fbpx
Wydarzenia

Jesteście cudotwórcami

4 maja 2021 No Comments
WSTECZ
Wiosna w pełni, zanim zdążymy się obejrzeć, będzie lato, ale jeszcze zatrzymajmy się przy wiośnie. Każdego dnia obserwuję, jak pąki, dla ochrony pokryte przez drzewa kleistą żywicą, zmieniają się w liście. To zachwyca i tylko potwierdza wiedzę leśnika Petera Wohllebena zamkniętą w jego świetnej książce „Sekretne życie drzew”. Rośliny chronią swoje zasoby. Czy wiedzieliście, że drzewa również tworzą struktury rodzinne?
Rośliny kwitną, czuć w powietrzu coraz większą świeżość, a co u nas? W Centaurusie rozkwitają nowi końscy rezydenci. Co jakiś czas pokazujemy Wam metamorfozy podopiecznych, którzy trafili do nas w bardzo złym stanie, schorowani, zagłodzeni, a po kilku miesiącach zmieniają się całkowicie, przybierają na wadze, wraca do nich radość i chęć życia.

 

I to są piękne zmiany dodające nam skrzydeł, ale nie są to jedyne metamorfozy, których jesteśmy zarówno inicjatorami, jak i obserwatorami. Większość naszych podopiecznych trafia do nas również ze zdewastowaną psychiką i zerowym zaufaniem wobec ludzi. Dla nich człowiek to zagrożenie, zło wcielone. Odbudowa pozytywnych relacji i skojarzeń potrafi ciągnąć się długimi miesiącami. Ale te chwile, gdy dojdzie do przełamania, ich zaufanie rozkwita niczym wiosenne pąki na drzewach i krzewach, są najpiękniejsze. Wzruszenie nie znajdzie odzwierciedlenia w słowach. Największym wsparciem w ociepleniu naszego wizerunku w ich oczach są… zwierzaki mieszkające u nas dłużej.

Ciągle żyje we mnie wspomnienie pierwszych dni świnki Halinki u nas, choć odkąd trafiła na folwark, minęły prawie 3 lata. Była wówczas kilkumiesięcznym prosiaczkiem, który albo wypadł z furmanki w drodze do rzeźnika, albo celowo został wyrzucony do rowu w okolicach wysokogórskich miejscowości. Poobijana, posiniaczona, kulejąca i śmiertelnie przerażona nie reagowała na próby kontaktu z naszej strony. Pierwsze dni spędziła niemal bez ruchu, próbowała wcisnąć się w najciemniejszy kąt na wybiegu. Ten widok łamał serce. Nie pomagał zniżony ton, kucanie i naręcze smaczków. Świadomość, że te sińce mogły być efektem… kopniaków… sprawia, że przechodzą mnie dreszcze.

 

W stadzie naszych różowych ryjków mamy Zuzu. Oba prosiaczki były mniej więcej w tym samym wieku. Część z Was na pewno zdążyło poznać historię Zuzu — zerknijcie na jej kartę: TUTAJ – tam zobaczycie masę zdjęć, ale również urocze filmiki! Zuzka nie zdążyła nabyć złych wspomnień ze strony ludzi. Gdy tylko ktoś przechodził obok świnkowego wybiegu, Zuzu od razu podchodziła do ogrodzenia i podstawiała swój różowy nosek do drapania. Szybko zaopiekowała się Halinką i pokazała jej, że ludzie są różni i nie wszyscy są źli. Uzbroiliśmy się w cierpliwość i pomału Halinka rozkwitała. Dopiero kilka miesięcy później się przełamała.
Teraz? Jest pierwszą, która odpowie na przywitanie, pędzi do ogrodzenia, aż jej wielkie różowe uszka majtają się na wszystkie strony, i głośno domaga się uwagi. Wzrusza niezmiennie tak samo.

Nie wiemy, która z dziewczyn wpadła na ten pomysł, ale obecnie w porze karmienia obie rozbawiają stajennych do łez. Zobaczcie sami.

