Aktualnie ratujemy
Ciepły płomień w chłodzie jesieni

Stało się: lato powoli dobiega końca, dni stają się coraz krótsze i zimniejsze. Jeszcze chwilę temu opalaliśmy się na plażach, zażywaliśmy kąpieli w jeziorach i morzach, a teraz musimy już chować się pod coraz grubszymi bluzami, swetrami i szalikami. I tak trochę tęskno do tych wakacji, które dopiero co przeminęły. Jednak nawet jesień potrafi być pełna uroku. W końcu właśnie teraz, gdy chłód coraz bardziej szczypie w policzki, tak przyjemnie jest skryć się pod kocem z kubkiem pysznej herbaty, a wnętrze ocieplić przyjemnym blaskiem świec. Bardzo często towarzyszą temu intensywne zapachy. Świece lawendowe, cynamonowe, czekoladowe... ręce same wyciągają się po nie, gdy mijamy je na sklepowych półkach. Jednak zastanówmy się przez chwilę. Czy faktycznie są jedynie niewinnymi ozdobami mieszkania?

 

Nie wszystko zdrowe, co ładnie pachnie

 

Aby przekonać się o tym, jaki wpływ na nasz organizm mają świece, musimy rozłożyć je na czynniki pierwsze. To, co najczęściej spotykamy w sklepach to świece parafinowe ? parafina jest bardzo tanim, więc i rozpowszechnionym materiałem. Jest to substancja pochodząca z ropy naftowej, smoły węgla brunatnego, smoły łupkowej lub torfu, wytwarzana jest również w sposób syntentyczny. Sadza, która powstaje przy spalaniu takiej świecy jest podoba do tej, która wydobywa się z rury wydechowej samochodu z silnikiem Diesla. Wdychanie tej substancji działa tak samo jak bierne palenie i jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Dowiodły tego między innymi badania przeprowadzone przez doktora Amida Hamidi z Uniwersytetu Stanowego Południowej Karoliny. Przeprowadził on eksperyment, który polegał na zapaleniu świecy w zamkniętym pomieszczeniu wraz ze spektografem. Świeca płonęła pięć godzin, a po tym czasie zbadano to, co osadziło się na filtrze. Badanie wykazało, że w oparach ze świecy znajduje się między innymi bardzo niebezpieczny benzen, który może przyczyniać się do powstawania nowotworów, a także toulen, odpowiadający za specyficzny zapach i żółtą barwę płomienia. Wywołuje on zawroty głowy, problemy z koncentracją a także powoduje zaburzenia funkcjonowania układu oddechowego, krwionośnego i odpornościowego. Jedna świeca palona raz na jakiś czas nie wyrządzi wielkiej krzywdy, jednak prawda jest taka, że zwykle palimy je regularnie w zamkniętych, nie wietrzonych pomieszczeniach.

Świeca to nie tylko parafina, ale również knot, który bardzo często zawiera metal, aby ten trzymał się prosto i nie tonął. Zazwyczaj jest to cynk, cyna, przede wszystkim ołów, który podrażnia drogi oddechowe, przyczynia się do pojawienia się astmy a także chorób układu oddechowego. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze substancje zapachowe, które zwykle są sztucznymi składnikami aromatycznymi rozcieńczanymi glinkolem propylenowym, olejem roślinnym lub mineralnym, których pochodzenie, podobnie jak parafiny, jest petrochemiczne. Większość aromatyzowanych świec uwalnia takie związki jak aceton, tetrachloroeten, chlorobenzen, etylobenzen, styren, ksylen, fenol czy cyklopentan, które są wysoce toksycznymi substancjami.

Świece wykonywane są również ze stearyny, która także budzi wiele kontrowersji. Jest to mieszanina nascyconych kwasów tłuszczowych: palmitynowego i stearynowego i nieznacznej ilości kwasów tłuszczowych nienasyconych. Zdarza się jednak, że świece stearynowe są wykonywane z tłuszczów zwierzęcych, np. tłuszczu wołowego lub tłuszczów roślinnych, w tym przypadku z oleju palmowego.

