fbpx
Do adopcji realnejSamicaWszystkie

Lala

4 sierpnia 2020 22 września, 2020 No Comments
WSTECZ

Lala rozgląda się za domem adopcyjnym!

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
LALA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści LALA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Aktualizacja

Kochani! Gdyby Lala potrafiła, na pewno zaklaskałaby z radości na wiadomość, że z obory handlarza nie czeka ją przerażająca, ostatnia podróż w życiu.

Od razu po przyjeździe poczuła w powietrzu spokój i głośno obwieszczała swoje przybycie. Zdobyła serca wszystkich, i lgnie do każdego. Dzięki Wam Lala zamieszkała na naszym folwarku i powiększyła tym samym grono największego ocalonego przed rzeźnią stada koni w Europie.

To Wasza zasługa!

Od teraz wsparcie, które trafi na jej konto będziemy mogli przeznaczyć na opłacenie koniecznych wizyt kowala, weterynarza oraz utrzymanie.

 

04.08.2020

Czy wiecie dokąd idą konie po śmierci? My, ludzie, wierzymy w raj po życiu na ziemi, no ewentualnie piekło. Ale nie sądzę, nawet gdyby piekło istniało, aby trafił tam jakikolwiek koń.

Mówi się czasem o Tęczowym Moście, o wiecznie zielonych pastwiskach. Tam miałyby iść zwierzęta. Inni mówią o tym, że dalej nie ma nic. I tak naprawdę nie wiemy niczego. Niczego, a nawet tego czy jest jakieś „dalej”. Zostajemy ze swoją wiarą, bo bez niej trudno byłoby żyć. Nie wiem, czy zwierzęta miewają takie dylematy..

Pan Jan, który do nas zadzwonił, długo opowiadał o życiu. I trochę o śmierci. Mówił, że teraz „biorą już z jego półki”. Opowiadał o czasach wojny, opowiadał o swoim psie, o którego się martwi, bo nie wie co z nim będzie, gdy go zabraknie. Opowiadał też o powidłach, dawnych czasach i szlakach górskich. Aż w końcu przeszedł do meritum. Dzwonił w sprawie konia. A opowieść była dla niego ciężka.

Pan Jan mieszka na wsi. Wieś zamieszkuje w większości jego rodzina, bliższa i dalsza. I trochę znajomych sąsiadów. Niegdyś każdy miał konia. I krowę. Dziś to rzadkość.

Sąsiad, taki bliski sercu Pana Jana, hodował konie od pokoleń. Sprzedawał, nabywał, szkolił do bryczki, miał kilka własnych. Był z tego znany w całej okolicy. „To była moja półka..” opowiadał z sentymentem Pan Jan. „I wzięli go do góry, już był tam potrzebny”.

Pan Franciszek o konie dbał. Dbał o wszystkie zwierzęta. Rozumiał zależności – że one bez niego nie mają szans. Zanim usiadł do śniadania, były zwierzęta. Kiedy sprzedawał, sprawdzał ręce, które konia brały. Wszystkie konie dożywały u niego swych dni, tak jak on dożył swych wśród nich.

Jednak, gdy go zabrakło, zjechała się rodzina. Pan Jan, widząc przez płot co dzieje się ze zwierzętami, nie krył rozpaczy.

„Mnie już też za moment nie będzie, dziecko, ale rozpaczam gdy widzę jaki świat zostawiam, co się dzieje..” kontynuował Pan Jan. Nawiązał Pan Jan drżącym głosem do przemówienia Mariana Turskiego, jednego z ostatnich ocalałych z niemieckiego obozu, przypominając nam, że „Auschwitz nie spadło z nieba”. Nie przerywaliśmy, nie mieliśmy śmiałości, to tematy które znamy z filmów i zdjęć, coś czego nigdy nie przeżyliśmy. Pan Jan kontynuował powieść o zwierzętach sąsiada, o tym jak bezduszna jest rodzina, która przejęła gospodarstwo. Nie tylko pozbyto się wszystkich zwierząt, z wyjątkiem koni, które stanęły na łańcuchach, i kolejno ich już pięć wyjechało. Gdy Pan Jan próbował zasugerować, aby nie zapinali psów na łańcuchy, dostał tylko stertę wyzwisk. Nie było szacunku, sentymentu, tylko grabież, jak to nazwał.

