Aktualnie ratujemy
Interwencja

Data dodania: 13.04.2018 r.

Interwencja

Konie z odzysku. Starsze, schorowane, u schyłku życia. Siwe skronie, uginające się pod ciężarem życia kręgosłupy, wystające żebra. Obraz nędz i rozpaczy. Konie, którym obcy wiatr w grzywie. Nigdy z wyboru, nie zawsze z winy wieku. Zniewolone, w prezencie od człowieka. Miało być cudownie, a wyszło - jak to w życiu bywa. Tyle, że nikt się tego nie spodziewał toteż i nikt nie sprawdzał, co dzieje się z raz już ocalonymi - bo komuś trzeba ufać. Niestety, stajni w Bieszczadach ufać się wtedy nie powinno.


Bo miało być pięknie. Tym razem obiecano im wszystko, co koń mieć powinien, prawdziwe Eldorado. Zresztą, konie nie były jedyne. Obiecano też krowom i innym braciom mniejszym. Wszystkie oszukano. Na miejscu otrzymały mniej niż nic. Upodlone, głodne i cierpiące czekały w starych budynkach gospodarczych na kres swych dni, podczas gdy świat wkoło był pewien, że przeżywają najlepszy okres swego życia.


Mijał dzień za dniem. Brakowało pożywienia, brakowało nawet wody, spać trzeba było we własnych odchodach. Wszoły, otarcia, rany. Przerośnięte kopyta, zaawansowany ochwat. Wkoło szkło, druty, wiszące kable powyrywane na ścianach, niebezpieczne przedmioty. Dzielna czternastka koni przetrwała tę gehennę, ale czterech ich towarzyszy spoczęło - niekoniecznie w pokoju, niekoniecznie tak, jak koń spoczywać powinien. Czy zmarły z głodu, czy z braku opieki weterynaryjnej - tego nie wiemy. Bieszczadzka opiekunka, szefowa stajni, przyznała że dwa rumaki uśmierciła sama - jaka prawda, wiedzą tylko te, które zostały przy życiu, a ich oczy widziały, co się działo. Mogiły kopytnych braci zostały między innymi końmi, pewnie i żadnej różnicy im to nie robiło - niedługo koło czterech, które przeszły za Tęczowy Most, miałyby spocząć kolejne. Ot, zbiorowy cmentarz zwierząt poległych w wyniku zwycięstwa ekonomii.


Zdążyliśmy w ostatniej chwili na ten marny teatr filantropii. Odebraliśmy - wraz z innymi - czternaście koni, stado kóz, krowy, psa. Wszystkie zwierzęta znalazły swoje tymczasowe schronienie - ale dużo wody w rzece upłynie zanim znowu uwierzą, że tym razem będzie inaczej. Jadąc tutaj przecież już też to słyszały. Przecież jechały do fundacji.  


Ich wielkie, niepewne, przerażone oczy - do mety życia bliżej, niż dalej. Nie wrócimy im radości życia, ani tych lat, które obiecano im w godności. Ktoś jednak mądrze kiedyś powiedział, aby zaakceptować to, czego zmienić nie możemy i zebrać siły, aby zmienić to, na co mamy wpływ. Jedynym na co mamy teraz wpływ - to dalsze życie tych koni i pozostałych zwierząt, bez poniewierki. Pomóżcie nam, zróbmy razem wszystko, aby w ich zrezygnowanych oczach znów zapalił się płomyk nadziei. Choćby miał się tlić jeszcze tylko kilka miesięcy. Sprawmy, by choć trochę żal im było odchodzić, mimo wszystko. I aby idąc na drugą stronę, pewnego dnia, pamiętały coś więcej niż tylko cierpienie. Wyrównajmy im ich gehennę na tyle, na ile jesteśmy w stanie. Choćby po to, abyśmy sami mogli jeszcze w coś wierzyć.


 Po raz kolejny przekonujemy się, że pomagać trzeba, ale mądrze. Wszystkie zwierzęta, w tym 14 koni, należało do bardzo znanej fundacji, która prowadziła swój ośrodek w Bieszczadach - sytuacja jest dla nas bardzo przykra, niemniej jesteśmy Państwu winni prawdę. A prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi - nie aniołami. I należy pilnować, aby organizacje, w tym pro-zwierzęce, miały otwarte bramy, aby publikowały aktualne zdjęcia, aby zwierzęta były wizytowane przez weterynarzy, którzy to potwierdzają. W sumie policja wraz z prokuraturą zdecydowała o tym, że do odebrania z terenu tej fundacji jest 29 zwierząt - 14 koni, 3 krowy, 11 kóz i 1 pies. Oto wynik jednej z najbardziej szokujących interwencji w całym okresie naszej działalności. Do tej pory prokuratura nie wydawała zgody na ujawnienie nazwy fundacji, niemniej w sieci znajduje się wiele artykułów prasowych, które wypowiadają się w temacie i wskazują o jaką organizację chodzi. Przez kilka dni po interwencji oczekiwaliśmy na zgodę od prokuratury na podanie nazwy organizacji. I choć jest to ważne - to ważniejsze są obecnie zwierzęta. Pamiętajmy, że to one najbardziej ucierpiały w wyniku tej sytuacji. Obyśmy w całym swoim oburzeniu nie oddalili się od meritum całej sprawy - pomocy tym, które nie są w stanie same o nią poprosić i stoją w ciszy własnej bezsilności, jedynie nieśmiało spoglądając za wielkie okiennice stajni. Patrzą i myślą zapewne, jak to będzie tym razem - czy znowu ludzkie emocje zaprzepaszczą ich szansę na życie, tym razem definitywnie ostatnią? Tak więc oburzenie zostawmy na potem, nie tońmy w emocjach, wykażmy empatię, zacznijmy działać, bo oburzenie jeszcze niczego nie uratowało, za to wiele zniszczyło i przegapiło.


Koniecznej interwencji dokonaliśmy w fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą".


Fundacja Centaurus zobowiązała się do pokrycia transportów koni, diagnostyki i leczenia wszystkich odebranych teraz zwierząt na bazie zbiórki, którą bardzo pilnie organizujemy. Sami przygarnęliśmy 4 duże konie w najcięższym stanie, ale chcemy opłacić pomoc wszystkim zwierzętom. Same transporty to kwota około 15 - 20 tyś zł. Diagnostyka, obdukcje zwierząt, leczenie i doprowadzenie do lepszej kondycji tej ilości zwierząt to już znacznie większa kwota. Prosimy, wesprzyjcie dzielną czternastkę koni i pozostałe zwierzęta. 

 

Zdjęcia

Możesz pomóc wysyłając SMS o treści POMAGAM
pod numer 74567 i pobierając tapetę (koszt 4,92 z VAT)

Przekaż darowiznę

PaPal Visa
Dokonaj darowizny z imieniem "Interwencja" na
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Chcesz pilnie wiedzieć, czy się udało ?
Podaj w tytule przelewu nr tel - zadzwonimy!
Kampania Kochaj Mądrze - regulamin
Tapety - regulamin
Zgłoszenie o wsparcie Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Sklep charytatywny Ślub z Centaurusem
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!