fbpx
Bez kategorii

Gehenna koni

16 września 2019 16 marca, 2020 No Comments
WSTECZ

Aktualizacja

Niezmiennie dziękujemy za Waszą pomoc i zaangażowanie dla koni w potrzebie.

Konie i osioł mieszkają na naszym folwarku i coraz lepiej się czują oraz wyglądają. Sprawa nadal w toku.

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

Tak było:

Tak jest:

 

06.11.2019

Kochani, przede wszystkim bardzo dziękujemy za Wasze zaangażowanie i wsparcie dla odebranych interwencyjnie koni i osiołka.

Sprawa jest cały czas w toku, przekazaliśmy do odpowiednich służb materiały oraz opinie weterynarzy. Jesteśmy na etapie oczekiwania na dalsze decyzje administracyjne.

Tymczasem z ocalonych zwierząt, mimo intensywnej terapii i kroplówek dzień w dzień od dnia odbioru, jedna z klaczy odeszła za Tęczowy Most.

Pozostałe zwierzaki ze względu na ich stan zdrowia i konieczność indywidualnego podawania odpowiednich ilości paszy są odizolowane od reszty. Istnieje głębokie podejrzenie, że część kucyczek, skrajnie zagłodzonych – jest źrebna. Jednak nabrzmiałe brzuchy to też często efekt zarobaczenia. Na razie pozostają pod obserwacją. W pierwszych dniach wyjadały wszystko – słomę spod siebie.

Siwa klacz, która przetrwała te najtrudniejsze, pierwsze dni, coraz częściej przebywa z naszymi końskimi staruszkami.

Przedstawiamy najnowsze nagranie – wszystkie przebywają w jednej stajni, nauczyły się już, że to nie słoma, a siano jest wartościowym dla nich pożywieniem i są bardziej oswojone z nami. Odpasanie jest żmudne i długotrwałe. Cały czas potrzebują wsparcia. Zostańcie z nimi.

Prezentujemy krótkie nagranie

 

16.09.2019

Działacze Fundacji Centaurus w miniony piątek weszli na teren nowo budowanego ośrodka w Koniowie koło Wrocławia. Zastali tam szokujący widok, który zostanie przed oczami na lata. Bogate, nowo stawiane budynki i skrajnie zagłodzone zwierzęta. Niestety nie dla wszystkich pomoc nadeszła na czas. Jeden koń został poddany na miejscu eutanazji. W wyniku interwencji finalnie odebranych zostało 9 zwierząt w głodowej kondycji. Właściciel, jak to zwykle bywa, nie ma sobie nic do zarzucenia i twierdzi, że zapewniał im najlepszą opiekę. Inne zdanie mają okoliczni mieszkańcy, jak również weterynarze, z którymi rozmawialiśmy, a którym znany jest adres w Koniowie. Wedle okolicznych mieszkańców, gehenna zwierząt trwała już od jakiegoś czasu, a padnięcia zdarzały się często. Weterynarze mówią o zaleganiu z płatnościami za usługi. Od lat…

Gdy w piątek, 13 września, w godzinach popołudniowych jechaliśmy na interwencję, nie spodziewaliśmy się, że będzie to interwencja tak tragiczna, a ratunku będzie potrzebowało aż tak wiele zwierząt. Na miejscu zastaliśmy kilkadziesiąt koni. Część w tak dramatycznym stanie, że aż trudno było uwierzyć, że stoją o własnych siłach. Widok siwków, które wyglądały tak, jakby mogły się przecisnąć między prętami boksów, pozostanie na zawsze w naszych głowach. Kucyki, które chodząc powłóczyły nogami. W tym zagłodzona mama i chowające się za nią maleństwo. To obrazy, których nie chcielibyśmy nigdy oglądać.

Piątek trzynastego. Dla jednego z koni pomoc nadeszła niestety zbyt późno. Konający na placu koń, balansujący już na granicy utraty świadomości, miał tak niskie tętno i temperaturę ciała, że jedyną pomocą, jaką można mu było okazać, to przyspieszenie wyprawy za Tęczowy Most. Rozkopana w tak charakterystyczny sposób ziemia przy nogach to oznaka zbliżającej się śmierci. Ten biedny, pozostawiony bez opieki koń umarłby i sam, prędzej czy później, ale czas, zanim by to nastąpiło, okupiony byłby bezsensownym cierpieniem. Cierpieniem, na które żadne zwierzę nie zasłużyło.

Piątek, trzynastego. Odebraliśmy łącznie 9 skrajnie zagłodzonych, żyjących i czujących zwierząt. Zwierząt, którym piekło zgotował człowiek. Są to dwa siwe konie, zagłodzone tak, że swobodnie można się uczyć na nich anatomii. Do tego razem z nami wyjechało 6 zagłodzonych kucyków (w tym klacz karmiąca maleństwo) i 1 osiołek w takim samym stanie.

Piątek, trzynastego. Kolejno ładowane do samochodów, patrzyły tymi swoimi wielkimi oczami, chyba nie mogąc uwierzyć, że to koniec ich gehenny. Zwierzęta zostały przewiezione z największą ostrożnością do naszego ośrodka, gdzie od piątkowego wieczoru są pod stałą opieką weterynaryjną. Na ten moment żyją wszystkie. Bardzo byśmy chcieli, by udało się każdego z nich uratować. By choć dla nich historia ta zakończyła się happy endem.