„Nie przypuszczałem, moje dziecko, że ja tego dożyje. Młodzi, zdrowi, silni. Potrafią kopnąć psa, gdy biega pod nogami, z batem idą do koni. Polują, bo mają uprawnienia. Dzieci ze sobą biorą. Auschwitz też tak powstawał moje dziecko, nikt nie zwracał uwagi na małe rzeczy.”

Pan Jan płakał do telefonu , w przerwach mówił. To nie tylko zwierzęta. To chodzi o szacunek do życia, o empatię, o to że dziś zwierzęta, a jutro ludzie, że takich rzeczy nie wolno lekceważyć. Nie mógł pojąć jak można zabierać dzieci na polowania. Nie mógł pojąć, jak możemy mieć nadzieję na pokój na świecie jeśli dajemy zgodę na takie traktowanie zwierząt. Bo wszyscy we wsi widzą co się dzieje, ale nikt nie reaguje. Inni przecież też polują. A konie rzadko w którym gospodarstwie dożywają swego końca. I to też jest społecznie akceptowane.

„O Lalę mi chodzi” dodał Pan Jan. To ostatnia, która tam została. Piękna jest, ale to grubszy koń. Kupcie ją proszę, nim oni oddadzą ją na rzeź jak całą resztę.

Lala jest młoda. Nie wie co się dzieje. Ma zaledwie półtora roku. Kręci się, wierci, dokazuje, nie rozumie powagi sytuacji. Zapewne Pan Franciszek znalazłby jej dobry dom. Gdyby żył.

Ale dziś to nas poproszono o pomoc. Dla Lali. O życie dla niej.

Pan Jan obiecał wpłacić jako pierwszy swoje 200 zł, jeśli tylko zgodzimy się odkupić Lalę i weźmiemy do naszego rezerwatu. Mówił, że to już ostatnie życzenie, jakie ma. Życzenie, które daje mu nadzieję, że są tu wkoło ludzie, którzy mogą zbudować wrażliwy, piękny i bezpieczny świat.

Lala to 8000 zł, czas mamy do 5 września. Do tego transport 1200 zł.

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
23 września 2020

Maryna

„Coś się urwało, skończyło... Lecz łzy w oczach powstrzymywała natychmiast myśl: jeszcze nie koniec, jeszcze jest szansa…” - Aleksander Kamiński. Wiecie, mówi się, że los często układa się tak, że…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Baton

Był potrzebny, kiedyś był niezastąpiony. A dzisiaj jest nikim… Może jest dla Batona jakieś jutro? Może to jeszcze nie jego czas? Bo właśnie teraz, po tylu latach służby człowiekowi, to…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Kokos

Kokos to koń, który całe życie pracował z ludźmi w szkółce jeździeckiej. Bawił, był wiernym towarzyszem, był przyjacielem. Uwielbiał towarzystwo ludzi, uwielbiał czuć się potrzebny. Ale nagle zdajemy sobie sprawę,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
22 września 2020

Szafir

Szafir został sam na tym świecie, bo takie jest życie. Dziś nie liczy się już to co kiedyś. Zgubiono gdzieś po drodze prawdziwy sens. Dziś już nikt nie pamięta tych…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
10 września 2020

Nike

Niedawno zaprosiliśmy Was do udziału w konkursie na imię dla córki Lusi na naszym FANPAGE'u na FB. Zwyciężyło imię już samo w sobie zwycięskie - mianowicie córeczka Lusi od teraz ma…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Pierrot

Pierrot rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Miesięczny koszt 400 zł obejmuje całkowite utrzymanie z opieką kowalską oraz weterynaryjną. Jeśli chcesz adoptować Pierrota wirtualnie, wypełnił formularz.Dokonaj darowizny z imieniem BLUE na…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Blue

Blue rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Jest charakterny i zadziorny, bardzo zaprzyjaźnił się z Windem. Jest również fotogeniczny, dlatego zaprasza do zaopiekowania się nim na odległość! Miesięczny koszt 400 zł…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
1 września 2020

Lukrecja

Lukrecja, z gwiazdką i chrapka, ur. 2019 roku, rozgląda się pomału za domem adopcyjnym, gdzie po ukończeniu 3-ego roku życia będzie można zapoznać ją z lonżą, a gdy skończy 4…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close