Aktualnie ratujemy
Fakty i mity na temat psów, czyli jak to z Fafikiem jest naprawdę?

 

Pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Z pewnością to powiedzenie nie wzięło się znikąd i jest całkowicie zasadne. Może być członkiem większej rodziny, lub wiernym towarzyszem osoby samotnej. Za okazaną miłość z pewnością odwdzięczy się tym samym. Gdy patrzymy w mądre, psie oczy, czasem wydaje nam się, że jedyne, czego nie potrafi, to mówić...

I zapominamy o tym, że nasz pies istotnie, mówi, choć nie ludzkim głosem. Właściwie to całkiem niezła z niego gaduła, chociaż nie używa znanych nam słów. Mowa ciała to potężna rzecz, na którą jednak rzadko zwracamy uwagę. Najłatwiej kojarzymy sobie gest merdania ogonem – wtedy odczytujemy to jako radość i zadowolenie. W istocie, w niektórych przypadkach tak właśnie może być, jednak nie zawsze. Gdy chcemy odczytać emocje psa, powinniśmy zwrócić uwagę na całe jego ciało. Jeżeli pies jest spięty, a porusza się jedynie koniuszek jego ogona, świadczy to o zdenerwowaniu i powinniśmy uważać. Poważnym błędem może okazać się dla nas przekonanie, że skoro przecież ogonem macha, to cieszy się na nasz widok. Z błędnego interpretowania psiego zachowania wzięła się również niezwykle krzywdząca potwarz, że psy to kłamcy. Owszem, zdarza im się podkradać zabawki i ukrywać przed swoimi kolegami, albo minąć nas w szybkim pędzie, zamiast oddać piłkę, którą wcześniej rzuciliśmy. Wynika to jednak z chęci zabawy, a nie z czystej intencji Fafika, aby nas oszukać. Nawet dobrze wyszkolony pies nabierze czasem ochoty na psoty i zabawy, jednak czy to tak źle o nim świadczy?

A skoro już o tresurze mowa. Często słyszy się, że naukę psa należy rozpocząć dopiero, kiedy ten skończy rok. Zdecydowanie jest to błąd i nie należy czekać z tresurą tak długo! Można to porównać do dzieci, które przecież uczą się już od pierwszych chwil swojego życia. Podobnie małe szczeniaki przyswajają wiedzę od razu, kiedy tylko znajdą się pod skrzydłami swojego opiekuna. Nauka komend dla psa może być również świetną zabawą i nie ma powodu, aby odmawiać tego swojemu Fafikowi. Z drugiej strony istnieje też powiedzenie, że stary pies nowych sztuczek się nie nauczy. A właściwie dlaczego nie? Z pewnością przyjdzie mu to nieco trudniej, ale przy systematycznej, konsekwentnej i wytrwałej pracy jesteśmy w stanie nauczyć nawet dorosłego, na przykład, przygarniętego ze schroniska pieska, nauczyć podstawowych, wymaganych komend. Trzeba też pamiętać o tym, że nauka czystości nie polega na wciskaniu fafikowego noska w nieczystości. Skąd ma on wiedzieć o co nam tak naprawdę chodzi? Choć psiaki bez wątpienia są mądre, to jednak trudno będzie mu powiązać kwestię nie załatwiania się na dywan z nosem upapranym moczem. Jedyne, co możemy osiągnąć takim zachowaniem to wzrok pełen niezrozumienia i żalu, wyrażający „człowiek, czemu mi to robisz?”. Tak, jak zdarza się zapomnieć o czymś człowiekowi, tak również psom może coś umknąć. Dlatego nieprawdą jest, że raz nauczone komendy zostaną w psiej pamięci na zawsze. Z psem trzeba nieustannie pracować, przypominać mu to, czego nauczył się na szkoleniu.

