fbpx
WSTECZ

Aktualizacja

Lusia szuka domu, razem ze swoją młodziutką córeczką Nike.

Lusia przede wszystkim jest troskliwą mamą i na razie opieka nad córką jest dla niej na pierwszym miejscu. Jest też surowa, więc wymaga pracy od podstaw. Jest klaczą, która miewa swoje zdanie i potrafi iść do przodu. Przy czyszczeniu spokojna.

  • Lusia jest w typie konia zimnokrwistego
  • Lusia urodzona 2017 rok, 151cm z kłębie
  • Nike urodzona 2020 rok
  • Zdrowe

W przypadku adopcji realnej pierwszy, obowiązkowy krok – to formularz (nie zobowiązuje do adopcji). Szczegóły dotyczące zasad takiej adopcji znajdziecie TUTAJ.

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
LUSIA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści LUSIA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Troskliwa mama Lusia szuka stałych Sponsorów!

Miesięczny koszt utrzymania Lusi sięga 800 zł. Będzie wdzięczna za każde okazane, regularne wsparcie, ponieważ wykup to dopiero początek pomocy, jakiej potrzebuje.

Jak adoptować wirtualnie? To proste – Darczyńca decyduje o wysokości wsparcia oraz czasie trwania adopcji wirtualnej, wypełnia formularz, a my odzywamy się w ciągu kilku dni.

Dzięki Wirtualnym Opiekunom Lusia ma pełną zdalną adopcję. Dziękujemy!

 

Aktualizacja

Minęło już kilka dni, a my nadal przecieramy oczy ze zdumienia, bo o takiej potencjalnej niespodziance nie byliśmy poinformowani.

Stało się coś, co nas zaskoczyło, ale oczywiście bardzo pozytywnie. Lusia przyjechała do nas z niespodzianką!

Niespodzianka to… jej córeczka. Tak, okazało się, że Lusia była źrebna – i tak oto nasze stado znów się nieplanowo powiększyło. Tradycyjnie ruszamy z konkursem na imię na naszym FANPAGE na FB. Tradycja nakazuje nadać źrebakowi imię na pierwszą literę imienia matki – ale nie jesteśmy tradycjonalistami – wygra imię z największą ilością „lajków”. Wyniki przedstawimy Wam w poniedziałek.

Można również zaopiekować się Lusią, lub jej małą, albo obiema na odległość (miesięczny koszt utrzymania Lusi sięga 800 zł). Jeśli tylko będziecie chcieli – można dziewczynom przesłać „wyprawkę”. Dla Lusi pasza lub suplementy dla karmiących klaczy, a dla malutkiej kantar rozmiaru foal i uwiąz oraz dodatki wspomagające rozwój źrebaka. Możecie takie dary przesyłać na adres: Fundacja Centaurus, LUSIA I MAŁA, Szczedrzykowice 10, 59-230 Prochowice. W ich imieniu dziękujemy za każdą okazaną pomoc!

 

04.08.2020

Kochani, spóźnione, ale dobre wieści. Lusia, dzięki Waszej pomocy, jest już bezpieczna. Przed nią teraz wizyta kowala i lekarza.

Z całego serca dziękujemy Wam za wsparcie dla Lusi. Bez Waszej pomocy nie udałoby się jej uratować.

 

01.07.2020

Pan Krystian, na którego skroniach przeplata się siwy włos, zadzwonił do nas sam. Nie dla siebie. Zadzwonił dla Lusi. Bo przyjaciół nie zostawia się w niedoli.

Staruszek ma prawie 90 lat. Przeżył wojnę. Przeżył śmierć ukochanej żony. Przeżył samotność. Przeżył życie i wszystkie jego odcienie. Radość, smutek, miłość i rozstanie. Teraz dociera do kresu swej wędrówki. Wita nas stojąc przy zmurszałej bramie. Szeroki uśmiech zdobi jego twarz tak jak zielony starodrzew całe jego obejście. Unosi się wszędzie letnia, ciepła mżawka. Tylko granatowe jezioro na tyłach chaty wygląda trochę złowrogo.

Pan Krystian, uderzając laską o kolejne drzwi, wprowadza nas do izby, stawia porcelanowe, lekko obite już filiżanki. Opowiada nam swoje dzieje przy herbacie, której ma dużo, bo mało kiedy miewa gości. Ma dwie córki. Jedna mieszka w Holandii. Druga w Warszawie. Są bardzo zajęte, robią karierę, mają dzieci, cierpią na brak czasu. Jak wielu z nas. Obie rzadko tu bywają. Pan Krystian nie kryje smutku, ale szybko dodaje, że nie będzie nas zanudzał swoim życiem. Chce prosić tylko o ratunek dla Luśki. Słabo słyszy, ale mówi, że pieniądze od córek na aparat słuchowy wydał na załatanie dachu, bo Lusi na głowę leciało. A nauczony był zawsze dbać o zwierzęta. Tak po prostu.

Córki zdecydowały się wydzierżawić gospodarstwo, ojca zaś oddać do domu spokojnej starości. Nie będziemy tu robić sądu ostatecznego nad córkami, bo oceniać nie wolno, choć poczuliśmy gdzieś w sobie przerażenie, że w takim świecie żyjemy. Pan Krystian przedstawił sytuację jasno. Córki liczą każdy grosz, a zwierzęta nie są im szczególnie bliskie. Kazały do końca lipca pozbyć się konia i wysłać pieniądze za jego sprzedaż.

