YOOtheme
Niedziela, 5 Wrzesień 2010
Nastka - rzeźnia czy hipoterapia w Warszawie? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Cyprian   
Poniedziałek, 11 Styczeń 2010 18:30

Nastka ogromnie dziękuje!

Wczoraj (we wtorek 2.02.2010 ) przybyła do stajni fundacji. Nie udało się wprowadzić jej do przyczepy, a że czas naglił, zaś nie chcieliśmy konia stresowa - przeprowadziliśmy Nastkę 5 km piechotą do nas do stajni lasami.

Nastunia ma się świetnie, dziś juz poznała się z końmi na wybiegu, łaciaty Kuba poznał w niej koleżankę sprzed wielu lat.

Na razie Nastkę czeka wizyta u kowala, szczepienie i odrobaczenie. Potem przed nią resztki zimy, a na wiosnę pojedzie do ośrodka Fundacji “Hej Koniku!” w Warszawie do hipoterapii.

Ogromne podziękowania w kierunku Paulinki i XII Gimnazjum w Szczecinie oraz Kuriera Szczecinskiego, allegrowiczów z ogromnym sercem, czytelników Życia Warszawy, Pani Natalii Bet i Pana Mateusza - dziennikarzy Życia.

 

 

Oto Nastka na padoku przy naszej stajni w Wojnowie:

 


 

 

Nastka to wyjątkowa historia.

 

 

 

Nastka na sniegu

 

Nasz kierownik stajni zna ją jeszcze z czasów, kiedy była młoda i pracowała w Wojnowie w rekreacji i hipoterapii, a pochodziła od lokalnego znamienitego hodowcy. Stała wówczas w stajni, w której dziś stoją nasze konie i biegała po tych samych padokach, choć wówczas wszystko było tu inne, bo było to przeszło 10 lat temu, kiedy postawiła tu kopyta po raz pierwszy. Po kilku latach w Wojnowie została sprzedana do hodowli i krązyła po okolicy, od właściciela do właściciela. W Wojnowie każdy Nastke pamietał, bo niejeden stawiał na niej pierwsze kroki, niejeden przygotowywał sie na zawody.


Nastka była koniem dla każdego, pełnym oddania i werwy do pracy. Przy tym wszystkim była tak przepiękna, że nigdy nie przyszłoby nam do głowy, że ona właśnie potrzebuje pomocy.
Usłyszeliśmy o niej jakiś rok temu, kiedy urodziła bardzo słabego źrebaka, a ten padł paręnaście dni po przyjściu na świat. Wtedy zaczęły krążyć pogłoski o tym, że Nastki nikt już nie chce i żaden kolejny dom nie czeka nią, nie tym razem.


W końcu Nastka ma już 16 lat. Wygląda bardzo dobrze i tylko my wiemy, jak wielkie
ma serce do pracy, jak bardzo lub dzieci i jak złotym koniem mogłaby być dla kogoś jeszcze przez wiele lat.
Pojechaliśmy zobaczyć się z Nastką parę dni temu, kiedy znajomy obecnych właścicieli zadzwonił, że Nastkę oglądał handlarz który wywozi masowo konie na Rawicz. Zdawaliśmy sobie sprawę, ze przy obecnej cenie koni - gdzie za 2,5 tys zł można kupić młodego, zdrowego konia z dobrym pochodzeniem, 16letnia, wysłużona babcia Nastka ma niewielkie szanse. Łagodne, poczciwe konisko wyprowadziliśmy na śnieg prawie po nocy, grzebała troszkę niecierpliwie
kopytkami w śniegu, poznała chyba naszego stajennego, który pracował z nią za jej młodości, bo przytulała się przez całe spotkanie.

"Moja Nastka, już spokojnie, nie damy Ci zrobić krzywdy" powtarzał cicho drżącym głosem nasz stajenny, kiedy głaskał klacz po pysku, a ta przymykała oczy.

Patrzyliśmy na nich i myśleliśmy tylko, ile koni, po latach pracy na rzecz człowieka, dostaje bilet do obojętności i bezużyteczności?

Jak szybko człowieka przestaje obchodzić takie zwierzę, jak przedmiotowo potrafimy je traktować.


Kiedyś uwielbiana Nastka, dziś nikt już o niej niej pamięta. Niektórzy wręcz powiedzą, że rzeźnia to wybawienie - jak łatwo usprawiedliwić można swoją bezduszność. Bo oczywiście, konie na rzeź szły i najpewniej iść będą dalej - ale historia Nastki to raczej historia inna, choć symboliczna. Historia tego, jak niewiele warte jest ludzkie "przywiązanie" i wdzięczność.

Każdy kto ją oglądał w ostatnich dniach mówił tylko"gdyby ona miała parę lat mniej, to bym kupił dla dziecka". Ale konie się starzeją, jak każdy z nas. Nie żyją wiecznie i nie są wiecznie młode i zdolne do pracy. Przychodzi starość i moment, w którym słyszą, że już więcej nikt ich nie potrzebuje. Ileż szkółek jazdy konnej ma konie w wieku do 10 lat - gdzie podziały się starsze konie ? Stoją obok Nastki.

 

Prosimy o pomoc w wykupieniu Nastki.

 Nastka i Krzys

 

Potrzeba 2900 zł na wykup klaczy i 1500 zł na transport do Warszawy -

Nastka ma szansę przebywać dalej z dziećmi - w ośrodku hipoterapii ..... w Warszawie.

 


Ustaliliśmy czas do końca stycznia 2010, potem Nastkę zabierze handlarz na rzeź.
 
 

Możesz pomóc biorąc udział w naszych aukcjach allegro!!

 

Zmieniony: Poniedziałek, 15 Luty 2010 08:11