fbpx
WSTECZ

Smerfetka adoptowana wirtualnie!

Dziękujemy!

Więcej

Dokonaj darowizny z imieniem
SMERFETKA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści SMERFETKA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Raptem kilka tygodni temu usłyszałam, że nie dla mnie wiatr w grzywie i gorąca ziemia pod kopytami. Uwierzyłam, bo nie jestem kowalem własnego losu.

Każdego dnia byłam coraz bardziej zrezygnowana, poddałam się, bo jakież inne miałam wyjście?

Dnie mijały, ja już nie miałam nadziei na nic. I tak pewnego dnia wyprowadzono mnie z ciemnego pomieszczenia. Słońce świeciło tak mocno, że musiałam przymrużyć oczy.

Nauczyłam się już w moim życiu, że lepiej iść tam, gdzie każą. Tak było i tym razem. Znalazłam się w ruchomym boksie, spuściłam głowę, bo przecież nie wiedziałam, gdzie mnie wiozą. Dojechaliśmy, wyszłam na zewnątrz, wszystko działo się tak szybko, nagle pod moim nosem znalazła się marchewka, w powietrzu unosiła się mieszanka zapachu wielu moich sióstr i braci. Chrupiąc marchewkę przespacerowałam się kawałek po tym dziwnym miejscu…

Tak znalazłam się na folwarku w Centaurusie. W międzyczasie odwiedził mnie kowal i zestrugał moje już przydługie kopyta, od razu lepiej zaczęło mi się chodzić! Codzienne budzę się otoczona sianem, kastą pełną wody i żłobem z pysznościami.

Dnie spędzam na wybiegu, słucham oślich serenad z rana i drzemię na słońcu.

Jestem też śmielsza. Dlatego postanowiłam, że sama poproszę nowych kowali mojego losu o wsparcie. Bo choć jestem bezpieczna, to wiem, że nadal moje jutro nie zależy ode mnie. Jeden z osiołków podpowiedział mi ostatnio, że mogę się postarać o Wirtualnych Opiekunów, którzy wspomogą moje utrzymanie.

Mam na imię Smerfetka. Czy zaopiekowałbyś się mną na odległość?

Miesięczny, podstawowy koszt utrzymania Smerfetki sięga 300 zł.

 

 

Smerfetka już u nas!

 

31.03.2020

Jak możemy Wam przekazać jak ogromnie jesteśmy wdzięczni? Żadne słowa w pełni tego nie oddadzą.

Smerfetka bezpieczna! Ma też całą kwotę na transport.

Od teraz, każde wsparcie dla niej zostanie przeznaczone na jej dalsze życie – odpowiednią paszę, pełen paśnik, grubo wyścielony słomą boks, aby nie było jej nocą zimno. Ponadto będą potrzebne fundusze na opłacenie wizyt kowala, weterynaryjnych, diagnostyki i ew. leczenia.

Dziękujemy!

 

27.03.2020

Jeśli nie Ty, Smerfetka pójdzie na rzeź. To nie bajka… bez Ciebie nie będzie Happy Endu

„Liczę wszystko.
Otaczają mnie liczby parzyste, liczby nieparzyste i całe dziesiątki. Liczę tyknięcia zegara, liczę taknięcia. Liczę drżące uderzenia mojego serca, liczę uderzenia mojego pulsu i mrugnięcia moich powiek, liczę, ile potrzeba prób, żeby dostarczyć wystarczającą ilość tlenu do płuc. Trwam w ten sposób, tkwię w ten sposób i liczę w ten sposób, dopóki to uczucie nie minie. Dopóki łzy nie przestaną płynąć, dopóki moje pięści nie przestaną drżeć, dopóki moje serce nie przestanie boleć.
Nie ma aż tylu liczb…”

Doczytałeś aż tutaj? Więc witaj. To ja, Smerfetka. I uwierz mi, nie mam aż tylu liczb. Nie mam aż tyle czasu… bo to nie bajka o smerfach.

I zastanawiam się, ile jeszcze będę cierpieć. Jak długo to jeszcze potrwa.

Wiatr w grzywie, gorąca ziemia pod kopytami. Mówią, że to nie dla mnie.

Może któregoś dnia będę mogła wspomnieć, że był na tym świecie ktoś, komu mój los nie był obojętny? Ale przychodzi taki czas w życiu, kiedy niczego nie można być pewnym.

To co się wiedziało, widziało wcześniej, dzisiaj wydaje się bez sensu, już nie działa. Wszystko się wali. Całe jestestwo, całe bycie się kruszy. Rozpada się na kawałki, których już nie można pozbierać. Ale nawet po takim doświadczeniu nie można się poddać. Smerfetka próbuje nas skubać chrapami. Zawsze skubała dzieci i szukała im po kieszeniach przysmaków, to działało. Budziła uczucia. Teraz tak niewiele już może, przykuta łańcuchem do metalowych krat. Na moment gospodarz otwiera skrzypiące drzwiczki komórki i odpina kuckę, ale ona nawet daleko nie wychodzi, bo po co? Dokąd ma iść, skoro ‒ jakby daleko nie zaszła ‒ i tak już jest skazana.