Lusia nie ma szans na normalny dom. Od dawna nic nie robi. Jest ochwacona i ma lekki problem z chodzeniem. Taką Ją staruszek kupił kilka lat temu, bo brakowało mu konia, którego wypuści na pobliską łąkę, który zajmie mu trochę pustych godzin za dnia. No i Lusia jakoś wyjątkowo go poruszyła, gdy stała na pobliskim targu zwierząt. Kiedy doprowadził klacz do domu i zdjął podkowy, okazało się, że kara Lusia ma problem, prawie nie może chodzić.

Ale została. Była wszystkim czego Pan Krystian potrzebował. A jednocześnie Pan Krystian był dla niej jedyną opcją. Koń, który nie może chodzić, nie ma szans na przetrwanie w świecie, gdzie trzeba zarobić na prawo do życia.

Było biednie, ale bezpiecznie. Do teraz. Teraz ma się wszystko skończyć. Pan Krystian ociera dyskretnie łzy, trzęsącą się dłonią dolewa z kolorowego dzbanuszka gorącej wody. Wyjmuje paczuszkę migdałowych landrynek i już nic więcej nie mówi. Zapada niezręczna cisza. Pytamy ile, a Pan Krystian cały się trzęsie, zwijając w dłoni ceratę na rogu stolika. „Boże mój, przyjaciół się nie sprzedaje, co ile, co ja mam Wam powiedzieć dziewuszki Wy moje…” odpowiada cicho i patrzy na nas błagalnie. Zastanawiamy się, czy można bardziej poniżyć człowieka.

Ustalamy, że zapłacimy tyle, ile dostałby od handlarza, trochę na oko. Pan Krystian milczy już do końca, nam zaś jest głupio być pokoleniem tych młodych, którzy są koło czterdziestki, ale nie przeżyli nawet połowy tego co ten człowiek i jego pokolenie. I teraz to nasze pokolenie decyduje… a staruszek może jedynie prosić. Nasuwa nam się, że świat zwariował…

Ustalamy 9500 zł, choć koń może być wart nieco więcej. Ale Pan Krystian jest tak roztrzęsiony, że nie chcemy sytuacji przeciągać. Obiecujemy, że jeśli zbierzemy więcej to dopłacimy coś więcej. No i transport musimy pokryć, 1700 zł.

Odjeżdżamy. Jezioro nie wydaje się już takie złowrogie. Mżawka ustała. Trzeba szukać funduszy i jak najszybciej spłacić Lusię. Zaczyna się to, co zwykle… tik tak, tik tak. Tykanie zegara, a każdy z ratowanych koni ma własny zegar. Zegar Lusi tyka do końca lipca.

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
24 czerwca 2021

Karolinka

Karolinka wzdryga się na dźwięk otwieranych drzwi. Ma tylko jedno sprawne oko, na drugie widzi niewiele. Przekręca głowę i bacznie obserwuje, co chcemy od niej i jej dziecka. Na koślawych,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
22 czerwca 2021

Szkiełka

Czas, jaki został koniom, które mają wyrok śmierci, odmierza się wagą i miarkami owsa. Te utuczone jadą do rzeźni na już, te, na które jak mówią handlarze "można jeszcze wrzucić…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
21 czerwca 2021

Ciapka

Kochana Ciapko. Przepraszamy, że po latach pracy dla człowieka masz handlarski sznur na głowie i kilka dni życia. Przepraszamy, że masz zaprowadzić swoje własne dziecko na rzeź. Nie możesz nic…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
21 czerwca 2021

Maja

Patrzysz na zrozpaczoną Maję karmiącą swoje ukochane dziecko i wiesz, że życie dla nich się już skończyło. Dla nich rozpoczęło się już umieranie. Ich zegar niebawem zakończy odliczanie. Z hukiem…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
1 maja 2021

Baba

Aktualizacja Życie Baby całe upłynęło na służbie u człowieka. Od chwili, gdy skończyła półtora roku, każdy dzień, miesiąc i rok, przepracowała. I gdzie by nie mieszkała, to wszędzie musiała się…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
28 kwietnia 2021

Jagódka

Aktualizacja Jaga i Jagódka czekają na stałych Sponsorów! Wirtualna Adopcja - to wsparcie wybranego przez siebie podopiecznego, to Darczyńca decyduje o wysokości comiesięcznego wsparcia. Podstawowy miesięczny koszt utrzymania Jagódki sięga…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
20 kwietnia 2021

Kluska

Aktualizacja Ośliczka Kluska chciałaby dołączyć do stada kopyciaków adoptowanych Wirtualnie. Adopcja Wirtualna to pomoc w utrzymaniu wybranego przez siebie zwierzaka. To Ty decydujesz o wysokości comiesięcznego wsparcia. Każdy z naszych…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
20 kwietnia 2021

Batalia

Aktualizacja Batalia na starość miała  otrzymać ostatnią podróż… do ubojni. Dzięki Wam udało się! Batalia zamieszkała na folwarku, poznała już nawet swoich nowych końskich przyjaciół. Ale babuszka otrzebuje dalszej pomocy.…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close