fbpx
WSTECZ

Kilka dni temu Polskę obiegł dramatyczny apel licealistki z Warszawy, wołający o pomoc w ocaleniu żubra Mruka. Maja od lat odwiedzała zagrodę w Kiermusach i bardzo związała się z tamtejszym stadem, a najbardziej właśnie z Mrukiem.  To dzięki niej, cała Polska dowiedziała się o mającym się rozegrać dramacie zwierząt.

Więcej

Podstawowe informacje

  • żubr
  • potrzeba 53000 zł

Dokonaj darowizny z imieniem
MRUK
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści MRUK
pod numer 7412
i pobierając tapetę

(koszt 4,92 z VAT)

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

„Sześć lat temu pierwszy raz pojechaliśmy do Kiermus. Gdy poszliśmy do ,,Ostoi żubra” i zobaczyłam Mruka, to była miłość od pierwszego wejrzenia. Patrzyłam na niego z podziwem i już wtedy wiedziałam, że będę go kochać do końca życia. Jednak nie było łatwo zdobyć jego zaufanie. Przychodziłam do niego tak często, jak tylko mogłam. On jednak zawsze trzymał się na dystans i wpatrywał się we mnie swoimi wielkimi oczami. Tak naprawdę nasza przyjaźń zaczęła się wtedy, gdy postanowiłam, że nadam mu imię. Właściwie sam je sobie nadał. Zapytałam go pewnego dnia ,,Jak masz na imię?”. Nie oczekiwałam odpowiedzi. Natomiast on obrócił łeb i wydał z siebie głośny pomruk, który nie przypominał niczego, co dotychczas słyszałam. Nie potrafię dokładnie opisać tego dźwięku, ale to właśnie od tamtej pory Mruk stał się Mrukiem. Później, za każdym razem, gdy przyjeżdżaliśmy do Kiermus, pierwsze co robiłam, to szłam, by się z nim przywitać. W końcu nadszedł dzień, w którym po raz pierwszy Mruk podszedł do mnie i dał się pogłaskać. Trudno opisać to uczucie. Wtedy wiedziałam, że już na zawsze będę za niego odpowiedzialna. To wielkie zwierzę zaufało mi na tyle, abym mogła go dotknąć. Teraz zawsze, gdy go wołam, podchodzi do siatki i wita się ze mną. Liże mnie, albo pcha łeb, prosząc o głaskanie. Często w pobliżu stoją dzieci z rodzicami. Mruk to dla nich wielka atrakcja. Podchodzą i gdy widzą, że go głaszczę, robią to samo. Mruk jest bardzo łagodny i cierpliwy. Nic więc dziwnego, że gdy mama powiedziała mi o artykule, który mówi o odstrzale Mruka, okropnie się przejęłam. Nie jest on bowiem dla mnie zwykłym żubrem. To mój przyjaciel, który sam nie mógłby się uratować. Musiałam więc wziąć sprawy w swoje ręce.
Maja”

Kilka dni temu Polskę obiegł dramatyczny apel licealistki z Warszawy, wołający o pomoc w ocaleniu żubra Mruka. Maja od lat odwiedzała zagrodę w Kiermusach i bardzo związała się z tamtejszym stadem, a najbardziej właśnie z Mrukiem.  To dzięki niej, cała Polska dowiedziała się o mającym się rozegrać dramacie zwierząt.

W Kiermusach koło Tykocina znajduje się prywatna hodowla żubrów, którą założono ponad 10 lat temu.  Hodowca wystąpił o zgodę na odstrzał trzech z nich. Po publikacji tej informacji w mediach, która wywołała lawinę telefonów od prywatnych osób, wycofał się z tej decyzji. W wywiadzie, którego hodowca udzielił Gazecie Współczesnej, czytamy, że „ żubr będzie żył. Sprawa jest już nieaktualna”. Po tych słowach osoby, którym los Mruka nie był obojętny, odetchnęły z ulgą.

