fbpx
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie

Gutek

2 września 2019 29 czerwca, 2020 No Comments
WSTECZ

Gutek zaprasza do dołączenia do jego stałych sponsorów. Miesięczny koszt utrzymania Gucia sięga 1000zł, dlatego każde stałe wsparcie jest wielkim wsparciem.

Obecnie do pełnej Wirtualnej Adopcji potrzebuje 900 zł. Jak adoptować tego uroczego młodzieńca? Wystarczy wypełnić formularz i w ciągu kilku dni odezwiemy się ze szczegółami :-).

Więcej

Dokonaj darowizny z imieniem
GUTEK
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści GUTEK
pod numer 7412
i pobierając tapetę

(koszt 4,92 z VAT)

Darowizna na Folwark

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

26.06.2020

Gutek, wraz z przyjaciółmi, przesyła pozdrowienia.

 

20.04.2020

Kochani, dziękujemy!

Kolejny raz Gucio otrzymał od Was konieczną pomoc.

Gucio, a właściwie już Gustaw ;-), podrósł na tyle, że przyszedł czas na odsadzenie od mamy. Tym samym, z końcem marca mama Gutka – Maja została przewieziona do rezerwatu gdzie przebywa część naszych koni, a Gustaw pozostał w stajni w Krzyżanowicach.

Gucio dzielnie zniósł rozstanie, mama również i dziś każde z nich wiedzie już osobne życie.

Z dobrych wiadomości to takie, że Gucio rośnie, humor mu dopisuje, ze złych – to najpewniej będzie wnętrem i co za tym idzie, za jakiś czas konieczna będzie kolejna operacja. Ale to temat na potem.

Dziś, cieszymy się, że wspólnie z Wami, dzięki wielomiesięcznej pracy wielu osób i wsparciu Darczyńców – udało się postawić malucha na nogi. I choć te nogi nigdy nie będą tak mocne jak nogi zdrowych koni, to Gucio przechytrzył śmierć i dzięki Waszej pomocy ma możliwość cieszenia się życiem.

Dziękujemy!

05.02.2020

10 lutego Gutek skończy 7 miesięcy. To już poważny wiek.  Urósł, zmężniał, paszę, jak widać, wykorzystuje całkiem dobrze. Leczenie i rehabilitacja gutkowych nóg nadal trwa, ale efekty są imponujące.
Korzystając z okazji, chcemy Wam kolejny raz bardzo podziękować za wsparcie dla tych zwierzaków. Dziękujemy każdemu, kto uwierzył, że jest możliwy ratunek dla Gutka.
I specjalne podziękowania kierujemy do Stajni Krzyżanowice. To właśnie tam Gutek i jego Mama są otoczone doskonałą opieką i wyjątkową troską. Ci cudowni ludzie z ogromnym sercem do zwierząt każdego dnia dbają o Gutka i jego mamę. Dziękujemy!

Nadal potrzebują Waszej pomocy.

Potrzebne są środki na pokrycie kosztów pensjonatu na następne miesiące (miesięcznie 1000 zł za oba konie) oraz kolejne wizyty lekarza i kowala.

26.10.2019

Śpieszymy z dobrymi wiadomościami o małym Gutku i jego mamie – mama dostała na imię Maja 🙂

Maluszek i jego mama kilka dni temu opuściły klinikę. I… wczoraj GUTEK po raz pierwszy w życiu wyszedł na spacer. Pierwszy raz zobaczył niebo, pierwszy raz dotknął kopytkami trawy, pierwszy raz poczuł wiatr w grzywie.

Spacer nie trwał długo, ale to milowy krok w leczeniu tego konia. Teraz z każdym dniem czas pobytu na dworze będzie wydłużany.

