fbpx
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK

Greta (czas do 20 stycznia)

30 listopada 2021 17 grudnia, 2021 No Comments
WSTECZ

Oto Greta. Pewnie nigdy jej nie poznałeś. Zapamiętałbyś to spojrzenie wypełnione niezmąconą nadzieją, że to nie może być już wszystko, co ją czeka. Zapamiętałbyś te krzywe kopyta i wygięty kręgosłup, gdy uwiązana do płotu pokornie stała, czekając na kolejnego klienta. Zapamiętałbyś ten przyspieszony oddech i mokre chrapy na Twojej dłoni szukające sekundy ukojenia, nawet nie marchewki. Oczy błagające, byś ją zabrał ze sobą. Byś bez niej nie odchodził. A potem jej marniejącą sylwetkę znikającą w stodole w akompaniamencie świszczącego bata i pokrzykiwań idącego za nią chłopa. Ale nie możesz tego pamiętać. Bo nigdy tam nie dotarłeś. Jesteś przy niej dopiero teraz. U kresu jej wędrówki. Gdy została zupełnie sama, gdy w jej oczy wlał się strach i wypełniła je rezygnacja. Tyle razy czekała, tyle razy jej serce biło szybciej, gdy ktoś podchodził, gdy ktoś powiedział „dobra kobyła”. Ale nie na tyle dobra, by ją zabrać ze sobą.

Była tylko letnią rozrywką dla turystów. Była zimowym szaleństwem w saniach. Była matką, która rodziła źrebaka za źrebakiem. Była tanią siłą roboczą, gdy wśród jesiennych liści wóz rozjeżdżał leśne ścieżki. Była wszystkim tym, co jest na moment, a potem znika. Znikało szaleństwo, odchodziło lato, topniał śnieg, wiatr wywiał liście. Jej dzieci, jedno za drugim, odbierano jej i sprzedawano. Wszystko mijało, tylko ona wiecznie trwała. Siwa Greta na swoim sznurze w stodole. Czekająca, aż ją ktoś zauważy.

Więcej

Przekaż darowiznę

wybierz kwotę

lub

Dokonaj darowizny z imieniem
GRETA
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8, 52-314 Wrocław

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści GRETA
pod numer 7412 (koszt 4,92 z VAT)
pod numer 7910 (koszt 11,07 z VAT)
pod numer 91950 (koszt 23,37 z VAT)
pod numer 92400 (koszt 29,52 z VAT)
i pobierając tapetę

Przekaż darowiznę

Pomóż pomagać – przekaż darowiznę PayPal

Moja historia

Oto Greta. Pewnie nigdy jej nie poznałeś. Zapamiętałbyś to spojrzenie wypełnione niezmąconą nadzieją, że to nie może być już wszystko, co ją czeka. Zapamiętałbyś te krzywe kopyta i wygięty kręgosłup, gdy uwiązana do płotu pokornie stała, czekając na kolejnego klienta. Zapamiętałbyś ten przyspieszony oddech i mokre chrapy na Twojej dłoni szukające sekundy ukojenia, nawet nie marchewki. Oczy błagające, byś ją zabrał ze sobą. Byś bez niej nie odchodził. A potem jej marniejącą sylwetkę znikającą w stodole w akompaniamencie świszczącego bata i pokrzykiwań idącego za nią chłopa. Ale nie możesz tego pamiętać. Bo nigdy tam nie dotarłeś. Jesteś przy niej dopiero teraz. U kresu jej wędrówki. Gdy została zupełnie sama, gdy w jej oczy wlał się strach i wypełniła je rezygnacja. Tyle razy czekała, tyle razy jej serce biło szybciej, gdy ktoś podchodził, gdy ktoś powiedział „dobra kobyła”. Ale nie na tyle dobra, by ją zabrać ze sobą.

Była tylko letnią rozrywką dla turystów. Była zimowym szaleństwem w saniach. Była matką, która rodziła źrebaka za źrebakiem. Była tanią siłą roboczą, gdy wśród jesiennych liści wóz rozjeżdżał leśne ścieżki. Była wszystkim tym, co jest na moment, a potem znika. Znikało szaleństwo, odchodziło lato, topniał śnieg, wiatr wywiał liście. Jej dzieci, jedno za drugim, odbierano jej i sprzedawano. Wszystko mijało, tylko ona wiecznie trwała. Siwa Greta na swoim sznurze w stodole. Czekająca, aż ją ktoś zauważy.

Tak mijały jej kolejne lata życia. Mijały mroźne zimy, które malowały na oknie w stodole białe bałwany. Mijały kolejne wiosny, które Greta mogła podziwiać, gdy stopiły się bałwany malowane śniegiem. Mijały jesienie, gdy spod jej kopyt wraz z błotem wylewały się jesienne liście. Mijały upalne lata, gdy Greta stała pod gorącym słońcem, czekając na kolejnych chętnych na jej obolały grzbiet. Gdyby wiedziała, że to minione lato będzie jej ostatnim, gdyby wiedziała, że ta jesień obsypie dla niej świat czerwonymi liśćmi po raz ostatni, może by się zbuntowała.

A może nie. Bo takie konie jak Greta mają pokorę we krwi od dnia urodzenia. A jeśli na chwilę o niej zapomną, przypomni im szybko bat na zadzie albo drewniany drąg na kręgosłupie. Bywa, że widły też swoje trzy grosze dorzucą. Sposobów na przywrócenie pokory nie brakuje.

