EKO KLUB
PayPal Wybierz kwotę darowizny:
20 zł
50 zł
100 zł



Rezerwat

Wakacje za  nami.  Tegoroczne  letnie  miesiące  są  dla  nas  i  naszych podopiecznych wyjątkowe, bo po okresie intensywnych przygotowań, zwierzaki korzystają z soczystej trawy. Brakuje nam słów, by wyrazić co czujemy, gdy po wielu latach działalności nasi podopieczni otrzymali możliwość korzystania z takiej ilości zielonych pastwisk. Przez te kilkanaście  lat  było  to  naszym  marzeniem,  jesteśmy  też  przekonani,  że  i  marzeniem ocalonych  koni.  Dziś,  dzięki  umowie  zawartej  z  Przemkowskim  Parkiem  Krajobrazowym, mamy  do  dyspozycji  ponad  200  hektarów  zielonych  użytków.  Choć  nadal  brakuje  nam środków na dokończenie ogrodzeń, chcemy Wam z całego serca podziękować za pomoc przy  tym  projekcie.  To  dzięki  Waszej  pomocy  udało  się  kupić  słupki,  siatkę  leśną, elektryzatory, izolatory, taśmę i wiele innych rzeczy, niezbędnych do zapewnienia bezpieczeństwa zwierzakom.

Jeśli  ktoś  z  Was  chciałby  jeszcze  wesprzeć  stawianie  ogrodzeń   - wystarczy dokonać darowizny z tytułem "rezerwat" na konto

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Jeden słupek to koszt 8 złotych, a każda wpłata to więcej pastwisk dla skrzywdzonych przez ludzi koni. Umowa jest zawarta na 3 lata, więc niezmiennie przyda się każda pomoc. 

 

Aktualizacja

Nadal mamy ogrodzoną tylko część terenu, konieczne jest ogrodzenie dalszych rejonów - w imieniu ocalonych zwierząt - dziękujemy za każde okazane wsparcie :-)

 

Zobacz:

https://centaurus.org.pl/rezerwat_-_pierwsze_ujecia_z_pastwisk/


Aktualizacja

Pierwsze konie są już na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego! Dziękujemy!

Akcja trwa! Zobacz nagranie i zdjęcia:

Pierwsze konie na miejscu

 

 

Zbuduj z nami rezerwat za 8 zł!

Tak, tylko 8 zeta - jeśli co ósma osoba, która polubiła naszą stronę wrzuci na naszej akcji "ósemkę" - postawimy najbardziej wypasiony rezerwat naszych czasów. Zresztą, zobaczcie zdjęcia!

Budujemy rezerwat na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego. Mamy już zebrane u Was 15 000 zł - brakuje nam 75 000 zł.

8 zł - tyle kosztuje 1 słupek do ogrodzenia. To więcej niż baton snickers, mniej niż herbata w knajpie.

Na co potrzebujemy tych 8 zł? Na słupki drewniane, plastikowe oraz izolatory, kilometry taśm i elektryzatory. Dobry traktor też nie będzie zły.

Dla kogo ten rezerwat? Wybiegnie tam ponad 200 koni, tych niechcianych, przegranych, niepełnowartościowych w oczach wielu. A może 200 koni pięknych, mądrych i doświadczonych? Ale efekt będzie mega - zbudujemy coś, czego na tych ziemiach nie było, dla zwierząt, które bez nas mogą tylko o tym pomarzyć. Kilku przyszłych rezydentów możesz zobaczyć w poście.

15 maja, więc już za moment, startujemy - możemy wchodzić, a w sumie wgalopować na bezkresne łąki. Więc czas ucieka.

Zatem dołączysz? Dorzucisz ósemkę?

