Aktualnie ratujemy
Mandaryn

Data dodania: 27.02.2017 r.

Mandaryn

Miało być dobrze, a wyszło jak wyszło.

Miał być piękny, zdrowy koń, rzadko spotykanej w Polsce rasy.

Miał być najlepszy dom i dobre, beztroskie życie.

Bo takich koni jak Mandaryn, nikt nie hoduje na mięso. I nieważne, że to jedna z najcięższych ras na świecie, bo u nas, gdzie jest ich bardzo mało, więcej są warte żywe. A dziś? To, co miało być jego atutem, ta wielkość i waga, mogą się stać jego przekleństwem.

Mandaryn ma tylko 6 miesięcy. Jeszcze jest mały. Nie waży dużo. Więc jeszcze da się Mandaryna podnieść. A podnosić go trzeba, bo w wyniku przebytej kulawki źrebięciej i powikłań po niej, maluch ma niedowład tylnej prawej nogi. Mały Mandaryn nie staje na niej, nawet jej nie opiera. Noga zwisa zupełnie bezwładnie, więc i nie daje oparcia na tyle, aby koń sam mógł się podnieść. Dziś, gdy jest taki mały, to jeszcze nie problem, wystarczy jedna osoba do pomocy. Ale za jakiś czas, gdy Mandaryn urośnie, nawet 10 osób nie podniesie konia ważącego tonę. 

Koń trafił pod naszą opiekę kilka dni temu, bezpośrednio od hodowcy. Ten nie chciał, aby maluch w przyszłości skończył w rzeźni, a sam, ze względu na stan zdrowia, nie dawał już rady codziennie dźwigać Mandaryna. Źrebaka, który szybko rośnie. 

Potrzebne są środki na diagnostykę, leczenie i rehabilitacje. To jedyna szansa dla niego na życie. Koń nigdy nie będzie już sprawny, bo w wyniku przebytej posocznicy ma również zesztywnienie stawu stępu w tej nodze. Kulał będzie zawsze, ale będzie to kulawizna mechaniczna, nie powodująca cierpienia. Ale aby żył, trzeba na tyle przywrócić sprawność w tej nodze, żeby był w stanie sam się podnosić. 

Mandaryn. Jeszcze dzieciak, a już na rozstaju dróg. Bardzo potrzebuje pomocy.

***

Aktualizacja 13.03.2016

Kochani, mamy dobre wieści.

Rehabilitacja i leczenie przynoszą dobre efekty. Mandaryn zaczął sam wstawać. Jeszcze nie za każdym razem mu się to udaje, ale z dnia na dzień sytuacja jest coraz lepsza. Bardzo nas to cieszy.

Ponieważ w naszym ośrodku jest wiele zwierząt i mało ludzi do ich obsługi (koszty), Mandaryn pojechał w minioną sobotę do małej, prywatnej stajni koło Łodzi, gdzie będzie jeszcze intensywniej rehabilitowany. Właściciele obiektu to ludzie o wielkich sercach do zwierząt. Ponieważ nie ma tam wielu koni, będą mogli poświęcić na rehabilitację (gimnastyka, masaże) Mandaryna znacznie więcej czasu. Oczywiście koszty leczenia (na ten moment trwają konsultacje z lekarzami, rozważana jest terapia komórkami macierzystymi) oraz zakupu sprzętu rehabilitacyjnego (w pierwszej kolejności Magnetronic) ponosi fundacja. Niestety Mandaryn, choć zaczyna samodzielnie wstawać, nadal nie obciąża tylnej prawej nogi i nawet nie próbuje się na niej opierać. 

Bardzo dziękujemy za wsparcie jakie dajecie Mandarynowi. O przebiegu leczenia będziemy Was informować. I mamy do Was prośbę, jeśli ktoś z Was miał podobny przypadek u zwierzaka, czy ma pomysł w jaki sposób można jeszcze go wspomóc, prosimy o kontakt tel 518 569 487

***

Aktualizacja 16.03.2017

Niestety, nie mamy dobrych wieści. Kolejne badania kontrolne wykazały stan zapalny w stawie. Mandaryn aktualnie przebywa w klinice, wprowadzone zostało leczenie farmakologiczne. Będzie miał również zrobioną biopsję, ponieważ jest podejrzenie raka kości. Mamy nadzieję, że wprowadzone działania przyniosą spodziewane efekty, a wyniki biopsji wykluczą zmiany nowotworowe, ale to wszystko będzie wiadomo za kilka dni. Koń przez najbliższy czas pozostanie w klinice.

Trzymajcie kciuki za Mandaryna, bo bardzo się przyda. Lekarze zrobią co w ich mocy aby Mandaryn miał szansę na życie.

***

Aktualizacja 28.03.2017 

Jak pisaliśmy ostatnio, Mandaryn pojechał do kliniki.
 
Kilka dni zażartej walki weterynarzy o jego życie, kilka dni podawania leków, kilka dni pełnych nadziei, że może jednak...
 
Rzeczywistość okazała się miażdżąca. Mandaryn nie miał szans na przeżycie. Nie miał szans od początku. Podejrzewa się nawet raka kości...
 
Wierzyliśmy, może aż nazbyt naiwnie, że maluszek ma przed sobą całe życie. Że będziemy w stanie zmienić tor jego losu. Że dla nas nie ma rzeczy niemożliwych - daliście nam tą siłę, aby zapewnić Mandarynowi najlepszą możliwą dostępną opiekę i leczenie. Czasami jednak nie da się zrobić nic więcej, jak przytulić, pocieszyć i walczyć do końca, nawet jeśli ten koniec przybywa zbyt wcześnie.
 
Jesteśmy niewypowiedzianie wdzięczni, że mogliśmy poznać małego Mandaryna. Pogłaskać go po chrapach, poczochrać po grzywie i przy nim po prostu być.
 
Dziękujemy Wam, bo to Wasze wsparcie umożliwiło nam na zrobienie wszystkiego, co można było dla niego uczynić.
 

Zdjęcia

Możesz pomóc wysyłając SMS o treści CENTAURUS
pod numer 74567 i pobierając tapetę (koszt 4,92 z VAT)

Przekaż darowiznę

PaPal Visa
Dokonaj darowizny z imieniem "Mandaryn" na
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Chcesz pilnie wiedzieć, czy się udało ?
Podaj w tytule przelewu nr tel - zadzwonimy!
Kampania Kochaj Mądrze - regulamin
Tapety - regulamin
Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Nasze aukcje Allegro
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!