Kochani, niedawno dołączyła do nas niepełnosprawna Łatka, która w handlarskiej stajni urodziła córeczkę. Małej daliśmy na imię Amazonka, bo choć jest na tym świecie niecały miesiąc i w dodatku ma uszkodzone dziąsło oraz rany na nogach, to siłą ducha przerasta nawet swoją mamę. A jej matka odnosi się do nas, ludzi, w sposób, który nie pozostawia nam ani grama wątpliwości o tym, co musiała przeżyć ze strony człowieka i ile dzieci jej dotychczas odebrano. Zażarcie broni swojej córki przed wszystkimi. Z każdym kolejnym dniem malutka czuje się lepiej, a my pozostawiamy Łatce przestrzeń na to, aby z czasem przekonała się do nas. Trzymajcie kciuki, aby metamorfoza fizyczna oraz psychiczna nastąpiła jak najszybciej.
Również u pazurkowych podopiecznych mamy fenomenalne wiosenne odrodzenie. Sunia Zizi, której psychopatyczny właściciel wlał żrący środek czyszczący do gardła, po prawie czterech miesiącach iście gladiatorskiej walki o życie, a potem zdrowie — zakończyła leczenie! Wylaliśmy wiele wiader łez — bo ona, choć doświadczyła tak wielu traum ze strony „człowieka”, była pełna ufności i poddawała się wszelkim zabiegom. Pani weterynarz, która od początku prowadziła leczenie, pokochała Zizi bezgranicznie i ją adoptowała! Sprawcą zajmuje się policja, zostały również zgłoszone odpowiednie zawiadomienia do służb.
Z kolejnych nowinek — kowal, który od lat opiekuje się naszymi końmi, postanowił dołączyć do naszej ekipy! Kowale w Polsce są niczym towar deficytowy i ze świecą szukać takich, którzy mają odpowiednie wykształcenie uzupełnione miłością do zwierząt. Karol to profesjonalista w każdym calu, jest też końskim ortopedą i ma wieloletnie doświadczenie w walce z wszelkimi patologicznymi zmianami w kopytach. W drugiej połowie marca, dzięki Waszemu wsparciu, zamieszkała u nas kulawa klacz Masza. Karol niezwłocznie się nią zaopiekował i choć klaczka nie była wcale skora do współpracy, to doświadczenie i wewnętrzny spokój kowala były niezawodne.
Każdy mijający tydzień to czas Waszych sukcesów w ratowaniu kolejnych zwierząt potrzebujących pomocy. Działamy na wielu polach i nie tylko nasi Klubowicze Centaurusa (jeśli nie znacie jeszcze tego projektu — zerknijcie na klubcentaurusa.pl), ale również Wy, poprzez darowizny na cele statutowe, pomagacie w ratowaniu również dzikich zwierząt. W ostatnich miesiącach sfinansowaliśmy leczenie wielu lisów, borsuków, dzikiego ptactwa, wiewiórek, saren z wypadków i wielu jeży. A potem, gdy tylko leczenie się uda — wracają one na łono natury.

Nie sposób tutaj nie wspomnieć, jak ogromne znaczenie ma ta nasza, w oczach niektórych totalnie szalona, zbiórka na nowy ośrodek. W tym miejscu mamy przestrzeń na ośrodek rehabilitacji dzikich zwierząt z prawdziwego zdarzenia. Jesteśmy w stałym kontakcie z weterynarzami, którzy działają na tym polu i są gotowi do niesienia nam pomocy bezpośredniej oraz merytorycznej.W rezerwacie ciągle przygotowania do sezonu pastwiskowego — to ogromne połacie terenu, dlatego przygotowywanie całej infrastruktury (woda, paśniki, namioty) jest czasochłonne. Na folwarku ruch niczym na autostradzie A4. Okoliczni rolnicy na swój koszt i we własnym zakresie (czyli bez obciążania naszych stajennych) sprzątają nasze wybiegi z obornika. To już coroczny rytuał i wpasowuje się w ideę zero waste — a koński obornik to jeden z lepszych nawozów! Totalną nowością jest projekt remontowy na folwarku, którego efektem ma być założenie automatycznego poidła w każdym boksie. Obecnie tylko część boksów w starych budynkach gospodarczych jest w nie wyposażona i teraz sukcesywnie przystosowujemy do tego również zewnętrzne końskie apartamenty. To inwestycja, która znacznie przyczyni się do optymalnego zarządzania wodą. Tutaj dużo broją same konie — mamy trochę takich ancymonów, którzy kasty z czystą wodą każdego dnia skrupulatnie uzupełniają o swoje bobki ;-).