Właściciela nie było na miejscu. Rozmawialiśmy z nim kilkukrotnie. Zarzekał się, że leczy, że karmi, że dba. Tymczasem stan zwierząt, w ocenie robiącego obdukcje lekarza weterynarii, wskazuje jednoznacznie na zagłodzenie.
Zachowanie zwierząt również. Konie, od momentu gdy do nas trafiły, zachowują się jak odkurzacze. Chcą wymiatać spod siebie wszystko. Jedzą nawet słomę zabrudzoną odchodami. Jak gdyby tak bardzo się bały, że za moment im zniknie nawet takie jedzenie. Oczywiście, ze względu na ich bezpieczeństwo, ilość podawanej paszy jest ograniczona. Na dziś wszystkie zwierzaki dostają małe porcje w odstępach czasowych i cały czas są pod obserwacją.

Czekaliśmy z publikacją tego materiału, by dać właścicielowi szansę. By miał czas przysłać dokumenty potwierdzające leczenie koni. Dziś ponownie poprosiliśmy o dokumenty. Do chwili publikacji tego materiału, właściciel nie dostarczył niczego, co potwierdzałoby jego wersję. W dniu dzisiejszym skontaktowaliśmy się z pracującymi w tej okolicy lekarzami weterynarii, z klinikami. Nikt nie potwierdził leczenia koni w tym ośrodku, ale właściciela i ośrodek znają. Zalega im z płatnościami za usługi od lat. I nikt nie ma dobrego zdania o tym miejscu. Dobrego zdania nie mają też okoliczni mieszkańcy, którzy jak mantrę powtarzają, że częste padnięcia zwierząt i takie widoki to tu nic dziwnego.

Kochani. Pilnie potrzebne są środki na opłacenie obdukcji, badań, pełną diagnostykę, leczenie, a także najwyższej jakości pasze dla koni i suplementy.
9 czujących istot, którym człowiek zgotował piekło, dziś może liczyć tylko na pomoc dobrych ludzi. Prosimy, pomóżcie, bo bez Was nie damy rady. A one tak bardzo chcą żyć.

Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Fundacja będzie chciała występować jako oskarżyciel posiłkowy. Sprawa jest rozwojowa, będziemy Was informowali. I będziemy kontrolowali to miejsce regularnie, bo nadal pozostają tam inne zwierzęta.

Dokonaj darowizny z imieniem
Gehenna Koni
na PKO BP
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Możesz pomóc
wysyłając SMS o treści GEHENNA KONI
pod numer 74567
i pobierając tapetę

(koszt 4,92 z VAT)

Darowizna na Folwark

Czekają na Twój gest!

ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
17 września 2020

Bronka

Bronka miała dom, ale właściciele musieli ją sprzedać, tak jak inne swoje konie. Inne już są dawno za Tęczowym Mostem, zostały wywiezione na śmierć moment potem. Bronka była za chuda,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
8 września 2020

Szafirek

Niewielka obórka była dla Szafirka całym światem. Tu spędzał większość swojego życia i tylko latem, gdy do pobliskiej miejscowości przyjeżdżali turyści, Szafirek, wystrojony w niewielkie siodełko i uzdeczkę z frędzelkami,…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamicaWszystkie
8 września 2020

Józia

"Każde zwierzę na tej Planecie ma takie samo prawo, aby tu być. Tak Ty i ja" powiedział niegdyś kanadyjski pisarz, Anthony Williams. Banalne to zdanie, ale się nad nim zamyśliłam.…
CZYTAJ DALEJ
ApeleObecnie ratowaneSamiecWszystkie
8 września 2020

Oktawia

Mała Oktawia z nadzieją wygląda ze swojej komórki. Może wie, że jesteśmy dla niej jedyną szansą na ratunek, a może wcale tego nie wie i patrzy, aby po prostu sprawdzić,…
CZYTAJ DALEJ

Dziękują za Twoją pomoc

Do adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
10 września 2020

Nike

Niedawno zaprosiliśmy Was do udziału w konkursie na imię dla córki Lusi na naszym FANPAGE'u na FB. Zwyciężyło imię już samo w sobie zwycięskie - mianowicie córeczka Lusi od teraz ma…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Pierrot

Pierrot rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Miesięczny koszt 400 zł obejmuje całkowite utrzymanie z opieką kowalską oraz weterynaryjną. Jeśli chcesz adoptować Pierrota wirtualnie, wypełnił formularz.Dokonaj darowizny z imieniem BLUE na…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji wirtualnejSamiecWszystkie
10 września 2020

Blue

Blue rozgląda się za Wirtualnymi Opiekunami. Jest charakterny i zadziorny, bardzo zaprzyjaźnił się z Windem. Jest również fotogeniczny, dlatego zaprasza do zaopiekowania się nim na odległość! Miesięczny koszt 400 zł…
CZYTAJ DALEJ
Do adopcji realnejDo adopcji wirtualnejSamicaWszystkie
1 września 2020

Lukrecja

Lukrecja, z gwiazdką i chrapka, ur. 2019 roku, rozgląda się pomału za domem adopcyjnym, gdzie po ukończeniu 3-ego roku życia będzie można zapoznać ją z lonżą, a gdy skończy 4…
CZYTAJ DALEJ

Przekaż Darowiznę

Wpisz dowolną kwotę darowizny na rzecz Fundacji Centaurus.

10 zł

Pomoże pokryć jeden posiłek dziennie dla konia pod naszą opieką.

50 zł

Pomoże pokryć koszty utrzymania i wyżywienia naszych podopiecznych
w folwarku.

100 zł

Pomoże zapłacić za awaryjną opiekę weterynaryjną dla chorego lub zranionego zwierzęcia domowego.

W razie pytań skontaktuj się z nami pod numerem +48 518 569 487

Zobacz zasady ochrony danych osobowych CZYTAJ

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close