EKO KLUB
PayPal Wybierz kwotę darowizny:
20 zł
50 zł
100 zł



Chów bezstajenny koni

Jestem pewna, że zdecydowanej większości miłośników kopytnych, konie kojarzą się jednoznacznie ze stajnią i rozmieszczonymi w rzędach boksami wyścielonymi słomą. Z boksów tych wyglądają ciekawskie otoczenia zwierzęta. Kojarzą się one także z rozległymi pastwiskami, gdzie zażywają kąpieli słonecznych, bawią się ze swoimi kolegami, czy też urządzają prawdziwie końskie zaloty. Nigdy nie zapomnę widoku koni leniwie spacerujących po dużej, ogrodzonej łące na skraju lasu. Starszy pan otwierał bramę i wołał donośnym głosem: „Koooonie!”. No i konie szły. Szły prosto do bramy, później do stajni, a następnie każdy do swojego boksu. No… prawie każdy. Czasem zdarzało się, że któryś zabłądził, gdy okazało się, że w innym M1 mieszka jego najbliższa przyjaciółka czy przyjaciel.

Coraz większą popularność zyskuje jednak bezstajenny chów koni. Brzmi przerażająco? Wcale takie nie jest. Właściwie, można powiedzieć, że jest to swoisty powrót do korzeni. W Polsce do połowy XIX wieku stajnie były prawdziwą rzadkością. Te funkcjonowały jedynie przy zamkach, pałacach i gospodach. W stajniach tych gościły konie pracujące w danym mieście. Pierwsza stajnia, w której można było wynająć wierzchowca,  została wybudowana w Londynie. Stajnie powstawały dla wygody właścicieli koni – zwierzę było zawsze „pod ręką” i nie trzeba było go szukać na rozległych pastwiskach, których, swoją drogą, w mieście być nie mogło. Mało które gospodarstwo chłopskie czy folwark szlachecki miało osobne pomieszczenie dla koni. Wykorzystywane do pracy w polu na koniec dnia były puszczane wolno na wspólne pastwisko strzeżone przed pastucha. Z czasem pojawiła się potrzeba budowania stajni w celu… pozyskiwania końskiego nawozu. Później pojawił się również element tworzenia indywidualnych gospodarstw i poczucia własności, którą trzeba było chronić.


Można więc śmiało powiedzieć, że stajnie powstały tylko i wyłącznie dla wygody człowieka. Jeśli chodzi o konie, korzyść z własnego M1 odczuwają źrebięta, ponieważ stajnie umożliwiają zapewnienie im obfitego pożywienia, przeznaczonego tylko i wyłącznie dla nich, gdzie nie muszą się nim dzielić z innymi, silniejszymi końmi.


Chów bezstajenny, inaczej nazywany otwartym, polega na trzymaniu stada na obszernym pastwisku 24 godziny na dobę. Konie muszą mieć zapewnioną odpowiedniej wielkości wiatę, w której mogą schować się przed wiatrem i deszczem. Ponadto konieczne jest regularne sprawdzanie pastwiska, czy nie znalazły się na nim śmieci, które mogłyby zagrozić zwierzętom. Niezbędnym elementem jest też stały dostęp do wody, regularne i obfite dostawy pożywienia, podstawowa opieka kowala, a także weterynarza, przy czym kluczowe jest regularne odrobaczanie zwierząt. Jeśli tylko zostaną spełnione te warunki, można być pewnym, że konie w chowie bezstajennym będą bardzo szczęśliwymi zwierzętami.

Dlaczego?


Przede wszystkim: rytm dobowy koni jest zupełnie inny niż nasz. Gdy my idziemy spać, one mogą mieć wielką chęć nadal spacerować, skubać trawę, zaczepiać towarzyszy. Zamknięte w osobnych boksach nie mogą się oddać tym końskim przyjemnościom. Jedyne, co im pozostaje, to cierpliwie poczekać do rana, aż ich opiekun wstanie i znów wypuści na pastwisko. Wiata umieszczona na wybiegu pozwala im samym decydować o tym, kiedy chcą przebywać pod gołym niebem, a kiedy skryć się pod dachem. Wolny wybieg pozwala im również zażyć odpowiedniej dawki ruchu: dziki koń może przebyć nawet 20 km dziennie. Brak możliwości przemieszczania się może być przyczyną urazów, narowów, zaburzeń psychiki chorób, w tym przewlekłej obturacyjnej choroby płuc – RAO, które jest nieuleczalne.


Bardzo ważny jest również dostęp do świeżego powietrza – w końcu czy sami do niego nie ciągniemy? Nawet przy odpowiedniej wentylacji stajnia wypełniona jest pyłem, amoniakiem z gnojowiska, mogą pojawić się również zarodniki grzybów. To wszystko może przyczynić się do kaszlu czy też chorób układ oddechowego, a także spadkiem wydolności oddechowej. Okazuje się też, że konie zdecydowanie bardziej wolą lekki chłód. Co więcej, przebywając na świeżym powietrzu nabywają znacznie więcej odporności, niż inne stada mieszkające w ciepłych stajniach.


Konie to niezwykle towarzyskie zwierzęta. Chów bezstajenny sprawia, że mogą cały czas przebywać ze sobą, wspólnie się bawić, zaczepiać, czasem posprzeczać. Nie są odseparowane od siebie ścianami boksów przez wiele godzin. Odchodzą od siebie tylko i wyłącznie wtedy, kiedy mają na to ochotę i nikt ich do tego nie zmusza. Niewątpliwie koń, który bez ograniczeń może przebywać wśród kolegów i koleżanek ze stada, jest szczęśliwszy.


Odpowiednio przemyślany i odpowiedzialnie prowadzony chów bezstajenny ma naprawdę wiele zalet. Oczywiście, należy pamiętać, że konie, które zostały sztucznie wydelikacone przez człowieka mogą nie znieść surowych warunków wolnego wybiegu i należy je odpowiednio do niego dostosować, lub też po prostu pozostawić w chowie stajennym.

Zdjęcia

ZAMÓW
NASZ NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie zwierząt, przyrody i ekologii. Zapisz się do naszego newslettera!

WYSZUKIWARKA

Czekają na Twój gest!
Dumka
Dumka
Dumka zadziera głowę wysoko. Chwilę nam się przygląda, ale gdy wyciągamy do niej (...)
więcej
WESPRZYJ
Tofik
Tofik
"Witaj przyjacielu. Chcę Ci opowiedzieć moją historię. Dziś jest dla mnie (...)
więcej
WESPRZYJ
Szara
Szara
Nazywam się Szara.  Stoję tu przed Tobą i proszę Cię o pomoc. Błagam o (...)
więcej
WESPRZYJ
Klaudynka
Klaudynka
Gdy handlarz otwiera drzwi ciemnej komórki i siłą wyciąga z niej karą klacz, idący (...)
więcej
WESPRZYJ
Zagłodzone źrebaki
Zagłodzone źrebaki
Gdy rozejrzysz się wokół siebie, pomyślisz o znajomych, najpewniej uznasz, że (...)
więcej
WESPRZYJ
Kucynka
Kucynka
Bezimienne kucyki odchodzą bezszelestnie "A może stać nas na to, żeby (...)
więcej
WESPRZYJ
WSZYSTKIE APELE

Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wrocław

kontakt@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Swift/Bic: BPKOPLPW
IBAN: PL15102052260000600202200350
Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!
Dołącz do nas!

Tylko 1zł dziennie
Wspieram!


Zobacz zasady ochrony danych osobowych Zamknij powiadomienie