Aktualnie ratujemy
Znikające jezioro

 

Zniszczone pomosty, prowadzące do nikąd. Zardzewiałe statki wycieczkowe, tkwiące w jałowej, wypalonej solą ziemi. Dookoła nic, prócz martwej pustyni i pojawiających się co jakiś czas burz solnych – brzmi jak opis postapokaliptycznego obrazu, jednak jest to rzeczywistość, którą można odczuć na własnej skórze w Iranie, na Wyżynie Armeńskiej, w okolicach Jeziora Urmia, które znika w zastraszającym tempie i jednocześnie zmienia się z naturalnego uzdrowiska w niebezpieczną dla zdrowia pustynię.

 

Jezioro Urmia jest bezodpływowym, słonym jeziorem i było trzecim co do wielkości słonym akwenem śródlądowym świata. Jeszcze w latach 90. było dwukrotnie większe od Luksemburga. Obecnie zajmuje zaledwie 10% swojej pierwotnej powierzchni. Dawniej było wyjątkowo atrakcyjnym miejscem dla turystów i okolicznych mieszkańców, którzy korzystali z jego dobrodziejstw. Obecnie wyschnięta, południowa część i burze solne są przyczyną niszczenia pól uprawnych, a także groźnych chorób dróg oddechowych i oczu.

 

Okolice jeziora były dawniej przystanią dla migrujących ptaków, w tym pelikanów i flamingów, a także domem dla rzadkiego gatunku skorupiaka, słonaczka, jednak zasolenie osiągnęło tak duże stężenie, że zagraża nawet temu odpornemu na sól stworzonku.

 

Tereny wokół jeziora od lat 70. są parkiem narodowym i znajdują się na liście chronionej biosfery UNESCO. I choć jako przyczyna wysychania jeziora, pierwsze nasuwają się zmiany klimatyczne, to jednak zdecydowanie poważniejszym czynnikiem jest gospodarka rolna i melioracyjna. Zmiana kierunku wód powierzchniowych, spowodowana wysokim zapotrzebowaniem na dostarczenie wody na pola uprawne sprawiło, że wody do jeziora dopływa znacznie mniej. Podobny los spotkał jezioro Aralskie – dawniej największe na świecie, obecnie niemal całkowicie wyschnięte z powodu sąsiadujących z nim upraw bawełny. Tak więc jezioro Urmia, mimo, że powinno być pod ochroną, wysycha z powodu działalności człowieka. Mieszkańcy okolic Urmii, a także ekolodzy apelowali do rządu, by ten podjął stosowne kroki zapobiegające dalszemu wysychaniu jeziora. Prezydent Hasan Touhani obiecał 5 mln dolarów na regenerację jeziora, sprawą zainteresowały się także organizacje międzynarodowe. Wschodni Azerbejdżan, Zachodni Azerbejdżan i Kurdystan, czyli trzy prowincje dzielące zlewnię Urmia, wraz z irańskim rządem połączyły siły, aby opracować plan, którego celem będzie zwiększenie dopływu wody do jeziora, a tym samym złagodzić wywiewanie soli.

 

Dawniej kąpiele w jeziorze Urmia można było porównać do zabiegu w SPA i z dobroczynności tego zbiornika wodnego korzystało wielu ludzi. Dziś zalegająca na jego obrzeżach sól niszczy uprawy rolne i jest przyczyną chorób dróg oddechowych i oczu. Niewątpliwie wzrasta świadomość dotycząca zagrożenia, jakie niesie ze sobą wysychanie jeziora Urmia i pojawiają się plany i inicjatywy, które mają uratować jezioro. Czy uda się to osiągnąć?

Zdjęcia

Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Sklep charytatywny Ślub z Centaurusem
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!