Macie niesamowitą moc. Parafrazując Niemena — ludzi dobrej woli jest więcej niż tych przepełnionych złem. W ostatnich tygodniach do rodziny Centaurusa dołączyło wiele koni, kuców i osiołków. Nieufna klacz Tosia uczy się pilnie w naszym końskim „przedszkolu” międzygatunkowego savoir-vivre i dziwi się, że nikt nie stoi nad nią z batem. Tinka i Duszka już po pierwszych ortopedycznych struganiach, a Brązowa już zawiera nowe znajomości w naszym rezerwacie. Nasze stado powiększyła też cudna para Stasia i Nel, staruszka Tekla i wielu innych. Każdy z nich ma swój profil na naszej stronie.

 

Drodzy Darczyńcy – jesteście cudotwórcami. Choć wiemy, że nie zmienimy całego świata, to zmieniamy świat wielu. Dobro, jakie okazujecie zwierzakom w potrzebie, nie ma limitu. A zasila nas wszystkich nieskończone źródło bezwarunkowej miłości do zwierząt, naszych braci mniejszych i większych.

Darowizna na Folwark

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
6 maja 2021

Gerda i Kaj

Jeszcze chwilę temu stały na targu, a ludzie drwili z ich powykręcanych kopyt i opuchniętych nóżek. Z lichej, matowej sierści. Z tego, że tak głośno płakały, gdy odciągano je od…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
5 maja 2021

Baryłka i Berta

Berta całe swoje życie, jak mówi handlarz, produkowała mięso. Od kiedy skończyła dwa lata, jej życie kręciło się wokół zaźrebiania, odchowywania źrebaków i odbierania ich przez ludzi. Rok w rok…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
5 maja 2021

Hipolit

Dla Hipolita świat skończył się w chwili, gdy zbankrutował ośrodek, w którym pracował. Najpierw do niegdyś obleganego miejsca przyjeżdżało coraz mniej ludzi. Potem tylko w weekendy zajeżdżały pojedyncze samochody, aż…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
5 maja 2021

Jadwisia

Starość konia jest taka, że nikt nie chce o niej słyszeć. Nikt też nie chce na nią patrzeć. Jest smutna, samotna, niechciana. Ta trafiająca do handlarza jest zaniedbana, zawszona, z…
CZYTAJ DALEJ

Czekają na adopcję wirtualną

Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
8 kwietnia 2021

Kapral

Aktualizacja Srokacz Kapral wyraża gotowość do Adopcji Wirtualnej. To nic innego jak wsparcie w utrzymaniu wybranego przez siebie podopiecznego. Podstawowy miesięczny koszt utrzymania Kaprala sięga 400 zł. Będzie wdzięczny za…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
6 kwietnia 2021

Duszka

Kasztanka Duszka  poszukuje Wirtualnych Opiekunów! W imieniu Duszki zapraszamy do zaopiekowania się nim zdalnie. Wirtualna Adopcja to pomoc w utrzymaniu oraz leczeniu wybranego przez siebie podopiecznego. Miesięcznie potrzebuje 600 zł.…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
6 kwietnia 2021

Tinka

Kara Tinka poszukuje Wirtualnych Opiekunów! W imieniu Tinki zapraszamy do zaopiekowania się nim zdalnie. Wirtualna Adopcja to pomoc w utrzymaniu oraz leczeniu wybranego przez siebie podopiecznego. Miesięcznie potrzebuje 600 zł.…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
30 marca 2021

Marusia

Aktualizacja Ośliczka Marusia rozgląda się za stałymi Sponsorami. Zgłasza się do Adopcji Wirtualnej. To nic innego jak wsparcie w utrzymaniu wybranego przez siebie podopiecznego. Podstawowy miesięczny koszt jej utrzymania sięga…
CZYTAJ DALEJ

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close