Czy pies może być wege? Z całą pewnością nie, jednak zdarza się mu podjadać trawę. Zwykle wtedy mówi się, że jak pies ją zjada, to będzie padał deszcz. Lepiej jednak nie podejrzewać naszego pupila o jasnowidztwo, a zainteresować się nim samym. Na chwilę obecną naukowcy nie wiedzą co dokładnie wywołuje chęć podgryzania zieleninki przez czworonogi. U niektórych psów wywołuje to wymioty, więc może być to sposób na pozbycie się czegoś, co podrażnia ściany żołądka. Istnieje też pewne prawdopodobieństwo, że po prostu lubią to robić. Z całą pewnością ich zwyczaj nie ma jednak nic wspólnego z pogodą. W przypadku fafikowej diety warto też zwrócić uwagę na przekonanie, że jedzenie surowego mięsa przez psy wywołuje agresję. Nasz przymilny kanapowiec nie zmieni się w rządną krwi bestię, jeżeli zdarzy mu się w posiłku kawałek surowizny. W chwili, gdy jemy batonik, a nasz pies patrzy na nas łakomym wzrokiem, na pewno nie powinniśmy się nim dzielić z naszym czworonogiem. I to nie dlatego, że Fafik może dostać od tej bomby cukrowej robaków, jak powszechnie jest uważane. Nadmiar słodkości może mu po prostu zaszkodzić, powodując biegunkę i wymioty, a tym samym ujawnić problemy z pasożytami, które pies miał już wcześniej. Nasze łakomczuchy mają zdecydowanie bardziej wyostrzony węch niż smak. Nie interesuje go, czy coś jest słone, słodkie, kwaśne czy gorzkie. Najbardziej wartościowa dla niego jest zawartość białka w pożywieniu, dlatego zdarza mu się wcinać coś, co może nie być zbyt świeże. Nie znaczy to jednak, że możemy karmić naszego pupila przeterminowanym jedzeniem! Podobnie, jak w przypadku kotów, znów pojawia się temat nieszczęsnego czosnku, który u Fafików ma zapobiegać problemom z pchłami. O ile ludziom roślina ta może pomóc w kwestiach zdrowotnych, tak dla psów może okazać się bardzo szkodliwy.

Psi instynkt drapieżcy nakazuje mu ukrywać swoje dolegliwości, aby nie okazać słabości, która mogłaby okazać się dla niego zgubna. Stąd też wynika przekonanie, że psy nie czują bólu. Nie dość, że jest to nieprawda, to jeszcze niezwykle niebezpieczna! Pies, tak jak każda istota żyjąca jest w stanie odczuwać ból, a świadczy o nim nie tylko skomlenie. Gdy czworonóg w ten sposób wyraża swoje cierpienie, problem może być już poważny. Warto zwrócić uwagę, czy pies nie zachowuje się inaczej, czy jest bardziej skłonny do ukrywania się, czy nie dyszy bardziej niż zwykle lub nie drży. Wszystko to może świadczyć o tym, że naszemu pupilowi coś dolega. Trzeba też pamiętać, że sprawdzając, czy nasz pies nie jest chory, nie można sugerować się suchością jego nosa. Jest to bardzo popularny sposób, ale całkowicie niewłaściwy. Owszem, może to świadczyć o różnego rodzaju infekcjach, ale równie dobrze może być też wywołane przez wysoką temperaturę otoczenia i suchość powietrza. Jedyną pewną metodą na sprawdzenie temperatury Fafikowi, to wsunięcie mu termometru w pupę.

Wokół psiej pupy kręci się jeszcze jedna, bardzo ciekawa teoria. Przyjęło się, że jeżeli pies trze nią o podłogę, czyli saneczkuje, to najwyraźniej ma problemy z pasożytami. Istotnie, może tak być, zwłaszcza w przypadku silnej inwazji tasiemcem, jednak nie jest to jedyna przyczyna. Świąd, którego zwierzaki próbują się pozbyć, może być spowodowane przez przepełnienie gruczołów okołoodbytowych. Jeżeli tak jest, wtedy należy je oczyścić, aby nie doszło do infekcji, która jeszcze bardziej utrudni Fafikowi życie.

Czy psy są w stanie same sobie wyleczyć rany? Dawniej, kiedy żyły dziko i nie miały swoich opiekunów, z pewnością nie miały innego wyjścia. Ewolucja faktycznie tak przystosowała psią ślinę, aby zawierała ona enzymy bakteriobójcze. Jednak działanie mechaniczne języka może dodatkowo uszkadzać i pogłębiać ranę, dlatego powinniśmy zwracać na to uwagę i zapobiegać tego typu kuracjom. Istnieje też wiele mitów, które dotyczą sterylizacji i kastracji. Podobnie jak w przypadku Mruczków, zabiegi te nie powodują tycia czy pogorszenia nastroju psa. Z racji, że Fafika nie rozsadza nadmiar hormonów, staje się on znacznie spokojniejszy, nie jest tak bardzo skory do szaleństw, a co za tym idzie, zużywa mniej energii – zachowanie zdrowej sylwetki u psa to kwestia odpowiednio dobranej diety. Nie działa to jednak tak, że u psa z problemem z agresją znika on zaraz po zabiegu: to wymaga długiej pracy i kształtowania psiego charakteru. Nie istnieje również żadne medyczne uzasadnienie twierdzenia, że suczka powinna mieć przynajmniej raz szczeniaki, aby być zdrowa. Tego typu mity przyczyniają się do krzywdy zwierząt i przepełnionych schronisk, dlatego zdecydowanie warto je dementować.

