coś zrobić.
Ale dalej już nie są w stanie.trzeba opłacić pierwsze rachunki i przygotować się na kolejne.
I to jest ten moment, w którym to się albo wydarzy — albo nie.
Nie ma tu nic pomiędzy.
Albo my pomożemy i Ernest dostanie leczenie, którego potrzebuje, żeby wyjść z tego stanu.
Albo to wszystko zatrzyma się dokładnie tutaj.
Dlatego dziś jesteśmy tu z nim.
Z jego ciałem, które trzeba odbudować.
Z jego życiem, które jeszcze nie wróciło do równowagi.
Jeśli możesz zrobić dziś jedną rzecz — zatrzymaj się przy nim i pomóż.
Bo on już zrobił wszystko, żeby przetrwać.
Teraz wszystko zależy od tego, czy ktoś zdecyduje się być obok.
Ul. Skarbowców 23a / Budynek B3
53-025 Wrocław
Rachunek bankowy do wsparcia akcji:
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Rachunek bankowy Klubu Centaurusa (darowizn regularnych):
PKO BP 58 1020 5242 0000 2302 0628 7298
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław
Dla wpłat za granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Konto Klub Centaurusa
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293


