Aktualnie ratujemy
Dach dla emeryta

Data dodania: 14.10.2016 r.

Dach dla emeryta

Przykryć skrawek końskiego nieba. 

 

Zamówienia na KOPYCIAKA i OBRAZY składamy TUTAJ.
 
 
 
"Cześć!
 
Jestem Panama, dla swoich "Pamcia". Mieszkam w obecnej stajni już 4 lata, wraz ze stadem koleżanek i kolegów. Jest nas prawie 50 kopytnych w tym jednym budynku - na całym folwarku około 400. Częściej przyjeżdżają nowe konie, niż wyjeżdżają stare, więc ciągle potrzeba więcej miejsca. Mieszkam w jednym podwójnym boksie z całkiem rześkim jeszcze mężczyzną mego serca, emerytem Herkulesem (może nie wygląda dziś na to, ale swego czasu był jednym z czołowych ogierów w Krasnem!) . 
 
Nie miałam swego stałego domu nigdy wcześniej, choć robiłam wszystko czego człowiek ode mnie oczekiwał. Wiem jak ciągnie się bryczkę, woziłam dzieci, umiem skakać i całkiem szybko się poruszam, mimo mej figury, która może sugerować coś innego - mknę polem jak koń wyścigowy, tylko patrzę, żeby łatek nie zgubić. Umiem też różne sztuczki cyrkowe. Jednak jak zabawna bym nie była, wcale nie jest mi teraz do śmiechu. Już trzeci rok nagabuję ludzi z folwarku o dach - oni przychodzą, wrzucają siano, słomę, owies i kiwają głową, że pamiętają o dachu nad moją głową. A ja tak sobie stoję wieczorami i obserwuję - i zastanawiam się, czy moja końska intuicja mnie zwodzi, że ten dach jednak tej zimy nie wytrzyma? Nie chciałam krakać, ale jednak wykrakałam - pierwsze deszcze we wrześniu utwierdziły mnie w przekonaniu, że zima w moim domu nie jest mi pisana. Zostałam przeniesiona do innej stajni, w sumie biegalni. Ja daję sobie radę, ale mieszkam z prawie 50 staruszkami - nie w smak mi biegalnie, gdzie jest więcej koni, bo jako emerytka mam swoje potrzeby i rytuały. Znowu kolega z boksu obok musi często leżeć i ma problemy ze wstawaniem, drugi ma już nie pierwszej młodości serce i ceni sobie święty spokój, trzeci poleguje całe dnie po złamanej kiedyś nodze. My, emeryci, żyjemy swoim wolniejszym rytmem, znamy od kilku lat każdy kąt naszej stajni. Ci z nas, którzy z racji wieku słabiej widzą, znają już na pamięć wszystkie zakręty w stajni, wiedzą gdzie żłób pełen owsa, a gdzie poidło, a gdzie należy kierować się do drzwi. My, emeryci, znamy na pamięć naszą drogę na wybiegi, każdy kamień jaki po drodze leży i każdą gałązkę jaką mijamy. 
 
Jednak - zabrano nas do mniejszych boksów i na duże biegalnie, bo mokliśmy. Woda pewnego wrześniowego dnia wlała się ciurkiem przez dach do stajni - natychmiast zostaliśmy wyprowadzeni. Ludzie, którzy nas prowadzili, byli załamani. Chwilę temu skończyli przekładać dwa boczne dachy nad mieszkaniami innych koni - były w gorszym stanie. Teraz byli jacyś ludzie, i zrozumiałam z ich rozmów, że dach mojego ukochanego domu grozi zawaleniem i nie wolno tam przebywać. Chociaż jestem tylko łaciatym grubaśnym koniem, to wiem, że w świece ludzi wszystko zbudowane jest z pieniędzy - i jeśli tych brakuje, to nie kupimy ani drewna na mój dach, ani blachy. Kocham miejsce, w którym mieszkam, to piękny i stary folwark, niemniej nasz obecny dom to ruina. Jednak jest rajem, bo jest nasz, nasze pierwsze własne miejsce. Z tęsknotą budzę się codziennie i zerkam z mojej biegalni na popadający w coraz większe zniszczenie mój pierwszy, prawdziwy, ukochany dom. Wiem, że za chwilę wrócą konie z pastwisk i będę musiała zwolnić również biegalnię, podobnie jak moi koledzy i koleżanki. 
 
Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce - umiałam namalować sobie piękne łatki, to namaluję i obraz! Na moim folwarku są same talenty przecież - uznałam, po dłuższym namyśle, że trzeba to wykorzystać. Postanowiłam działać - i jakem łaciata Panama, otworzyłam nabór do pracowni malarskiej. Tłumy ustawiły się pod moim skromnym boksem - każdy chwytał w pysk pędzel i malował na blejtramach co końska dusza chciała. Pewnego dnia, jak tak tworzyliśmy swoje dzieła, zjawiła się w naszych skromnych progach TVP - i zaproponowała, że nakręci, jak tworzymy, a potem wyśle to w świat. Pomyślałam, że jak sprzedamy nasze obrazy - to zbierzemy potrzebne fundusze na dach. Tak właśnie ja, babcia Panama, zostałam szefową działu merketingu.
 