 

 

 

Zbiórka Panamy 

Cześć, mam na imię Panama. Mówią mi też Pamcia, Szefowa lub Łaciata Piękność. Możesz sobie wybrać, jak będziesz się do mnie zwracać (zwrócę uwagę w szczególności na ostatni zwrot). Znacie mnie już całkiem dobrze, wszakże od 13 lat jestem szefową działu marketingu na folwarku Fundacji Centaurus - gdyby nie ja, pewnie nie byłoby tu jednej deski na ogrodzeniu. Nie wiem, co ci ludzie robią... Jednak wrodzona skromność, jak na damę przystało, nie pozwala mi rozwijać tematu moich zasług dla Zwierzęcego Folwarku w Szczedrzykowicach. Dodam jeszcze tylko, że zatrudniam kilku stajennych i załatwiam owies, słomę i siano, robię zbiórki na faktury weterynarza i kowala, a ponieważ jestem dobra w tym co robię - zatrudniły mnie też fundacyjne psy, koty, lamy, świnie i kozy. Cóż miałam zrobić? Wrodzona przedsiębiorczość nie pozwoliła mi odmówić. Mam prowizję w postaci owsa od wszystkiego, na co zarobię - możesz to zauważyć po kształcie mojego zadka, którego nawet Panna Lopez by się nie powstydziła... zresztą, do dziś nie rozumiem, czemu wszyscy mówią wkoło, że chcieliby mieć pupę jak J.Lo, a nie jak Panama. Jakoś błędnie się to utarło.

Ale do rzeczy. Moja wrodzona zaradność sprawiła, że wykonałam kilka telefonów w bardzo ważnej sprawie, jakby to powiedział Janusz Weiss. Trochę to trwało, iPhone nie dostosował jeszcze klawiatury dotykowej do kształtu mego kopyta - ale tu też już działam, aby się ogarnęli i wykazali inicjatywę dla nowego targetu Klienta. I w końcu, dzięki mej wrodzonej intuicji, znalazłam miejsce na ziemi dla siebie i moich "owieczek". Około 150 koni może od kwietnia do października wypasać się na terenie Parku Krajobrazowego koło Lubina. Mój urok - nabyty i ten wrodzony - sprawiły, że nie musimy za to płacić. Prawie 100 hektarów będzie jakby nasze na okres 3 lat - już widzę, jak moje konie z obłędem w oczach biegają od źdźbła do źdźbła. A ja biegam i rżę "weź nie świruj! weź się przytul i haha!" - tak, tak, jestem całkiem na czasie, mimo moich 25 lat! Radio do stajni dostałam zresztą od Was.

A teraz na poważnie, ludzie. Jest deal, jest szansa jedna na milion. Wiecie, że mamy folwark w Szczedrzykowicach - tak naprawdę to największy azyl dla koni w Europie. Ale ponieważ jest nas bardzo dużo, nie ma tam szans na trawę. Te bardzo chore konie, co prawda, wysyłam do hotelu pod Wrocławiem na kilka hektarów pastwisk - ale my, cała reszta, tu zostajemy. I luz, tamte mają i tak bardziej przechlapane, nie narzekamy. Lubimy naszą wieś, ludzi nawet też, ale pamiętamy trawę pod kopytami, pamiętamy jak to jest leżeć w cieniu drzewa i odganiać muchy. Dawno to było - ale pamiętam, bo pewnych rzeczy nie zapomina się nigdy. Wielu z nas nie ma dużo czasu, bo meta życia blisko (przesuwamy ją kopytami i odpychamy ogonem, ale wydaje się to nadaremne). Są też konie, które nigdy pastwiska nie poznały, bo mieszkały w szopie na łańcuchu - one nawet nie wiedzą, o co mi chodzi i robią wielkie oczy. A ja bym chciała raz w życiu jeszcze wybiec dzikim galopem, biec po horyzont i jeszcze dalej. Moja kondycja da mi siły, a stare, zmęczone nogi poniosą mnie raz jeszcze w miejsca, gdzie bywałam jako źrebak. Dla nas, schroniskowych koni, to ogromna szansa, bo te kilkaset hektarów to kilka milionów - a mimo, żem oszczędna, odłożyłam do dziś może na metr kwadratowy trawnika, bo jak oszczędzę coś na koniach, to psy wezmą, jak psy oszczędzą, to kozy wołają- i tak wkoło. Hektary należą do parku krajobrazowego i są chronione - ale my, konie, jesteśmy tam mile widziane, żeby wyjść całą trawę.

