fbpx
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK

Marysia (czas do 28 grudnia)

17 listopada 2021 29 listopada, 2021 No Comments
WSTECZ

Patrzę jej głęboko w ciemne, wielkie, przerażone oczy. Ona nie rozumie czemu tu jest. To nie jej świat. Stoi i wtula się najpierw w mój obiektyw, a potem we mnie. Trochę grzebie mi po kieszeniach kurtki, a potem mokrymi, ciepłymi chrapami sięga moich dłoni. Nic tam nie znajduje. Gospodarz zakazał karmić. Dał mi 5 minut na zdjęcia. I koniec. Mam wyjść za bramę.

Patrzy ta jasna, potężna klacz pytającym wzrokiem, świdruje mi duszę. A ja nie umiem jej odpowiedzieć, czemu, tak jak ona, odchodzi w Polsce 30 000 koni rocznie. Bo Marysia to dobra kobyła była..

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
MARYSIA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści MARYSIA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Patrzę jej głęboko w ciemne, wielkie, przerażone oczy. Ona nie rozumie czemu tu jest. To nie jej świat. Stoi i wtula się najpierw w mój obiektyw, a potem we mnie. Trochę grzebie mi po kieszeniach kurtki, a potem mokrymi, ciepłymi chrapami sięga moich dłoni. Nic tam nie znajduje. Gospodarz zakazał karmić. Dał mi 5 minut na zdjęcia. I koniec. Mam wyjść za bramę.

Patrzy ta jasna, potężna klacz pytającym wzrokiem, świdruje mi duszę. A ja nie umiem jej odpowiedzieć, czemu, tak jak ona, odchodzi w Polsce 30 000 koni rocznie. Bo Marysia to dobra kobyła była..

Ale być przestała. Gdy nadeszła jesień, wraz z pierwszą jesienną słotą, nadszedł na nią czas. Spędziła życie w jednym gospodarstwie, które było jej domem. Dawała źrebaki, dawała całe serce ciągnąc wóz z drewnem z lasu, dawała z siebie niemniej orając pole. Wytężała nogi, dusze i siły do krańca. Latem, gdy grzało słońce, ciężko pracowała wożąc turystów wkoło jeziora. Płacili jej Panu, nie jej. Ona była tylko sprzętem. Nikt nigdy nie pytał jak się czuje, czy coś jej nie boli, czy nie jest zmęczona, gdy jest 30 stopni ciepła, albo 15 stopni na minusie. Nikt nie zwrócił uwagi, że latem zaczęła kuleć. Nawet ona sama, jakby chciała to skrzętnie ukryć. Jakby w głębi duszy wiedziała, że nie ma tu miejsca na konie, które nie zarabiają na siebie. Ale gdy nadszedł wrzesień, Marysia upadła na leśnej drodze. I ku swemu nieszczęściu nie mogła wstać. Chłop, który siedział na wozie, wyczuł że nie jest dobrze. Zareagował natychmiast. Wezwał handlarza, gospodarza z pobliskiej wsi który skupował hurtowo takie jak Marysia. A potem hurtowo wywoził tam, skąd konie nigdy nie wracają. Marysię, prosto z leśnej drogi, zabrał furkoczący żuk. I popędził do sąsiedniej wsi, gdzie wygonił ją kulawą po trapie, na jej nowe miejsce, do stodoły, na gruby sznur.

Marysia stoi więc dziś u handlarza. Przyjechała tu kilka tygodni temu, gdy pierwsze czerwono złote liście rozbłysły na drzewach.

Dziś te liście kładą się złocistą pierzyną na trawnikach, polach i wzdłuż dróg. Listopadowe słońce ogrzewa Marysi nozdrza przez niewielkie okienko, za którym jest świat – świat poza jej zasięgiem. Ona cichutko parska. O życiu opowiada, o służbie człowiekowi, o nadziei mówi, że odchodzi ostatnia. Marysia stoi nadal miejscu, gdzie konie dostają bilet w jedną stronę. Te duże, i te małe. No tak, osły też. Stąd nic nie ucieknie.

Już niedługo, Marysiu. Wiem, że nie jesteś świadoma tego, co zgotował Ci człowiek, któremu tak wiernie służyłaś, aż nadeszła starość. Niedługo wszystko stanie się dla Ciebie jasne. Tylko, że wtedy na wszystko inne będzie już za późno.