Panama"
 
Zamówienia na KOPYCIAKA i OBRAZY składamy TUTAJ.
 
 
Największy azyl dla koni w Europie potrzebuje dziś Waszej pomocy! Dach dla prawie 50 końskich emerytów grozi zawaleniem, nie wytrzyma kolejnej zimy. Potrzebna ogromna kwota 85 tyś zł, aby zbudować nowy dach i dać schronienie koniom, dla których ta stajnia jest pierwszym, prawdziwym domem. 
 
Konie wzięły sprawy w swoje kopyta - i otworzyły pracownię malarską. Postanowiły samodzielnie namalować pyskiem tyle wyjątkowych obrazów, aby zebrać pełną kwotę i uratować swój dom.
 
Pomóc można na kilka sposobów - można zakupić obraz namalowany przez nasze konie lub osiołki techniką pysk - pędzel. Można zakupić oryginalnego, wyjątkowego KOPYCIAKA zaprojektowanego przez Fundację Centaurus i uszytego w pełni przez działaczy i wolontariuszy Fundacji. Można też dokonać darowizny bezpośrednio na konto bankowe organizacji
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350 z tytułem "dach"
 
 
Zamówienia na KOPYCIAKA i OBRAZY składamy TUTAJ.
 
KOPYCIAK (wymiary: wysokość 16 cm, długość 24 cm) - to kwota minimalna 50 zł, wraz z kosztem wysyłki.
 
OBRAZ (na blejtramie minimuma 50x50 cm) to kwota minimalna 200 zł, wraz z kosztem wysyłki.
 
DAROWIZNA od 10 zł, to podziękowania wraz ze zdjęciem Łaciatej Panamy na Wasz adres.
 

 

Na co potrzebujemy i co zrobimy za 85 tys zł?

  • dokonamy rozbiórki starego dachu 
  • postawimy nową konstrukcję dachową
  • odeskujemy konstrukcję
  • położymy papę, czyli nabijemy papę podkładkową, zrobimy opierzenie, położymy papę wierzchnią, zrobimy podbitkę i rynny

Wymiary dachu: 15m x 40m

***

Aktualizacja 19.12.2016

Kochani, od kilku miesięcy zarówno my jak i nasi podopieczni, dokładamy wszelkich starań aby pozyskać środki na wymianę dachu nad jedną ze stajni. Stajni, w której na stałe mieszka 50 starych, schorowanych zwierząt. Każdy robi co może. Nie jest łatwo, bo i kwota jest zawrotna. Wymianę dachu wyceniono na 85 tys zł. Ale ze wszystkich sił się staramy.


Konie malują obrazy, my szyjemy kopyciaki i wydaliśmy kalendarz. Wszystko to z miłości do zwierząt. Każda jedna sprzedana sztuka obrazu, maskotki czy kalendarza, to kolejny grosz dołożony do dachu. Równolegle prowadzimy zbiórki na rzecz wymiany dachu.

Wielu z Was wsparło finansowo ten projekt, czy zakupem czy wpłatą.

Z całego serca Wam dziękujemy. I chcemy Wam napisać, że jest bardzo dobrze, choć jeszcze nie doskonale.
Ruszył remont. Prace trwają. Pogoda sprzyja.

Została zakupiona część potrzebnych materiałów, ekipa remontowa też spręża się jak może. Musieliśmy działać, choć nie mamy wszystkich potrzebnych pieniędzy. Ale nie dało się inaczej, bo folwark to dom koni i one muszą być tu bezpieczne. A dach groził zawaleniem.

Zwracamy się do Was o wsparcie, abyśmy mogli zakończyć, tą rozpoczętą już, wymianę dachu.

Brakuje jeszcze 30 tysięcy złotych. To dalej bardzo dużo, ale wierzymy, że uda się zebrać te środki. Aby zwierzętom tu mieszkającym, dla których to ostatni dom w życiu, nic nie groziło.


Jeśli ktoś z Was chce i może dorzucić choć kilka groszy, bardzo prosimy.

Dziękujemy. Za wszystko.

***

Aktualizacja 03.01.2016

Remont trwa, zdjęcia z końca grudnia.

***

Aktualizacja 21.01.2017

Remont dachu w toku, nadal potrzebne są fundusze na opłacenie drugiej połowy. Przed Wami fotorelacja sprzed kilku dni.

Zdjęcia

Możesz pomóc wysyłając SMS o treści DACH
pod numer 74567 i pobierając tapetę (koszt 4,92 z VAT)

Przekaż darowiznę

PaPal Visa
Dokonaj darowizny z imieniem "Dach dla emeryta" na
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Chcesz pilnie wiedzieć, czy się udało ?
Podaj w tytule przelewu nr tel - zadzwonimy!
Kampania Kochaj Mądrze - regulamin
Tapety - regulamin
Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Nasze aukcje Allegro
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!