Człowieku, Internauto, Fejsbukowiczu - tu potrzebuje Ciebie. Po pierwsze, muszę ten teren ogrodzić. Nie, nie cały. Wymyśliłam, że ogrodzę połowę i będziemy te słupy przestawiać co miesiąc. Potrzebny mi też "koniotraktor" do wożenia wody, bo źródło jest kilometr od pastwiska. Ogrodzenie to około 50 tys., traktor około 40 tys. Robotę z ogrodzeniem zrobią ludzie, za darmoszkę. Zresztą, też możesz się zgłosić, listę wolontariuszy tworzę na bieżąco. Impreza będzie się działa koło Polkowic, w parku krajobrazowym. Tylko jak policzyłam, to mi siwa grzywa dęba stanęła, bo to około 90 tys. zł. Poszłam do staruszków i mówię "chłopaki! dziewczyny! wyskakiwać z kasy!". I cisza. Tyle lat tu siedzą i nic nie zaoszczędziły, no nic! Rozbiłam więc swoją świnkę, którą chowałam pod.. nooo, nieważne, pod słomą. Mam! Pierwszy słupek kupiony. Mina Ci zrzedła? Mi też chrapy opadły. I żaden lifting twarzy tu nie pomoże..

Ale lampka mi się nagle zapaliła - przecież jesteś Ty! My, ja i TY, jak dwaj Muszkieterowie! Jak Flip i Flap! My razem rozkręcimy, bracie, tę zbiórkę i zbierzemy te 90 tys. No co to dla Junaków, prawda? Powiedz mi, że prawda, że dorzucisz trochę siana, albo udostępnisz innym. Moja wrodzona wiara w Ciebie nie pozwala mi nie pytać.

Mam mało czasu, aby podpisać umowę na ten wypasiony szwedzki stół dla nas, koni - do 22 marca trzeba zacząć grodzić, więc muszę już mieć traktor i słupki, taśmy, izolatory i albo to zbiorę, albo stracę łatki.. bo łatkami poręczyłam! Bez moich łatek będę jak Marylin Monroe na kracie - prawie naga! Nie dopuść do tego, bo mi zadek zmarznie w marcowe dni. To jak, dołączysz Brachu do tej imprezy? Liczę, że Twój wrodzony pęd do takich bali sprawi, że będziesz się tu bawił razem ze mną.

Szefowa Stada, Szefowa Marketingu, właścicielka najpiękniejszego zadu we wsi - Panama

ZAMÓW
NASZ NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie zwierząt, przyrody i ekologii. Zapisz się do naszego newslettera!

WYSZUKIWARKA

Czekają na Twój gest!
Halny
Halny
Halny. Zwykły, gniady wałach. Przestraszony wzrok. Ciało naznaczone licznymi bliznami (...)
więcej
WESPRZYJ
Misia
Misia
O koniach jak Misia mówi się, że mają z 700 lat. Misię kupiliśmy w 2009 roku. (...)
więcej
WESPRZYJ
Derki dla staruszków
Derki dla staruszków
Ciepła derka na spracowany grzbiet Kochany Święty Mikołaju! Wiem, że nie (...)
więcej
WESPRZYJ
Iza
Iza
"Nikt nie jest za stary na marzenia. Tak jak marzenia nigdy się nie (...)
więcej
WESPRZYJ
Marysia
Marysia
"Największym grzechem wobec innych istot nie jest nienawiść tylko obojętność w (...)
więcej
WESPRZYJ
Okruszek
Okruszek
Okruszek. Posezonowiec. Skończyło się lato, skończyła się praca i zarobek, więc (...)
więcej
WESPRZYJ
WSZYSTKIE APELE

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wrocław

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!
Dołącz do nas!

Tylko 1zł dziennie
Wspieram!


Zobacz zasady ochrony danych osobowych Zamknij powiadomienie