Czy zimna, ciemna komórka to wszystko, na co Smerfetka zasługuje? Tylko dlatego, że nie ma ludzi do prowadzania, że turyści jakoś nie zaglądają w ostatnich dniach? Czy ostatnie chwile spędzone w samotności to wszystko, co może dzisiaj dostać? Wyrok zapadł. Świat zamarł. Umrze Smerfetka. Bo aby żyć, trzeba zarabiać.

Jej nóżkami miliony razy wychodzono kółka, gdy woziła dzieci na grzbiecie. Ślad po nich zatrze się grabiami. Czerwony kantar pójdzie do pieca. I wszystko zniknie, jakby Smerfetki nigdy tu nie było. Tylko smętnie wiszący łańcuch będzie przypominał o czasach, w których dzieci wtulały się w jej ciepłe chrapy, chrapy kucyka, który odszedł tam, gdzie odchodzą kucyki, gdy nie są już potrzebne.

Cały świat dziś zamarł. Cały świat stoi sparaliżowany. Kiedyś ktoś powiedział mi, że to, co najlepsze, trzeba okupić ogromnym cierpieniem. Przynajmniej tak twierdził. Czy cierpienie Smerfetki ma jakiś większy sens? Czy teraz ma nadejść dla niej coś najlepszego? Czy uda nam się zabrać ją w innym kierunku niż ten, w którym teraz zmierza?

Te pytania. Pytania, na które nigdy nie umiemy odpowiedzieć. Ponad 1000 ocalonych koni. A zawsze jest tak samo.

Czas ucieka. We wtorek może być już za późno. Potrzeba 2500 złotych na wykup dzielnej kucki. Przetransportowanie jej do naszego folwarku będzie kosztować kolejne 1500 złotych.

Smerfetka potrzebuje też specjalistycznych badań i leczenia, to kolejne koszta. Kucka cierpi na ochwat. Tym bardziej zastanawiamy się, jak miałaby w ogóle pracować, nawet gdyby były dzieci? Ale już nie drażnimy gospodarza pytaniami, bo widzimy, że ledwo znosi naszą obecność i robienie zdjęć. To teraz bez znaczenia.

Smarfetka chyba przestała już liczyć. Liczyć na ratunek, liczyć na drugą szansę. Stoi sama, przygotowana na najgorszą podróż. Do ubojni. W ciemne miejsce. W miejsce, w którym nie ma słów. A cisza jest taka głęboka, że aż przerażająca. Odbiera oddech. A łzy nie przestają płynąć. A jej nogi nie przestają drżeć. A jej serce nie przestaje boleć… bo strach boli. Pomożesz?

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
2 grudnia 2020

Tilda

Traktujemy konie jak przedmioty. Mają być posłuszne. Mają zarabiać. Mają spełniać zachcianki i sprawiać przyjemność. Mają się nadawać. I jak najmniej kosztować. Odebraliśmy im wolność i możliwość decydowania o swoim…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
1 grudnia 2020

Wafelek

Cienka lina zaciska się na szyi Wafelka. Bat ze świstem tnie powietrze i boleśnie opada na zad. Przerażony Wafelek kuli się w sobie jeszcze bardziej i zamiera. Sparaliżowany strachem nie…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
30 listopada 2020

Michałek

A co, jeśli jutra już nie będzie? Jeśli ten dzisiejszy dzień jest ostatni? Jeśli lada chwila słońce dla Michałka zgaśnie na zawsze? Czy będzie miał choć garść dobrych wspomnień? Czy…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
26 listopada 2020

Czarny

Czarny szarpie się na linie, która coraz boleśniej zaciska się na jego chrapach. Choć handlarz trzyma mocno, mały konik cały czas chce się wyrwać i uciec. Może chce pogalopować tam,…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
4 listopada 2020

Trusia

Trusia pozostanie pod naszą bezpośrednią opieką. Jest kucykiem z trwałą niepełnosprawnością. Odpowiednia opieka kowalska zapewnia jej jak najbardziej komfortowe warunki do poruszania się. Kucynka dołącza oto do mini stadka kucyków…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
19 października 2020

Prometeusz

Prometeusz zaprasza do zaopiekowania się nim na odległość. Wirtualna Adopcja to nic innego - jak stałe wsparcie (w wybranej przez siebie kwocie) w utrzymaniu wybranego przez siebie konia. Miesięcznie Prometeusz…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
14 października 2020

Piotruś

Pełnoletni Piotruś zaprasza do zaopiekowania się nim na odległość. Każdy starzejący się organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia. Utrzymanie konia starszego sięga nawet 1000 zł miesięcznie. Piotruś będzie wdzięczny za każdą okazaną…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
13 października 2020

Sługa

Sługa zachęca do objęcia go opieką zdalną! Adopcja wirtualna to pomoc w utrzymaniu wybranego przez siebie konia. Miesięcznie, podstawowe koszta utrzymania Sługi sięgają 800 zł. Będzie wdzięczna za każdą, stałą…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close