fbpx
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie

Halna

5 czerwca 2020 29 czerwca, 2020 No Comments
WSTECZ

Halna życie miała ciężkie. Robiła wszystko to, co koń na wsi robić musi. Robiła w polu, jeździła po drewno do lasu. Drewno takie pocięte, ale i na zrywki jeździła jak gmina płaciła. Latem przy jeziorze, 3 km dalej, Halna oprowadzała dzieci, bo to zawsze kilka złotych dla gospodarza. No i urodziła kilka źrebaków. Nie wiemy ile. Gospodarz starszy człowiek, już sam nie pamięta.

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
HALNA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści HALNA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Nikt nie umie wyjaśnić, dlaczego jedni mają więcej szczęścia od innych. Teorie są różne. A to mówi się o karmie, a to o wpływie myśli, coś było o czepku, albo po prostu o tym, że świat nie jest sprawiedliwy. To nie wyczerpuje argumentów. Ale to nie traktat filozoficzny, więc nie będę tu filozofować. Prawda jest taka, że jedni mają tak, a inni mają inaczej. Dotyczy to tak ludzi, jak zwierząt.

Halna urodziła się w stodole. Stara stodoła przy starym domu, otoczone wkoło starym, zmurszałym płotem pokrytym mchem. Wszystko tu skrzypiało od niepamiętnych czasów, co mogło pokryło się rdzą, co innego kurzem, i ewidentne widać tu w każdym zakamarku upływ czasu.

Na tyłach stodoły zaś zaczyna się inny świat. Piękny nowoczesny dom praktycznie przylega do sypiących się murów. Kamienne ogrodzenie, krzewy i piękny sad. Na środku drewniana altana, gdzie wygrzewają się dwa wygłaskane koty, a w rogu przepiękna drewniana stajnia i białe ogrodzenia wkoło zielonego pastwiska. Kilka metrów dzieliło Halną od innego życia, jednak ona z jakiegoś powodu przyszła na świat tam, gdzie całe życie pobrzękuje jej łańcuch na szyi. Zaś tuż obok na zielonym pastwisku dwa konie wgryzają się w soczystą, czerwcową trawę i ma się wrażenie, że ta trawa i ładna stajnia to taka norma.

Nie będę ponawiać rozważań, czy jedne zwierzęta mają na Ziemi swój raj, a inne swoją gehennę, ale tak już jest i tyle. Umówmy się, że to kwestia szczęścia, bo dopóki jesteśmy tu, na tym padole, i tak się nie dowiemy.

Tak czy siak, Halna życie miała ciężkie. Robiła wszystko to, co koń na wsi robić musi. Robiła w polu, jeździła po drewno do lasu. Drewno takie pocięte, ale i na zrywki jeździła jak gmina płaciła. Latem przy jeziorze, 3 km dalej, Halna oprowadzała dzieci, bo to zawsze kilka złotych dla gospodarza. No i urodziła kilka źrebaków. Nie wiemy ile. Gospodarz starszy człowiek, już sam nie pamięta. Ale nadszedł czas, że wezwało gospodarza miasto. Dzieci chcą go zabrać, aby dożył swych dni wśród nich. Bo został tu sam, żona zmarła niedawno. Bogaty sąsiad chce odkupić całe gospodarstwo, zrównać je z ziemią i powiększyć swoje. Złożył ofertę nie do odrzucenia. Staruszek liczył, że sąsiad weźmie też Halną. Ale się przeliczył.

Sąsiad wyśmiał grubego konia. „Pani, on się śmiał, że moja Halna nie pasuje do jego koni, że to wiejski koń, i wygląda jak pociąg, a on ma konie piękne i sportowe i by się wstydził ją na trawę z nimi puścić” opowiedział w skrócie Pan Jan, trochę oburzony. Bo o ile bieda była tu ogromna, o tyle staruszek był dumny ze swojego konia i dzielił się z nim każdą kromką chleba.