 

Zmierzając ku lepszemu

 

Wielu producentów świec postanowiło wyjść na przeciw konsumentom. Zaczęły pojawiać się na rynku nowe produkty, które miały za zadanie być mniej trującymi i bardziej naturalnymi. Droższe świece aromatyzowane naturalnymi olejkami eterycznymi, które faktycznie są znacznie zdrowsze i bardzo często stosowane w aromaterapii, jednak w żadnym wypadku nie nadają się do spalania! Wchodząc w reakcję z płomieniami uwalniają szkodliwe dla organizmu substancje. Olejki eteryczne najlepiej sprawdzają się wtedy, gdy kilka kropel znajdzie się w podgrzewanej wodzie. Wtedy uwalniają swoją prawdziwą moc, a my możemy cieszyć się bezpiecznym zapachem. Na sklepowych półkach możemy również znaleźć świece na bazie soi. Tłuszcz z tej rośliny, w czasie produkcji świec, utwardzany jest kwasem stearynowym. Nie możemy również zapomnieć o tym, że soja jest modyfikowana genetycznie, więc nawet ten rodzaj świec nie jest w stu procentach naturalny. Nie można jednak zaprzeczyć, że są znacznie lepsze od świec parafinowych i stearynowych. Podczas spalania wosku sojowego wytwarza się znacznie mniej toksycznych spalin i dwutlenku węgla niż w przypadku świec tradycyjnych. Czasem można znaleźć też świece na bazie nietoksycznego, niemodyfikowanego genetycznie wosku sojowego. Takie świece palą się od trzydziestu do pięćdziesięciu procent dłużej niż parafina czy stearyna. W tego typu produktach knot wykonywany jest z drewna lub niebielonej bawełny, dzięki czemu również nie uwalnia do atmosfery toksycznych substancji.

Inną naturalną alternatywą są świece wykonane z wosku pszczelego. Ten pozyskiwany jest przesz pszczelarza poprzez przetapianie pszczelich plastrów, które w ulu nie są już potrzebne. Wosk ten ma najwyższą temperaturę topnienia ze wszystkich innych, nie zatapia knota i rzadko kiedy wycieka, a jeśli zrobią się plamy, bardzo łatwo się ich pozbyć za pomocą odrobiny wody i mydła. Wosk pszczeli nie tylko nie uwalnia szkodliwych substancji, ale podczas spalania emituje jony ujemne, dzięki czemu w naturalny sposób oczyszcza powietrze. Przy zakupie tego typu świec również trzeba uważać i zwracać uwagę na skład: zdarza się, że niektóre mają dodatek parafiny, a wtedy nie będą dobrze spełniały swojej funkcji.

 

Ciepło, pachnąco i zdrowo

 

Okazuje się, że wybór świec, którymi moglibyśmy ozdobić nasze mieszkanie wcale nie jest taki łatwy, jak mogłoby się wydawać. Nie znaczy to jednak, że musimy całkowicie z nich rezygnować. Jeżeli już zapada decyzja o kupnie, wybierajmy te, kóre nam nie szkodzą – świece z wosku sojowego oraz pszczelego. Istnieje również bardzo prosty sposób na wykonanie świecy własnoręcznie. W jaki sposób to zrobić? Potrzebujemy zaledwie jednej pomarańczy, oliwę z oliwek i nożyk. Nożykiem przekrajamy pomarańczę na pół tak, by "ogonek" znalazł się na dole. Ostrożnie pozbywamy się miąższu, tak, aby nie uszkodzić skórki i białego, biegnącego przez środek pomarańczy słupka. Do wydrążonej skórki wlewamy oliwę, polewając nią odrobinę wystającą część. Podpalamy knot i gotowe! Mamy całkowicie naturalną, pięknie pachnąca świecę.

 

Okazuje się, że coś nawet tak banalnego jak wybór świecy może przysporzyć nieco kłopotów. Najważniejsze jednak to być świadomym swoich wyborów i ich konsekwencji. Wciąż możemy cieszyć się ciepłym blaskiem płomieni i jednocześnie nie niszczyć naszego zdrowia. Uprzyjemnijmy długie, jesienne wieczory czymś ciepłym, pachnącym, ale też przede wszystkim zdrowym!

Zdjęcia

Szczekają o pomoc Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Nasze aukcje Allegro Ślub z Centaurusem
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!