Obiecałam Marysi, że po nią wrócę. Handlarz przedłużył czas do 28 grudnia. Marysia kosztuje tyle, ile waży. 15 zł za kilogram. Musimy zebrać 12 800 zł, aby ocalić jej życie.

Młodości jej nie wrócimy. Nie oddamy lat, gdy wiernie służyła, gdy jej kopyta w oddaniu przechodziły kolejne kilometry z turystami na grzbiecie, gdy jej serce waliło jak oszalałe a za nią toczył się ciężki wóz. Nie oddamy jej źrebaków, ani tamtej godności, z której ją ograbiono.

Jednak możemy cofnąć czas o chwilę, do tego wrześniowego dnia gdy upadła na leśnej drodze i zaczęły dziać się rzeczy, których staruszka nie rozumie. Niech nie rozumie. Niech nie traci wiary w człowieka. Pójdź tam ze mną, na tę leśną drogę. Podnieśmy ją razem, Ty i ja. Opatrzmy tę chorą nogę, pogłaszczmy po ciepłych chrapach i wlejmy w te przerażone oczy nadzieję. A potem poprowadźmy ją do stada setek ocalonych koni. Nie możemy dodać jej dni, nie mamy takiej mocy. Wiele już za nią. Ale mamy moc sprawić, by te które jej zostały, przeżyła wylegując się latem w cieniu rozłożystego drzewa, a zimą w ciepłej stajni. Mamy razem moc sprawić, że kiedy pewnego dnia nadejdzie kres, Marysia zamknie oczy wśród swoich. I pełna spokoju pogalopuje na wiecznie zielone pastwiska, za legendarnym Tęczowym Mostem.

Bez Ciebie, bez nas, pójdzie w zupełnie innym kierunku..

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowanePilneSamicaWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK
15 października 2021

Lotna i Lotek (czas do 3 grudnia)

Opowiem Ci moją historię. Jestem matką. Nie ludzką, ale taką końską. To tylko kwestia gatunku.. I to niczego nie zmienia. Urodziłam swoje dziecko i oddałabym za nie życie. I oddam.…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowanePilneSamiecWszystkie
2 listopada 2021

Krajka i Krakers (czas do 3 grudnia)

Wezmę Cię w podróż, której nie zapomnisz. Opowiem Ci bajkę. O polskiej wsi. Weź mapę. I jedź powoli wzrokiem. Europa, Polska. Wschód kraju nad Wisłą, ten daleki kraniec, gdzie świat…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowanePilneSamicaWszystkie
22 listopada 2021

Stasia (czas do 3 grudnia)

Poznaj Stasię. Jest jednym z tych koni, o których mówi się, że mają 700 lat. Za nią więc 700 lat poczciwości, oddania i służby człowiekowi. Przez owe 700 lat jej…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowanePilneSamiecWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK
8 listopada 2021

Pestka i Puder (czas do 3 grudnia)

Jechaliśmy po nie bardzo, bardzo daleko. Palcem po mapie wydawało się, że zajedziemy koło obiadu. Ale palec po mapie nie uwzględnia ani deszczu, który robi ślizgawicę, ani korków na trasie.…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkie
17 listopada 2021

Groszek

Groszek jest bezpieczny! Rozmarzony Groszek przekona się, że marzenia jednak się spełniają. Na zieloną łąkę, co prawda, będzie musiał jeszcze poczekać do wiosny, jednak zrobimy wszystko, co w naszej mocy,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkie
19 listopada 2021

Bastian

Bastian jest już z nami! Dziękujemy z całego serca! To dzięki Wam ten przeuroczy dzieciak jest już bezpieczny. Gdy tylko do nas przyjechał, od razu zajął się nim lekarz weterynarii…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamicaWszystkie
24 listopada 2021

Pati

Pati jest bezpieczna! Pati jest już z nami, by na folwarku spędzić godną, szczęśliwą emeryturę, wypełnioną najlepszą, troskliwą opieką i przysmakami. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wynagrodzić jej…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkie
18 listopada 2021

Łucja

Łucja jest bezpieczna! Łucja jest już z nami i to dzięki Wam! Dlatego w jej imieniu kłaniamy się nisko. Choć czasu było tak niewiele, to jednak po raz kolejny –…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close