Dziś Greta stoi i czeka. Tak jak czekała całe swoje życie. Ma swoje 5 minut tu, teraz, na tej kartce. Gdy Ty czytasz, ona wypatruje pierwszych mrozów i bałwanów na oknie, które przypadło jej w udziale. Stodoła jest wielka, koni sporo. Ale innym handlarz szuka jeszcze klientów, na Gretę już szukać nie warto. Kto by zechciał spracowanego, schorowanego konia, który już swoje normy wyrobił. Tylko gdzie indziej.


Czeka na nią taki los, jaki czeka na 30 000 koni rocznie. I to tylko statystyki w Polsce. Na całym szerokim świecie, w ciszy swej bezsilności, odchodzą setki tysięcy koni. Na śmierć idą konie, które wiernie służyły, ale się zużyły. I ta wierność im nie pomogła. Ciężarówki pełne są wiernych i oddanych. I te wierne i oddane kroczą potem kopyto w kopyto wąskim korytarzem rzeźni, aż wiernie runą na ziemię, do końca oddane człowiekowi. I nikt ich nigdy nie wspomni, jakby nigdy nie istniały.

Oto Greta. Pewnie nigdy jej nie poznałeś. Zapamiętałbyś to spojrzenie wypełnione niezmąconą nadzieją, że to nie może być już wszystko, co ją czeka. Spójrz więc teraz w jej oczy, zobacz w nich te gasnące iskry. Zobacz w nich to oddanie i wierność, których człowiek mógłby się od koni uczyć. A potem sam zdecyduj. Życie albo śmierć.

Mamy wydłużony czas do 20 stycznia, aby zebrać 11 800 zł. Tyle potrzeba, aby wykupić i przetransportować Gretę do naszego ośrodka. Jeśli nie uda nam się jej spłacić, nim wzejdzie pierwsza gwiazdka, Grety już nie będzie. Ani pamięci o niej. Bo o takich wiernych i oddanych koniach pamięć umiera najszybciej. Szybciej, niż zgasną iskry nadziei w ich oczach. Często dla ich ludzi są martwe znacznie wcześniej.

Nie wrócimy Grecie młodości. Pewnie pełni zdrowia również nie. Ale możemy sprawić, że zobaczy jeszcze raz bałwana na swoim oknie. Możemy dać jej rozłożyste drzewo, pod którym schroni się w upale. Możemy dać jej zielone pastwiska. Możemy dać jej troskę, która zawsze była jej obca. Możemy odprowadzić ją tam, gdzie i tak wszyscy zmierzamy. Ale ta droga nie musi napełniać końskich oczu łzami. Pomożesz?

Numery naszych kont bankowych

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska 6-8
52-314Wrocław

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Dla wpłat zza granicy
Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Adres banku:
PKO BP Odział I we Wrocławiu
ul. Wita Stwosza 33/35
50-901 Wrocław

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)

Konto Eko Klubu Fundacji Centaurus
13 1020 5226 0000 6302 0398 3293

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowanePilneSamicaWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK
11 grudnia 2021

Mela (czas do 31 stycznia)

Zabiorę Cię w podróż. Będzie o walce i cierpieniu. I trochę o zwyciężaniu. Resztę musisz dopisać sam. To od Ciebie zależy finał. Tak więc usiądź. Poznaj małą Melę. Już wiemy,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
29 grudnia 2021

Kromka (czas do 17 stycznia)

Długie życie Kromki upłynęło na służbie u człowieka. Odkąd tylko pamięta, każdy dzień, miesiąc i rok przepracowała w ośrodku rekreacyjnym. Pomagała dorosłym i dzieciom stawiać pierwsze kroki na jej grzbiecie.…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
12 stycznia 2022

Antoś (czas do 19 stycznia)

Antoś jest koniem jak miliony. Ma swoją historię, ma swoje piękne chwile, i te mniej piękne też. Ale tu, gdzie teraz stoi, trwa najmroczniejsza z jego chwil, jakie dane mu…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
12 stycznia 2022

Guziczek (czas do 19 stycznia)

Guziczek to prawdziwy farciarz. Może Ci się wydawać inaczej, ale gdy spojrzysz na jego zdjęcie zobaczysz bardzo wyraźnie, że ktoś zezwolił mu dożyć niezwykle sędziwego wieku. Możesz wręcz mieć wrażenie,…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkie
27 grudnia 2021

Kapitan

Kapitan jest bezpieczny! Dziękujemy Wam za ocalenie Kapitana! Staruszek jest już z nami na naszym folwarku, gdzie natychmiast został objęty najlepszą, fachową opieką. Staruszek ma swój własny, przytulny boks pachnący…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK
8 grudnia 2021

Obierek

Dziękujemy Wam za uratowanie Obierka! Czy Obierek domyśla się, co go teraz czeka? Z pewnością przeczuwa jakieś zmiany, bo rozgląda się po naszym folwarku ze szczerym zaciekawieniem. Z jeszcze większym…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamicaWszystkieZWIERZĘ Z ULOTEK
8 grudnia 2021

Maja

Dziękujemy za ocalenie Mai! To dzięki Wam Maja jest już bezpieczna. Od razu, gdy tylko było to możliwe, przywieźliśmy ją do naszego folwarku, gdzie natychmiast zajął się nią lekarz weterynarii.…
CZYTAJ DALEJ
ApeleDo adopcji wirtualnejObecnie ratowaneSamiecWszystkie
12 grudnia 2021

Kostek

Kostek uratowany! Dziękujemy Wam z całego serca za ocalenie Kostka! Staruszek przyjechał już na nasz folwark, gdzie ma swoje miejsce – przytulny, ciepły boks, w sam raz dla emerytowanego konia.…
CZYTAJ DALEJ

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close