YOOtheme
Niedziela, 5 Wrzesień 2010
Korsa - czeka na ratunek! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Weronika   
Czwartek, 10 Czerwiec 2010 11:19

Korsa jest już bezpieczna. DZIĘKUJEMY!


 

AKTUALIZACJA 21.06.2010

Kochani, dziękujemy za liczne telefony - Korsa już u nas. Wielu z Was zdążyło ją odwiedzić jeszcze w ten weekend - zadbali o nią nasi goście z Krakowa i z Rzeszowa, którzy odwiedzili swojego podopiecznego Herkulesa w ten weekend. Niestety uczelnia nie chciała czekać na zebranie przez nas tej kwoty - mieliśmy jeden dzień na decyzję - w związku z tym, jak to w takich przypadkach bywa, pożyczyliśmy pieniądze, które do końca tygodnia musimy oddać. Całkowity koszt ratowania Korsy przekroczy 2000,00 zł. Na razie została zakupiona i przetransportowana do naszej stajni pod Wrocławiem (1200 zł w sumie), już wczoraj odwiedził ją kowal i została odrobaczona. Musimy jednak do końca tygodnia zwrócić pełną kwotę jaką udało nam się cudem pożyczyć i opłacić jej transport do stajni w Wojnowie (ok 700 zł). Korsa wymaga teraz doskonałej opieki, nabrania wagi i dotarcia do swojej równowagi psychicznej.   

Zadzwoniło do nas również wielu studentów, bardzo dziękujemy za zaangażowanie w sprawę Korsy i oczywiście zapraszamy do stajni po uprzednim kontakcie telefonicznym. Na razie Korsa pozostaje w boksie, a za parę dni dołączymy ją do stada "słabszych" koni.

W związku z licznymi wątpliwościami, czy uczelnia sprzedała czy oddała konia (wiele osób było oburzonych tym faktem i nie do końca dawało wiary faktowi sprzedaży Korsy przez uczelnię) zapraszamy do kontaktu z nami osoby zainteresowane, którym możemy okazać fakturę za zakup klaczy.

 

Korsa przed kowalem:


 

 

Jej historia:

 

Korsa prosi o pomoc...


Korsa jest sześcioletnią klaczą. Od pół roku jest własnością jednego z polskich uniwersytetów. Władze uczelni zakupiły ją po to, żeby studenci weterynarii mieli żywe zwierzę do ćwiczeń. Uniwersytetowi i jego studentom niepotrzebny jest niespokojny koń, a taka się stała.
Zapadła decyzja o sprzedaży, a ponieważ Korsa ma uraz biodra, nigdzie poza skupem żywca nie znajdzie kupca.

Cena życia Korsy to 1700 złotych ( 1000 zl koszt konia i 700 zl koszt transportu ) które musimy zebrać do 25 czerwca!
Sprawa jest bardzo delikatna – władze uniwersytetu zgodziły się z nami współpracować tylko i wyłącznie pod warunkiem nie nagłaśniania tej sprawy w mediach.
Dlatego zwracamy się bezpośrednio do osób, które już wcześniej nie były obojętne na los ratowanych przez nas koni.

Mamy czas do 25 czerwca na zebranie 1700 zł




Więcej informacji o Korsie pod numerami telefonów:
biuro w Toruniu      56 652 85 65
I l o n a          5 1 8 5 6 9 4 8 7
D o m i n i k a          5 1 8 5 6 9 4 8 8

 

"Korsa"

Fundacja Centaurus

PKO BP SA
ul. Borelowskiego 53/2
51-678 Wrocław
15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Zmieniony: Poniedziałek, 09 Sierpień 2010 12:24