Wiele mitów może również utrudnić wybór psa, jeżeli chcemy się na niego zdecydować. Śmiało można powiedzieć, że psi charakter zależy od tego, jakiej jest rasy. To prawda, jednak należy pamiętać, że psy danej rasy, nawet, jeżeli są niezwykle do siebie podobne, to jednak nie są klonami i nawet w jej obrębie zdarzą się osobniki bardziej odważne lub mniej, aktywniejsze lub spokojniejsze. Każdy pies będzie inny i wyjątkowy. A może jednak zamiast wybierać psa rasowego zdecydujesz się na kundelka? W końcu mieszańce są zdrowsze i dłużej żyją... z tym również trzeba uważać. Tego typu pieski faktycznie mają zdecydowanie rzadziej padają ofiarą chorób genetycznych, jednak mogą chorować dokładnie tak samo jak każdy inny pies. Bycie mieszańcem nie czyni ich organizmów pancernymi. Nie wystrzegajmy się też piesków, które mają ciemne podniebienia. To nie prawda, że są bardziej skłonne do agresji. Takie podniebienie to wina tylko i wyłącznie pigmentacji, która nie ma żadnego wpływu na fafikowy charakter.

Żyją z sobą jak pies z kotem, zwykło się mówić i właściwie jest w tym sporo prawdy. Nie znaczy to jednak, że brak im tolerancji. Niechęć wynika wyłącznie z braku porozumienia. Psi i koci język, chociaż bardzo podobne gestami, to jednak różnią się znaczeniowo. Ostrzeżenie może być odebrane jako chęć ataku, a uległość powodem, dla którego ten atak nastąpi. Najłatwiej jest tym Mruczkom i Fafikom, które wychowywały się ze sobą już od małego. Wtedy znają się i wiedzą jak na siebie reagować. W przypadku dorosłych zwierząt brak kursu językowego może sprawić wiele problemów. Nie ma również reguły, czy psy się polubią czy nie, niezależnie od płci. Dwóch chłopaków może się ze sobą świetnie dogadywać, podobnie też dwie dziewczyny.

Wiele mówi się też o psich zdolnościach, które czasem urastają do rangi niemal mistycznych. Szósty zmysł psiaka podpowiada mu, aby nie lubić osób pijanych. Tak naprawdę pies nie wie czym jest alkohol, a już zwłaszcza, że jest czymś złym. Na to, że Fafik może złowrogo odnosić się do osoby pijanej, wpływa przede wszystkim zmieniony zapach i często irracjonalne, nie rozpoznawalne dla zwierzęcia zachowanie. Wtedy pies nie czuje się pewnie i będzie zachowywał się złowrogo w stosunku do każdego, kto będzie zachowywał się niewłaściwie, lub będzie takiej osoby unikał. Ta sama zasada działa również w przypadku różnych chorób. Tak, twierdzenie, że psy są w stanie wyczuwać różnego rodzaju choroby okazuje się być prawdziwe. Są psy, które są specjalnie szkolone pod kątem towarzyszenia osobom chorującym na cukrzycę. Zwierzę jest w stanie wyczuć zmiany w organizmie nawet ok 30 minut wcześniej, niż jest w stanie je zauważyć człowiek. Mniej pewne, choć równie prawdopodobne jest, że psy są w stanie przewidzieć atak epilepsji na kilka minut przed tym, jak się zacznie. To również nie wynika z nadzwyczajnych umiejętności Fafika. Wszystko kręci się wokół jego niezwykle czułego nosa, który jest w stanie wyczuć nawet najmniejsze zmiany w zapachu naszego ciała, i czujnego obserwowania: mowa ciała jest dla psów podstawą, więc również zauważą najdrobniejszą nieprawidłowość w naszym zachowaniu.

Psy są naszymi najwierniejszymi przyjaciółmi już od zarania dziejów. Ważne jest, abyśmy poznali je tak dobrze, jak one są w stanie poznać nas. Musimy być świadomi tego, jak odpowiednio je pielęgnować, a przede wszystkim niszczyć w zarodku wszystkie krzywdzące mity. Nasi czworonożni przyjaciele zdecydowanie na to zasługują.

Zdjęcia

Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Nasze aukcje Allegro
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!