Aktualnie ratujemy
Kot na prezydenta? - najsłynniejsze koty w historii

 Koty towarzyszą nam właściwie od zawsze. Wielbione w starożytnym Egipcie, w okresie średniowiecznym utożsamiane ze złem, magią i masowo tępione. Dziś po raz kolejny przeżywają swoje pięć minut dzięki Internetowi, który całkowicie zdominowały. Kilku przedstawicieli tego gatunku zyskało prawdziwą sławę. Wielokrotnie pojawiały się w telewizji, w gazetach, wspomina się o nich do dziś. Co sprawiło, że stały się tak słynne?

    Najstarszym słynnym kotem w historii jest Muezza. Ukochany kot Mahometa, o którym wspomina wiele przypowieści o życiu proroka, który kazania wygłaszać miał właśnie ze zwierzakiem na kolanach. Prorok i kot poznali się, kiedy Muezza znalazł pogryzionego przez dzikie psy mężczyznę, który ukrył się w jaskini. Wylizał troskliwie jego rany i pozostał z nim aż do wyzdrowienia, stając się później wiernym towarzyszem. Najsłynniejsza przypowieść traktuje o Muezzim, który zasnął na rękawie szaty Mahometa. Ten, by nie obudzić kota, odciął materiał nożem.

    Oscar, zwany również Niezatapialnym Samem, mógł przyczynić się do utwierdzenia niektórych w przekonaniu, że czarne koty przynoszą pecha. Dachowiec był maskotką pokładową kilku statków, które tonęły akurat wtedy, gdy Oscar był na pokładzie któregoś z nich. Swoją morską przygodę rozpoczął  w 1941 roku na pokładzie okrętu liniowego „Bismarck”, który został zatopiony w październiku tego samego roku. Z załogi liczącej 2200 marynarzy uratowało się zaledwie 1150. Jeden z marynarzy dostrzegł kurczowo trzymającego się deski kota i uchronił zwierzę przed utonięciem. Swój kolejny rejs Niezatapialny Sam odbył na pokładzie niszczyciela „Cossack”, a po jego zatopieniu, na lotniskowcu  „Ark Royal”, który został zatopiony po trafieniu jedną torpedą. Do kota raz na zawsze przylgnęła opinia, że przynosi on pecha i już nigdy żaden marynarz nie odważył się wziąć go na pokład. Resztę swojego Oscar spędził w Domu Marynarza w Belfaście.

    Orangey była bardzo utalentowaną aktorką, o pięknym, złociście rudym futerku. Pełna gracji i zwinności kotka występowała u boku gwiazd takich jak Audrey Hepburn w filmie „ Śniadanie u Tiffany'ego”. Opiekunem kotki był Frank Inn, znany z tego, że jego podopieczni zdobyli nagrodę Putsy, która jest odpowiednikiem Oscara, aż 40 razy. Sama Orangey zdobyła tę nagrodę dwukrotnie. Kariera kotki trwała 15 lat.

    Humphrey, chociaż pozornie jest jedynie zawodowym łowcą myszy, to jednak z czasem stał się prawdziwym celebrytą. Mieszkał przy Downing Street 10 w Londynie. Pełny uroku i wdzięku stał się niezbędnym elementem fotografii, do których pozowali najpotężniejsi ludzie Wielkiej Brytanii. Bardzo szybko stał się wizytówką siedziby brytyjskiego premiera. Jak na kociego celebrytę przystało, jego utrzymanie kosztowało całkiem sporo – rocznie wynosiło 100 funtów szterlingów. Przeznaczone były na jedzenie, opiekę weterynaryjną, a przede wszystkim zapożyczenie imienia od telewizyjnego urzędnika z seriali „Yes, Minister” i „Yes, Prime Minister”.

    Socks był rezydentem Białego Domu, a jego kariera rozpoczęła się w roku 1993. Należał do ówczesnego prezydenta Billa Clintona. Stał się najczęściej fotografowanym zwierzęciem na świecie. Mógł bez żadnych ograniczeń buszować po siedzibie prezydenta, bardzo często natykał się na reporterów, którzy nie mogli odmówić sobie fotografii Pierwszego Kota. Gdy Clinton zakończył kadencję, Socks pozostał w Białym Domu wraz z była sekretarką prezydenta. Kot stał się prawdziwą inspiracją dla wielu twórców. Miał między innymi pojawić się w grze komputerowej, w które miał walczyć z politykami i szpiegami, a także ocalić świat od katastrofy nuklearnej. Gra nigdy nie powstała, ale Socks stał się gwiazdą komiksu opublikowanego w 1993 roku: „Socks jedzie do Waszyngtonu: dziennik pierwszego kota Ameryki”.