Jednak dokumenty oraz działania, jakie podejmuje obecnie hodowca, przeczą złożonej przez niego deklaracji. Właściciel hodowli w Kiermusach podtrzymał wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zezwolenia na odstępstwo od umyślnego zabicia 3 osobników, podyktowanego likwidacją hodowli żubrów i sprzedażą firmy. Wg dokumentów hodowlanych są nimi Katiusza, Katja oraz Powijak urodzony w 2008 roku. Powijak to właśnie Mruk, ulubieniec Mai. Generalny dyrektor ochrony środowiska wystąpił do podmiotów mogących przyjąć żubry, o złożenie deklaracji co do dania im domu. Dwie dziewczynki, Katiusza i Katja, znajdą dom w Dzikiej Zagrodzie w Jabłonowie, natomiast Powijak, zwany w mediach Mrukiem, który jest starym samcem, nie ma szansy na dołączenie do istniejącego stada.

Mruk może żyć, ale jego los leży w naszych rękach. Dlatego pilnie potrzebna jest pomoc w postawieniu wymaganej przepisami zagrody. We współpracy ze Stowarzyszeniem BENEK, które miało już pod bezpośrednią opieką żubra i zaoferowało ponowne przyjęcie pod swoje skrzydła tych pięknych zwierząt, podjęliśmy się walki o życie Mruka, na którego hodowca wydał wyrok śmierci. Jest miejsce by wybudować Mrukowi bezpieczny dom i tym samym ocalić jego życie, ale potrzebne są środki by to zrobić.

Wspólnie chcemy wybudować azyl dla żubrów, bo Mruk nie jest jedynym, który pilnie potrzebuje domu. W kolejce czekają już dwa kolejne żubry, tym razem młode samce, dla których też nie ma miejsca w hodowli.

Szacowany koszt postawienia jednej, półhektarowej zagrody to 53 tysiące złotych (ogrodzenie, wiaty, paśniki). Dla trzech zwierząt kwota się potraja. Potrzebne będą też środki na opłacenie specjalistycznego transportu. Prosimy, pomóżcie uratować Mruka i jego kolegów. Szansa jest jedna, drugiej nie będzie.

Los Mruka dziś w Waszych rękach.

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Karmel

Karmel wpatruje się w bezkresną ciemność, jakby szukał w niej nadziei. Ale wkoło unosi się tylko wilgoć. I rozpacz. Nikt nie usłyszy jego rżenia, nikt nie spostrzeże, jak bardzo jego…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Neptun

A kiedy dla grubego, potężnego konia nie ma już alternatyw, otwierają się ostatnie drzwi. Te, za którymi nie ma już nic. Neptun stoi u progu tych drzwi, ogląda się na…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Natan

Pan Natana poszedł do szpitala. I nigdy z niego nie wyszedł. Wiek, starość, choroba, cokolwiek go tam zatrzymało i przeniosło na drugą na drugą stronę nieboskłonu - osierociło Natana.Dokonaj darowizny…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
13 sierpnia 2020

Husarka

Oto Polska, kraj ułańskich tradycji, a przoduje w hodowli koni na mięso. Zabijamy je tysiącami. Ekonomia odbiera im życie, bo to się opłaca bardziej niż ich trzymanie. A że każdy…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

ApeleDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
17 lipca 2020

Luna

Młodziutka Luna zaprasza do zaopiekowania się nią na odległość. Malutka jest nieśmiała, ale gdy ma mamę tuż obok potrafi dokazywać! Pełna kwota Wirtualnej Adopcji Luny to 300 zł miesięcznie. To…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
6 lipca 2020

Ostatnia

Ostatnia, mama Stefana z anielską cierpliwością uczy go końskiego savoir-vivre i macierzyństwo pochłonęło ją całkowicie. Poszukujemy dla Ostatniej stałych sponsorów, którzy wsparliby jej utrzymanie. Podstawowy kosz utrzymania Ostatniej sięga 700…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
24 czerwca 2020

Kłapouchy

Synek Kromki otrzymał imię Kłapouchy. Kłapouchy czuje się dobrze, mamine mleczko mu bardzo smakuje i rośnie na nim jak na drożdżach. Serdecznie Wam dziękujemy za wybór imienia dla maluszka. Kłapouchy…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
24 czerwca 2020

Borys

Borys zaprasza do adoptowania go wirtualnie! Wykup rozpoczął wspólną podróż z Borysem. Potrzebuje stałego wsparcia. Dzięki temu opłacimy wizyty kowala (które są cykliczne i dożywotnie), oględziny weterynarza oraz utrzymanie (suplementacja,…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close