Gutek wymaga szczególnej troski i zamieszkał w pensjonacie dla koni, gdzie ma zapewnioną całodobową, profesjonalną opiekę. Nadal jest dokarmiany mlekiem. Nadal wymaga zmiany opatrunków, więc przyjeżdża do niego Pani doktor, która prowadziła jego leczenie w klinice. Gutek czeka teraz na kowala, który przyklei do jego kopyt specjalne podkowy, które poprawią ustawienie i stabilizację chorych stawów. Leczenie jeszcze potrwa kilka miesięcy, ale postępy jakie robi maluszek są imponujące.

Gutek i jego mama nadal potrzebują wsparcia. Zarówno w pokryciu kosztów leczenia i wizyt kowala, jak i w opłaceniu hotelu. Oba konie rozglądają się też za wirtualnymi opiekunami. To Darczyńca decyduje o wysokości stałego, comiesięcznego wsparcia, dla Gutka i jego mamy ważna jest każda pomoc.

Jak adoptować wirtualnie? Wypełnij  Formularz Adopcji Wirtualnej.

Kochani, z całego serca dziękujemy Wam za dotychczasowe wsparcie.
To Wasza pomoc sprawiła, że Gutek żyje, wstaje, chodzi.

11.10.2019

Na pewno zastanawiacie się, co słychać u Gutka i jego mamy. Oba konie niezmiennie przebywają w klinice pod całodobową opieką lekarzy. Stan Gutka znacznie się poprawił. Zastosowane długie łupki wymusiły prostowanie nóg przez maluszka. O ile Gutek na początku nie chciał ani sam wstawać, ani chodzić w łupkach, o tyle z upływem czasu (i ilością wypitego mleka) nabrał przekonania do własnych sił i możliwości. Długie, bo sięgające łokci łupki przyniosły zaskakująco dobre efekty, nogi bardzo się wzmocniły i nastąpiła bardzo duża poprawa ich ustawienia – nie wyginają się już na boki w pałąk. Tak duży progres pozwolił na zmianę łupków na krótsze (które nadal wymuszają prawidłową postawę stawów pęcinowych). Gutek w nowych „butach” bardzo chętnie wstaje, chodzi, dokazuje.

Trzymajcie kciuki, by dalsze leczenie przynosiło tak spektakularne efekty.

Gutek i jego mama nadal potrzebują Waszej pomocy.

Prosimy, pamiętajcie o nich.

09.09.2019

Gutek niezmiennie przebywa w klinice dla koni i jest, wraz ze swoją mamą, pod całodobową obserwacją. Jest też systematycznie karmiony butelką.
Decyzją lekarzy operacja Gutka została odsunięta w czasie. Na ten moment nie mamy informacji czy zostanie ona przeprowadzona w tym tygodniu czy w następnym. Lekarze w klinice chcą by maluch się wzmocnił co znacznie zwiększy jego szansę. Na dziś dzień Gutek ma założone na nogi łupki, które wymuszają prawidłową postawę nóg.

Niezmiennie prosimy trzymajcie kciuki za Gutka i mamę, bardzo się przyda.

Będziemy Was informowali.

06.09.2019

Gutek wraz z mamą są w klinice. Oba konie dobrze zniosły transport.

Maluch ma aktualnie założone opatrunki usztywniające, przygotowuje się do operacji.

Ponieważ Gutkowe nogi nie dość, że „lecą” do przodu to jeszcze i na boki, w ocenie lekarzy możliwe jest, że koń  oprócz przykurczu ścięgien ma albo zerwane prostowniki albo ma przykurcz stawowy. Nie napawa to optymizmem ale na ten moment nie można nic innego zrobić jak tylko trzymać kciuki.

Jednoznaczna diagnoza zostanie postawiona po operacji, która odbędzie się w najbliższych dniach.

Dobre wiadomości są takie, że Gutek ma dobry apetyt i bardzo chętnie korzysta z proponowanej mu butli z mlekiem.

Dziękujemy Wam z całego serca za tak ogromną pomoc i prosimy, bądźcie z Gutkiem i jego mamą nadal. I trzymajcie kciuki, bo bardzo się przyda.