    Stubbs swoją sławę nie zawdzięcza temu, że należał do prezydenta. On sam został prezydentem. W 1997 roku mieszkańcy niewielkiego miasteczka Talkeetna na Alasce była wyjątkowo niezadowolona z kandydatów na to stanowisko. Właścicielka sklepu spożywczego, Lauri Stec, zgłosiła kandydaturę swojego pupila. Już w pierwszej turze wyborów Stubbs otrzymał 3/4 wszystkich oddanych głosów. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem, wykorzystując w nim luki. Prada Miejska rozdzieliła codzienne obowiązki pomiędzy nielicznych urzędników magistratu, a sama, raz na kwartał podejmowała decyzje strategiczne poprzez głosowanie.
    Pewnego dnia, podczas jednej ze swoich licznych wędrówek, Stubbs został zaatakowany przez zdziczałego psa lub kojota. Jego stan był bardzo ciężki, jednak po ogłoszeniu jego stanu w wiadomościach, bardzo szybko zaczęły napływać datki na leczenie kota. Stubbs po kilku miesiącach wrócił do zdrowia. Jak się okazuje, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Lecznica, w której ratowany był kot otrzymała spore dofinansowanie, dzięki czemu mogli zakupić niezbędny sprzęt. Pomoc otrzymało również schronisko dla bezdomnych zwierząt. Stubbs korzystał z przysługującego mu gabinetu w czasie sesji zdjęciowych i spotkań z mediami, na co dzień mieszkał zaś w sklepie swojej właścicielki.

    Oscar kiedyś był bezdomnym kotem, który później został adoptowany przez hospicjum Steere House Nursing and Rehabilitation Center w Providence i tam właśnie zamieszkał. Miał być towarzystwem i wsparciem dla przebywających w ośrodku pacjentów. Z czasem jednak okazało się, że Oscar zachowuje się dość nietypowo. W czasie obchodów lekarskich towarzyszył lekarzom. Dokładnie obserwował i obwąchiwał pacjentów. Przy niektórych kładł się do snu. Ci właśnie pacjenci umierali po dwóch, czterech godzinach. Historia może wydawać się przerażająca, jednak to z pewnością nie kot przyczyniał się do śmierci. On jedynie wyczuwał umierających. Do tej pory naukowcy nie potrafią wyjaśnić nietypowego zachowania Oscara.

    Fred, podobnie jak Oscar, był bezdomnym kotem. Kiedy już znalazł swojego opiekuna, stał się prawdziwym agentem, zarejestrowanym w prokuraturze Brooklynu, a wypełniając swoje obowiązki umożliwił schwytanie groźnego przestępcy. 3 lutego 2006 roku trafił jako pacjent do Stevena Vassalla, który był podejrzany o spowodowanie obrażeń i cierpienia u niektórych zwierząt, a także o prowadzenie nielegalnej praktyki weterynaryjnej. Dzięki prowokacji z udziałem Freda, został zatrzymany i skazany. Dzielny Fred został wyróżniony nagrodą Law Enforcement Appreciation Award, która przysługuje tylko i wyłącznie zasłużonym funkcjonariuszom publicznym. Od burmistrza otrzymał dodatkowo Mayor's Alliance Award. Po zakończonej sukcesem misji, Fred przeszedł szkolenie na dziecięcego terapeutę w ramach programu Legal Lives zainicjowanego przez prokuraturę.

    Grumpy Cat kojarzy już chyba każdy. To urocza kotka o bardzo nietypowym wyrazie pyszczka, dzięki któremu zawdzięcza swój pseudonim. Odpowiedzialna jest za to wada genetyczna, związana z karłowatością. Schorzenie to odbiło się nie tylko na jej wyglądzie. Tak naprawdę na imię ma Tardar Sauce i należy do Tabathy Bandesen. Kotka ma wadę budowy łap, jednak ani to, ani wiecznie skwaszona mina nie przeszkadzają jej w byciu wesołym, pełnym życia kociakiem. Jej kariera rozpoczęła się od zdjęcia, które wrzucił na portal społecznościowy Reddit brat właścicielki, Bryan Bandesen. Od tej chwili kariera kotki zaczęła rozwijać się w zawrotnym tempie. Powstało wiele internetowych memów z grumpy catem w roli głównej. Powstał również oficjalny fanpage na portalu społecznościowym Facebook, „The Official Grumpy Cat”, który ma już 9 milionów fanów. 30. maja 2013 roku Tardar Sauce pojawiła się na pierwszej stronie „The Wall Street Journal”, a 7. października jej zdjęcie znalazło się na okładce „New York Magazine”. Powstało wiele gadżetów z wizerunkiem kotki, pojawiła się również książka i gra komputerowa z grupy catem w roki głównej. Handlowy nadzór nad wizerunkiem kotki objął menedżer ben Lashes. Media dopuszczane są do kotki nie częściej niż raz w tygodniu, a jej właścicielka dba o komfort zwierzęcia, nie dopuszczając do niej obcych osób. W 2013 roku zysk z wizerunku kotki wyniósł 1 milion dolarów.

Zdjęcia

Zgłoszenie o wsparcie Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Sklep charytatywny Ślub z Centaurusem
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!