Pan Jan musi opuścić gospodarstwo do 30 czerwca. Nikt Halnej nie chce, poza handlarzem. Bo to typowo rzeźny, gruby, tonowy koń. Niewiele tu opcji.

Syn nie zgodził się, aby Pan Jan oddał nam konia. Zgodził się jedynie zaczekać do wyprowadzki ojca, czyli do 30 czerwca.

Halna ma 10 lat. Waży koło tony. Syn chce za klacz 11 000 zł. I nie ma tu negocjacji.

Pan Jan chowa łzy w rękaw starego swetra. Klepie Halną i odwraca głowę, abyśmy nie widzieli jak to wygląda gdy starszy człowiek traci wszystko na mecie życia. Starych drzew się nie przesadza. Ale bez pomocy syna, który tu dojeżdżał, Pan Jan nie poradzi sobie z gospodarstwem. Musi iść do miasta. I musi zgodzić się na sprzedaż Halnej.

Musimy więc do 30 czerwca zebrać 11000 zł oraz 1600 zł na transport Halnej do naszego rezerwatu.

 

29.06.2020

Ze względu na niewystarczającą ilość środków by ocalić Halną, wpłaciliśmy kwotę, którą udało nam się zebrać – 2000 zł i ustaliliśmy ostateczny termin odbioru na 10 lipca. Jeśli tego dnia nie przyjedziemy, przepadnie życie Halnej i wpłacone pieniądze. Błagamy, pomóżcie.

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
6 lipca 2020

Oluś

Cyrk pojawia się znikąd. Czasem poprzedzają go zapowiedzi na słupach i tablicach w mieście. Trąbią o nim gazety. Kolorowe plakaty reklamujące kolejne spektakle, zaproszenia, bilety zachęcające do wzięcia w nich…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
1 lipca 2020

Guliwer

Guliwer. Tak moglibyśmy go nazwać. Gdyby był nasz. A nie jest. Z całego szeregu koni - widać było zawsze jego, bo był największy. Koni tu było chwilę temu kilka. Gospodarstwo…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
1 lipca 2020

Kajtek

Wiecie dokąd odchodzą małe kucyki, takie małe i dzielne jak Kajtek? Tu, na wschodzie Polski, gdzie lato w pełni i kwitną zdziczałe łąki, a drewniane, kolorowe chaty stoją pod wierzbami…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
1 lipca 2020

Lusia

Pan Krystian, na którego skroniach przeplata się siwy włos, zadzwonił do nas sam. Nie dla siebie. Zadzwonił dla Lusi. Bo przyjaciół nie zostawia się w niedoli. Staruszek ma prawie 90…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
6 lipca 2020

Ostatnia

Ostatnia, mama Stefana z anielską cierpliwością uczy go końskiego savoir-vivre i macierzyństwo pochłonęło ją całkowicie. Poszukujemy dla Ostatniej stałych sponsorów, którzy wsparliby jej utrzymanie. Podstawowy kosz utrzymania Ostatniej sięga 700…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
24 czerwca 2020

Kłapouchy

Synek Kromki otrzymał imię Kłapouchy. Kłapouchy czuje się dobrze, mamine mleczko mu bardzo smakuje i rośnie na nim jak na drożdżach. Serdecznie Wam dziękujemy za wybór imienia dla maluszka. Kłapouchy…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
20 czerwca 2020

Łaska

Łaska, to córka Łatki. Przyszła na świat 6 maja 2020 roku. Malutka, jak jej mama, rozglądają się za Wirtualnymi Opiekunami. Pełny miesięczny koszt opieki nad Łaską sięga 700 zł. Dokonaj…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
8 czerwca 2020

Stokrotka

Stokrotka nie należała do tych, które zasłużyły na łaskę człowieka. Została sprowadzona na świat, by dawać uciechę ludziom, by wozić dzieci, by rodzić źrebaki. Wykorzystywana tak, jak tylko można, została…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close