02.09.2019

Urodzony 10 lipca źrebak do dziś nie opuścił obórki, w której mieszka wraz ze swoją mamą. Nigdy nie poczuł jak to jest, gdy gorące promienie słońca grzeją sierść, jak pachnie letnia, soczysta trawa, jak to jest ścigać się z wiatrem. Nie wie nawet jak to jest galopować wokół mamy. I się nie dowie, jeśli dziś nie otrzyma pomocy, bo za chwilę na pomoc może być już zbyt późno.

Maleńka, mazowiecka wieś, stary, drewniany dom, skromne, ale czyste podwórko. Mieszka tu Pani lat 90 i jej syn. Mieszka tu też Gutek ze swoją Mamą oraz kilka kurek i niewielki piesek. Mama Gutka też urodziła się w tej obórce i tu przeżyła kilkanaście lat. Tutaj pracowała w polu, ale dziś pracy już dla niej nie ma. Mechanizacja sprawiła, że dla koni na wsiach często braknie miejsca. Skończyły się dla niej zajęcia, więc zapadła decyzja, że będzie rodzić. I rodziła. I tutaj też straciła dwoje dzieci.

Gutek jest jej trzecim źrebakiem.
I trzecim chorym. Dwa poprzednie również urodziły się z przykurczem. Zmarły, nie opuściwszy tej samej obórki, z której dziś wygląda maleńki Gutek. One nie dożyły nawet tygodnia…

Gutek ma już prawie dwa miesiące. Podnosi się, spaceruje na pałąkowo wygiętych nóżkach. I choć jest chory to ma niebywałą wręcz wolę życia. Ale ma też bardzo „pod górę”, bo mama ma zbyt mało mleka i Gutek jest dokarmiany przez właścicieli mieszanką z butelki. Nie dość, że kaleki, to jeszcze nie ma najlepszego startu z powodu słabej laktacji u swojej mamy.

Gdy wchodzimy do gutkowej obórki, maluszek stoi przy ścianie i zaczepia mamę. Po chwili oba konie są już odwrócone przodem do nas, a Gutek chwiejnym krokiem podchodzi do wyciągniętej reki. Mama, choć widać, że sama kuleje i bolą ją nogi, z troską podąża krok w krok za maluchem, bacznie obserwując, czy jej dziecku nie dzieje się żadna krzywda. Maluszek ogląda nas dokładnie, po chwili się kładzie tuż obok nas i zaczyna skubać leżące na ziemi siano. Mama nas obwąchuje i chyba dochodzi do wniosku, że nie stanowimy zagrożenia, bo trąca małego Gutka nosem, upewniając się, że maluch jest bezpieczny, staje za nim i zaczyna drzemać.

Ot, troskliwa mama i jej śliczny maluch. Sielski widok, a w rzeczywistości dramat właścicieli i zwierząt.

Gutek, jak to koń z przykurczem, dotyka przodem stawów ściółki. Już ma podrażnioną skórę na prawej nodze i lekki obrzęk stawu pęcinowego, właściciele robią okłady z altacetu. Oni robią co mogą i na ile ich stać. Ale tu, na tej niewielkiej wsi brakuje i pieniędzy i wiedzy, by Gutkowi pomóc.
Gutek potrzebuje pilnie dobrej, weterynaryjnej opieki, pełnej diagnostyki i z dużym prawdopodobieństwem – operacji obu przednich nóg. Mama Gutka kuleje, ona również potrzebuje diagnostyki i leczenia. Właścicieli, prostych ludzi, choć mają dobre serce i starają się dbać o swoje zwierzęta, zwyczajnie na to nie stać. Nie chcą też już trzymać Mamy Gutka, bo kalekie źrebaki, jakie daje, generują koszty zamiast zarobku, a w domu się nie przelewa…

Chcą też, by konie żyły, ale nie stać ich na to, by oddać Mamę Gutka za darmo.
Cena za mamę i Gutka to 8000 zł.

Do tego oba konie wymagają diagnostyki i leczenia, a Gutek dodatkowo najpewniej operacji i rehabilitacji, by mieć szansę na życie. Potrzebne są też środki na transport i na z zakup mleka dla Gutka. To kolejne, niemałe koszty.

Kochani, czas nagli, bo choć na stawach Gutka nie ma otwartych ran, skóra na prawej nodze jest już podrażniona. Jeśli rana się otworzy, sprawa będzie przesądzona, nie będzie już żadnej szansy na ratunek dla maluszka. Jeśli uda się zebrać środki, oba konie zostaną jutro odebrane i w trybie natychmiastowym trafią pod opiekę lekarza.

Prosimy, pomóżcie odmienić los Mamy, która kulawa, rodząca kalekie źrebaki, nie ma szansy na innego nabywcę niż rzeźnia. Dajcie jej dziecku, maleńkiemu Gutkowi, choć cień szansy na ratunek. Jeśli się uda, będzie to jej jedyne dziecko, które nie umarło.

Maluch jest chory i zdajemy sobie sprawę, że Gutek nie jest łatwym przypadkiem, a wynik końcowy może być różny, to jednak mamy przekonanie, że warto spróbować. Mieliśmy już konie w takim stanie. I choć jedne batalię o własne życie przegrały, to inne są z nami do dziś i żyją bez bólu. Biegają.

Prosimy, pomóżcie im spróbować zawalczyć o życie i zdrowie.
Dajcie im szansę, by mogły zwyciężyć.

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Karmel

Karmel wpatruje się w bezkresną ciemność, jakby szukał w niej nadziei. Ale wkoło unosi się tylko wilgoć. I rozpacz. Nikt nie usłyszy jego rżenia, nikt nie spostrzeże, jak bardzo jego…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Neptun

A kiedy dla grubego, potężnego konia nie ma już alternatyw, otwierają się ostatnie drzwi. Te, za którymi nie ma już nic. Neptun stoi u progu tych drzwi, ogląda się na…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
13 sierpnia 2020

Natan

Pan Natana poszedł do szpitala. I nigdy z niego nie wyszedł. Wiek, starość, choroba, cokolwiek go tam zatrzymało i przeniosło na drugą na drugą stronę nieboskłonu - osierociło Natana.Dokonaj darowizny…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
13 sierpnia 2020

Husarka

Oto Polska, kraj ułańskich tradycji, a przoduje w hodowli koni na mięso. Zabijamy je tysiącami. Ekonomia odbiera im życie, bo to się opłaca bardziej niż ich trzymanie. A że każdy…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

ApeleDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
17 lipca 2020

Luna

Młodziutka Luna zaprasza do zaopiekowania się nią na odległość. Malutka jest nieśmiała, ale gdy ma mamę tuż obok potrafi dokazywać! Pełna kwota Wirtualnej Adopcji Luny to 300 zł miesięcznie. To…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
6 lipca 2020

Ostatnia

Ostatnia, mama Stefana z anielską cierpliwością uczy go końskiego savoir-vivre i macierzyństwo pochłonęło ją całkowicie. Poszukujemy dla Ostatniej stałych sponsorów, którzy wsparliby jej utrzymanie. Podstawowy kosz utrzymania Ostatniej sięga 700…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
24 czerwca 2020

Kłapouchy

Synek Kromki otrzymał imię Kłapouchy. Kłapouchy czuje się dobrze, mamine mleczko mu bardzo smakuje i rośnie na nim jak na drożdżach. Serdecznie Wam dziękujemy za wybór imienia dla maluszka. Kłapouchy…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
24 czerwca 2020

Borys

Borys zaprasza do adoptowania go wirtualnie! Wykup rozpoczął wspólną podróż z Borysem. Potrzebuje stałego wsparcia. Dzięki temu opłacimy wizyty kowala (które są cykliczne i dożywotnie), oględziny weterynarza oraz utrzymanie (suplementacja,…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close